piątek, 29 listopada 2013

Świąteczna akcja PaeseBox

Witajcie kochani !

Dzisiaj mam dla Was informację. Świetną informację. W grudniu rozpoczyna się druga już akcja firmy Paese. Za cenę 39 zł dostajemy eleganckie pudełko PaeseBox, a w środku 5 pełnowymiarowych (!) oraz 6 próbek produktów. Kosmetyki, pudełeczko i wysyłka są wliczone w cenę. To naprawdę świetna sprawa. Osobiście uważam,że to naprawdę okazyjna oferta. W tym wypadku PaeseBox przewyższa inne tego typu "boxy" , w których najczęściej dostajemy miniatury lub próbki kosmetyków.

Moim zdaniem to rewelacyjna sprawa. Jest już prawie grudzień, zbliżają się Święta. Można sprezentować komuś właśnie takie pudełeczko z kosmetykami. Będzie to na pewno trafiony i miły prezent :) A nawet warto samej sobie zrobić taką miłą niespodziankę. Wcześniej nie wiemy jakie kosmetyki do nas trafią, więc oczekiwanie i podekscytowanie tylko potęguje naszą radość :) Kosmetyki są wybierane spośród: cieni do powiek, szminek, błyszczyków,lakierów, odżywek, podkładów Ideal Matte oraz Mat It Up, pudrów sypkich i prasowanych, róży i kredek.


Akcja trwa od 1 do 31 grudnia.
Jeżeli chcecie zamówić pudełko PaeseBox wystarczy wpłacić 39 zł, a dane do wysyłki wysłać na adres klub@paese.pl
Dane do przelewu są umieszczone na plakacie, ale mogą być słabo widoczne, więc napiszę je poniżej :
Raiffeisen Bank 26 1750 1048 0000 0000 1212 3647 Euphora Grzegorz Wnęk Spółka Jawna , ul. Orszańska 43 30-698 Kraków



Co myślicie o tej akcji ? :)

czwartek, 28 listopada 2013

Różowy Eliksir od Wibo i przypomnienie

Witajcie :)
Dzisiaj recenzja. Moje odczucia na temat pomadki Eliksir firmy Wibo.

Swoją pomadkę kupiłam już kilka miesięcy temu. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją. Mam już wyrobione zdanie na temat tej pomadki. I powiem Wam szczerze (jak zawsze) , że nie jest ono jednoznaczne. Mam mieszane uczucia. A szczegóły poniżej :) Zapraszam



Wibo, Nawilżająca pomadka do ust "Eliksir"

OPAKOWANIE
Pomadka zamknięta jest w białym opakowaniu z różowo-metalicznym akcentem. Na opakowaniu znajduje się napis "Eliksir" , który bardzo szybko ściera się i opakowanie wygląda mało estetycznie. Jest również naklejka z opisem i numerkiem koloru oraz kodem kreskowym.


ZAPACH
Delikatny. Słabo wyczuwalny. Lekko słodki. Ja wyczuwam w nim coś jakby wanilię ;)

KONSYSTENCJA
Miękka, kremowa. Pomadka lekko sunie po ustach. Ładnie i równomiernie się rozprowadza. Tutaj muszę dodać, że dla mnie pomadka jest za miękka. Łatwo się wygina w opakowaniu i można ją złamać.

CENA
około 9-10 zł

POJEMNOŚĆ
4,2 g

DZIAŁANIE
Producent mówi nam, że pomadka nie wysusza ust i sprawia, że są gładkie i miękkie. Lekka formuła ma zapewniać nawilżenie ustom i dawać im piękny kolor.

Tak wygląda na ustach

Jakie mam zdanie na jej temat ? Oceniam odcień 04
Na duży plus jest cena i gama kolorystyczna. Do wyboru mamy 8 modnych a zarazem klasycznych odcieni, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Wydajność jest całkiem w porządku. Pomadkę mam od kilku miesięcy i używam dość często, a zużycie jest prawie niewidoczne.
Co do działania to mam mieszane uczucia. Rzeczywiście pomadka jest nawilżająca. Nie wysusza ust, utrzymuje je w dobrym stanie. Nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi i nie zbiera się w załamaniach. Intensywność koloru można stopniować poprzez kolejne warstwy produktu. Zgadzam się, pomadka daje ładny kolor i bardzo ładny połysk. Efekt na ustach jest podobny do błyszczyka. Usta wyglądają ładnie, ale przez krótki czas. Moja pomadka łatwo się ściera i schodzi z ust. A co najgorsze, schodzi nierównomiernie ! Po około godzinie zostają mi już tylko kontury ust pomalowane pomadką. Wygląda to bardzo nieciekawie. Ponadto pomadka jest bardzo miękka. Wygina się w opakowaniu, łamie. Bardzo mnie to denerwuje i , niestety, wygląda nieestetycznie.

Chciałabym przypomnieć o konkursie na moim blogu. Trochę zastanawia mnie słabe zainteresowanie. Serdecznie zachęcam do brania udziału.

środa, 27 listopada 2013

Liebster Blog Award po raz trzeci + Rossmann mnie wykończy

Witajcie :)

Zapewne domyślacie się już po tytule o czym będzie dzisiejszy post. Nie przedłużając (ma być krótko, zwięźle i na temat) przechodzę do sedna sprawy ;) Zostałam nominowana po raz trzeci do Liebster Blog Award. Jest mi niesamowicie miło,aczkolwiek zastanawiam się czy jest jeszcze chociażby jedna osoba, która nie ma dość tych moich odpowiedzi :D Nominowała mnie Klaudia (link do Jej bloga ) za co raz jeszcze, bardzo dziękuję :)

A teraz już pytania i moje odpowiedzi

1. Twoja najlepsza cecha i najgorsza wada?
Za swoją najlepszą cechę charakteru uważam szczerość, a za najgorszą wadę mściwość. O tak...

2. Twoje największe marzenie?
Być szczęśliwą. Po prostu.

3. Co w życiu daje Ci najwięcej radości?
Uśmiech, radość bliskich osób. A jak jeszcze ja się przyczynię do tego to już w ogóle jestem szczęśliwa :)

4. Co byś w sobie zmieniła?
Wiele, żeby nie powiedzieć wszystko. Kilka negatywnych cech charakteru, jak właśnie wyżej wymieniona mściwość albo niecierpliwość. Z wyglądu na pewno włosy i oczy.

5. Czego się boisz?
Samotności. Jestem typem człowieka , który na dłuższą metę nie znosi samotności. Potrzebuję ludzi dookoła.

6. Co zrobiłabyś z milionem $?
Kupiłabym nowy samochód mamie :D taki żeby bała się nim jeździć (czytaj : taki wypasiony, że bałaby się , że go rozwali :D Sobie kupiłabym domek i też samochód ( ale najpierw trzeba zrobić prawo jazdy ) a resztę przeznaczyłabym na dom dziecka w swojej okolicy.

7. Jakie blogi najczęściej czytasz?
Najczęściej związane z tematyką urodową, kosmetyczną.

8. Lubisz podróżować?
Tak, bardzo. Ale niestety, nie mam ku temu zbyt wiele okazji.

9. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
A to się zmienia co jakiś czas :) Na chwilę obecną zupa pomidorowa Niech ktoś zgadnie co jadłam dzisiaj na obiad :D

10. Jaką porę roku lubisz najbardziej?
Zimę ! Kocham , uwielbiam. Śnieg, zjeżdżanie na sankach, cudowna atmosfera świąt :D magia !

11. Jakie 3 rzeczy zabrałabyś na bezludną wyspę?
Krem do twarzy, nóż i latarkę.

Nie będę już nikogo nominować, robiłam to za pierwszym razem :) Zapraszam każdą chętną osobę do zabawy i udzielenia odpowiedzi na te pytania.

A teraz druga część mojego postu. Czy Wy też macie tak, że czasami kończą Wam się wszystkie kosmetyki jednocześnie? Ja często. I jeszcze ten Rossmann tak blisko... To mnie kiedyś wykończy. Naprawdę. Zobaczcie co dzisiaj mnie skusiło.


Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, odżywka do włosów olejek eteryczny z rozmarynu i liść oliwny


Tołpa, Kremowe serum odmładzające do rąk. Producent zapewnia, że jest to produkt bez alergenów i sztucznych barwników i że zawiera ekologiczny torf - to mnie zaciekawiło :)

Wybaczcie mi jakość zdjęć. Dopiero wróciłam i jest już bardzo ciemno.

Pozdrawiam Was serdecznie :*

wtorek, 26 listopada 2013

Pachnąca Ziaja i moje uzależnienie.

Witajcie :)

Los nie jest dla mnie łaskawy. Oj nie. Może nie tyle dla mnie co dla mojego portfela. No bo powiedzcie sami, czy to nie jest okrutny zbieg okoliczności,że po drodze z uczelni do akademika mijam (codziennie!) Rossmanna ? Jest tak blisko, taaaaak blisko... Kilka kroków od akademika. Z okna swojego pokoju go widzę.

No i kusi. Bardzo. Dzisiaj też mnie skusiło. Weszłam i nie wyszłam z pustymi rękoma.


Ziaja, maziajki, mydło do kąpieli bąbelkowa cola

Produkt przeznaczony jest dla dzieci. Mimo iż dzieckiem już nie jestem (ale tylko według metryki, psychicznie nadal wiele z dziecka mam :) to chętnie wypróbuję "bąbelkową colę" pod prysznicem. A najlepsze jest to, że zapłaciłam za ten kosmetyk 2,50 zł :) tak tak tak

A teraz poznajcie moje uzależnienie


Od kilku lat jestem uzależniona od coca-coli. I od pepsi. Wiem,że to niezdrowe,ale trudno ... ;) każdy z nas ma jakieś uzależnienia. Dobrze chociaż, że piję wersje bez cukru.

Mam do Was dwa pytania:
1. Używacie mydełek pod prysznic z Ziaji?
2. Czy chcecie post 50 faktów o mnie ? :)
Na odpowiedzi czekam w komentarzach


Pozdrawiam :*

poniedziałek, 25 listopada 2013

Mroźny chłód, lekkie szczypanie i piękne usta - czyli o Carmexie słów kilka

Witajcie , dzisiaj już po raz drugi :)

Piękne, nawilżone i gładkie usta chce mieć każdy z nas. Wiadomo, na takich ustach każda pomadka prezentuje się świetnie. I utrzymuje dłużej. Tak, trwałość pomadki zależy również od kondycji naszych ust. Zatem zabieramy się za ich pielęgnację. Do wyboru mamy multum kosmetyków. Różnych balsamów, pomadek ochronnych, masełek itd. Jedne są bardziej znane, inne mniej.

Pozwólcie, że dzisiaj pogadam sobie trochę o Carmexie. Co to takiego nie muszę nikomu wyjaśniać. Kosmetyk kultowy, znany wszem i wobec. Przez jednych kochany, przez innych nienawidzony. Dlaczego Carmex, taki niepozorny, budzi takie sprzeczne emocje ? Dzisiaj prześwietlimy go dokładnie. Zapraszam.



Carma Laboratories, Carmex, balsam do ust w słoiczku

OPAKOWANIE
Balsam zamknięty jest w słoiczku o pojemności 7,5g.

ZAPACH
Mentolowy. Dość mocny. Przypomina trochę zapach maści rozgrzewającej. I to właśnie jedna z jego cech, która powoduje tak sprzeczne odczucia. Niektórym osobom zapach nie przeszkadza, inni go nie znoszą.

KONSYSTENCJA
Gęsta. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że żelowa. Balsam w opakowaniu ma lekko żółtawy kolor. Na ustach jest już zupełnie bezbarwny.


CENA
Około 10 zł

POJEMNOŚĆ
7,5 g

DZIAŁANIE
Balsam polecany jest osobom, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, wiatr, mróz).
"Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione. Balsam leczy suche kąciki ust oraz niepowtarzalnie radzi sobie z opryszczką, nadaje również delikatny połysk i niesamowite uczucie świeżości i delikatnego chłodu." - tak mniej więcej kosmetyk ten opisany jest na KWC

A co ja sądzę na jego temat?
Zacznijmy od samiutkiego początku. Balsam do ust zamknięty w słoiczku oznacza konieczność nakładania go na usta palcami. Nie da się ukryć, jest to mało higieniczne. Dlatego ja stosuję ten balsam tylko w domu, przeważnie na noc. Konsystencja balsamu jest gęsta , trochę przypomina mi formułę żelową. Na ustach rozprowadza się bez problemu. Jest bardzo wydajny, mam go około pół roku, a nadal nie sięgnął dna. Bezpośrednio po aplikacji czujemy chłód i lekkie szczypanie, mrowienie czy pieczenie ust. Ja ten efekt bardzo lubię. Natomiast jest to kolejna cecha Carmexu , która podzieliła jego użytkowników: niektórym się to podoba, innym nie. Usta stają się bardziej nawilżone, odżywione. Są gładkie i miękkie. Zauważyłam,że nie jest to tylko chwilowa poprawa ich stanu,ale pozytywny efekt długotrwały.
Carmex jest ogólnie dostępny i występuje w różnych wersjach zapachowych. Można go zakupić w formie słoiczka, sztyftu lub balsamu w tubce. Ja go bardzo lubię i na pewno z niego nie zrezygnuję.

A Wy lubicie Carmex? A może macie inne ulubione kosmetyki do pielęgnacji ust?

KONKURS !

Witajcie :)

Dzisiaj w końcu nadszedł ten dzień, którego nie mogłam się już doczekać. Jest Was ze mną już 82 obserwatorów , co jest dla mnie niesamowicie miłe i sprawia wiele radości. Z tej okazji organizuję KONKURS . Tak, konkurs. Nie będzie to typowe rozdanie. Chcę żebyście Wy (i ja oczywiście też) mieli z tego jakąś zabawę :)

Przedstawię nagrodę :)

Jest to baner, który należy udostępnić na swoim blogu jeżeli chcecie brać udział w konkursie :)

Przedstawię Wam poszczególne nagrody


Ziaja, kremowe mydło arganowe


Garnier, Ultra Doux, odżywka pielęgnacyjna z olejkiem z awokado i masłem karite


Miss Sporty, clubbing colour, nr 345


My Secret,Double effect eyeshadow , nr 419


REGULAMIN
1. Rozdanie organizuję autorka bloga (beauty-natural-ladyhope.blogspot.com)
2. Sponsorem nagrody jestem JA :D ( Lady Hope ) , wszystkie nagrody są nowe.
3. Rozdanie trwa od 25.11 do 16.12 do godziny 23:59
4. Udział w konkursie mogą brać osoby pełnoletnie , lub niepełnoletnie za zgodą rodziców/opiekunów ( jeżeli bierzesz udział w konkursie jest to dla mnie równoznaczne ze zgodą opiekunów)
5. W zabawie bierze udział każdy kto prawidłowo wypełni zgłoszenie.
6. Zwycięzcą jest jedna osoba.
7. Wysyłka obowiązuje na terenie Polski, na mój koszt. Na maila z danymi do wysyłki czekam 2 dni od ogłoszenia zwycięzcy. W przypadku nie otrzymania danych wybieram nowego zwycięzcę.
8. Zgłaszając się w konkursie ( w komentarzu) akceptujesz regulamin.
9. Aby brać udział w konkursie należy spełnić poniższe warunki :
a) być publicznym obserwatorem mojego bloga ( osoby, które przestaną obserwować mój blog po zakończeniu konkursu nie będą mogły brać udziału w następnych)
b) umieścić na swoim blogu notatkę o konkursie lub baner - do wyboru baner lub notatka(tylko dla osób, które mają swój blog)
c)wykonać zadanie konkursowe
d) podać swojego maila

ZADANIE KONKURSOWE
Opisz jak wyobrażasz sobie Lady Hope (całokształt : wygląd, osobowość,codzienne życie). Najciekawsza praca, która najbardziej mi się podoba zostanie nagrodzona :)

WZÓR ZGŁOSZENIA (w komentarzu)
1)Obserwuję jako:
2)Informacja na blogu:
3)Zadanie konkursowe:
4)E-mail:

Wszystkim życzę udanej zabawy ! Termin konkursu wybrałam tak, aby osoba, która wygra dostała nagrodę na Święta :

Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 24 listopada 2013

Gładkie ciało z lodami waniliowymi

Witajcie

Ostatnio mam ciężki okres.Traktuję Was i ten blog bardzo osobiście, więc swoje osobiste sprawy także tutaj opisuję. Mój najwierniejszy przyjaciel przechodzi ciężką chorobę. Rocky, moja mysz, cierpi na nowotwór. Mój mały zwierzaczek jest już coraz słabszy, nie można mu już pomóc. Wiem,że jego życie zbliża się ku końcowi. Chciałabym tylko żeby tak bardzo nie cierpiał.


Moje malutkie kochanie, które było ze mną przez 11 miesięcy.



Pomimo swojego kiepskiego nastroju chcę dla Was pisać. Pomaga mi to chociaż na chwilę zapomnieć. Dzisiaj przychodzę (puk puk, proszę mnie wpuścić :) do Was z recenzją peelingu do ciała firmy Joanna.


Joanna, Naturia, Peeling myjący waniliowy

OPAKOWANIE
Buteleczka o pojemności 100 ml. Opakowanie dość twarde, na pewno jednak da się je rozciąć w celu wydobycia resztek kosmetyków. Zamknięcie typu "klik". Przezroczysta buteleczka, więc możemy kontrolować zużycie kosmetyku.

ZAPACH
To co pierwsze przychodzi mi na myśl podczas wąchania peelingu to lody waniliowe. Idealny, słodki aromat wanilii. Przywołuje u mnie wspomnienia lata i lodów śmietankowo-waniliowych. Łapię się na tym, że chodzę do łazienki tylko po to żeby go powąchać :)

KONSYSTENCJA
Nie za rzadka ani nie za gęsta. Idealna. Trochę jak kremowy żel. Kosmetyk ma lekko żółte zabarwienie. Zatopione są w nim czarne drobinki.




CENA
około 4-5 zł

POJEMNOŚĆ
100 ml

DZIAŁANIE
Producent mówi nam, że peeling ma nam wygładzać i odświeżać ciało. Skóra ma być gładsza i milsza w dotyku oraz przyjemnie nawilżona i odświeżona. Jak to się ma do rzeczywistości?

Peeling ten jest moim ulubieńcem :) Jest delikatny, nie należy do mocnych zdzieraczy. Jednakże, mimo swojej delikatności, doskonale usuwa martwy naskórek. Ciało rzeczywiście jest gładkie i odświeżone po jego użyciu. Skóra jest miękka. Kosmetyk nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Może nie widać tutaj tego obiecywanego nawilżenia, ale przynajmniej mamy brak wysuszenia :) Rzeczywiście spełnia funkcje peelingu myjącego, jak na kosmetyk tego typu dość dobrze się pieni. Kolejne plusy to : małe, poręczne opakowanie ; bardzo korzystna cena; rewelacyjny zapach, który niewątpliwie umila nam pielęgnacyjne zabiegi;wydajność - używam go 2 razy w tygodniu od miesiąca i mam około połowę kosmetyku.
Zdecydowanie polecam. Ja na pewno wypróbuję jeszcze inne wersje zapachowe. Jest ich sporo , więc każdy znajdzie coś dla siebie :)

sobota, 23 listopada 2013

Liebster Blog Award po raz drugi, moja gadanina + UWAGA! Informacja o konkursie

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Na początek zaczniemy od tagu :) Zostałam nominowana po raz drugi do Liebster Blog Award przez przemiłą (jest takie słowo? :D dziewczynę z bloga Szarość Życia . Jest mi niesamowicie miło i bardzo dziękuję za nominację.

A teraz pytania i moje odpowiedzi :)

1. Jaka jest Twoja praca marzeń ?
Zawsze marzyłam o aktorstwie,a wybrałam kierunek studiów zupełnie odbiegający od tych marzeń.

2. Czym kierujesz się w życiu?
Szczerością i uczciwością. Wyznaję zasadę, że traktuję ludzi tak jak sama chciałabym być traktowana. No chyba,że ktoś mi podpadnie, wtedy robię się okropna :D

3. Skąd pomysł na nazwę bloga?
We wszystkim staram się zachować umiar. Również w dbaniu o siebie. Nie szaleję ani z pielęgnacją , ani (tym bardziej) z makijażem. Mój make up ogranicza się w taki sposób żeby wyglądać jak najbardziej naturalnie. Uważam , że makijaż mam nam tylko pomóc wydobyć naturalne piękno - stąd beauty natural. A Lady Hope? Nadzieja jest bardzo ważna w życiu, każdy z nas jej potrzebuje. To również jedno z moich imion :) - stąd też Lady Hope

4. Do czego masz sentyment ?
Do piosenki zespołu Reamonn - Star. Przypomina mi wspaniałe chwile sprzed kilku lat (jeśli się nie mylę to sprzed 4 lat)

5. Podobasz się sobie ?
Nie. Chociaż zdarzają się dni kiedy myślę : nie jest źle. Ale przez większość swojego życia wolę nie patrzeć w lustro :)

6. Bywasz zazdrosna?
Różnie. Czasami bardzo, czasami w ogóle. Zależy od sytuacji i ... mojego nastroju w danym momencie :)I mam tu na myśli zazdrość szeroko pojętą, w każdym aspekcie naszego życia :)

7. O co w tym roku prosisz Mikołaja ?
O to żeby następny rok był lepszy niż obecny. O siłę , przede wszystkim psychiczną. O prezenty materialne nie proszę, bo nie są najważniejsze. A jak już będą to fajnie, ze wszystkiego się ucieszę :)

8. Ulubiona piosenka ?
Nie mam jednej ulubionej. Zazwyczaj jest tak,że jak usłyszę piosenkę,która mi się spodoba to słucham jej namiętnie cały czas aż mi się znudzi :D Później znajdę jakąś nową. Bardzo lubię piosenkę wymienioną w punkcie 4. Ostatnio namiętnie słucham Shaggy - Bonafide Girl

9. Najgłupsza zrobiona przez Ciebie rzecz ?
Oj tyle tego było, że lepiej nie mówić. Nawet nie umiem wybrać jednej najgłupszej :D

10. Od czego zaczynasz dzień?
Od myśli : Nieeeeee, znowu muszę wstać !

11. Polecasz jakiś film ?
Mało filmów oglądam. Ostatni film , który wywołał u mnie jakiekolwiek emocje to, zapewne każdemu już znany, "Egzorcyzmy Emily Rose" . Polecam oglądanie tego późnym wieczorem, tak jak ja to zrobiłam :D wrażenia niezapomniane


Nie będę już nikogo tagować, zrobiłam to przy okazji mojego pierwszego udziału w Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy każdą chętną osobę :)


Pokażę Wam mój nowy niekosmetyczny zakup.


A to Lady Hope z nowymi brwiami. Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat :)



A teraz najważniejsza wiadomość :D Jestem już tak podekscytowana, że nie mogę spokojnie siedzieć na krześle. Z uwagi na to, że jest już Was ze mną ponad 70 ( cieszę się jak szaleniec) zamierzam niedługo zorganizować na moim blogu KONKURS :) z kosmetycznymi nagrodami. Czekajcie cierpliwie :)

Zapraszam każdego odwiedzającego do zaobserwowania mojego bloga , aby nie przegapić informacji o rozpoczęciu konkursu


Pozdrawiam i do następnego napisania :)

piątek, 22 listopada 2013

Chodź na zakupy z Lady Hope :) -40% w Rossmannie

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Dzisiaj (jak już pewnie każdy wie) rozpoczęła się promocja w Rossmannach. -40% na wszystkie produkty do makijażu to świetna okazja, więc nie można jej przegapić :) Promocja trwa do czwartku,ale ja nie mogłam się już powstrzymać i pobiegłam (no dobrze, poszłam szybkim krokiem żeby nie wyglądało to głupio,że tak biegnę do Rossmanna :) na zakupy.

Zapraszam Was, chodźcie razem ze mną :)


Idziemy. Już niedaleko.




Wchodzimy do środka :)

A oto moje zakupy już wymacane po powrocie do domu :)

Miss Sporty, So Matte Perfect Stay , puder do twarzy (mój w odcieniu 001 light)

Lovely, Extra Lasting, matowy lip gloss do ust z długotrwałą formułą ( mój w odcieniu nr 2)




Astor, Soft Sensation Lipcolor Butter, Nawilżająca szminka w kredce ( moja w odcieniu 009)

A Wy jesteście już po zakupach czy jeszcze przed ? :)


środa, 20 listopada 2013

Soczysta pomarańczowa Ziaja ... Owocowo mi ! Recenzja

Witajcie :)

Nawąchałam się, nawciągałam ( haha jak narkoman ) pięknego zapachu. O tym co tak pięknie pachnie za chwilę Wam opowiem.
Dodam tylko, zanim zapomnę, że przygotowuję się do nakładania henny na moje nieprzyzwoicie jasne brwi. Będzie to mój pierwszy raz, więc trzymajcie kciuki :)

Teraz już przechodzę do sedna sprawy, a mianowicie do recenzji. Zapraszam Was na moje subiektywne odczucia na temat pomarańczowego mleczka do ciała firmy Ziaja.

Oto podejrzany

Ziaja, Energia Pomarańczy, pomarańczowe mleczko do ciała

Dokonamy przesłuchania w następujących kategoriach:

OPAKOWANIE
Butelka wykonana z miękkiego , łatwego w wyginaniu tworzywa. Balsam o pojemności 400 ml. Opakowanie białe, estetycznie wykonane, z pompką.


ZAPACH
Noooo :) w końcu dotarłam do tego punktu i mogę się rozpływać w ochach i achach ... Zapach jest dość intensywny, bardzo pomarańczowy. Ale ale ... nie jest słodki. Jest to pomarańcza z lekką nutą goryczy. Zapach potrafi utrzymywać się jakiś czas na skórze.

KONSYSTENCJA
Bardzo lekka. Łatwo się rozsmarowuje. Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze.

CENA
Około 10-11 zł

POJEMNOŚĆ
400 ml

DZIAŁANIE
Producent dedykuje swój kosmetyk do osób o skórze normalnej i suchej. Mleczko ma nawilżać skórę i zapobiegać utracie wody z naskórka, przynosić ulgę w nadmiernym przesuszeniu naskórka. Ponadto ma nam dawać szybkie i długotrwałe wygładzenie. Poprawa elastyczności skóry też należy do jego zadań.

A co ja myślę na jego temat ? Używam mleczka od dwóch miesięcy. Piękny zapach, który jest moim ulubieńcem i umila balsamowanie się po kąpieli to zdecydowanie plus. Kolejny plus to pojemność i cena. 400 ml za 11 zł to świetna opcja. Opakowanie jest wygodnie w użyciu, zaopatrzone w pompkę ( działa bez zarzutu, nie niszczy się i nie zacina).Wydajność jest całkiem niezła, mam go jeszcze nieco mniej niż połowę. Co do właściwości pielęgnacyjnych to będę się czepiać, niestety. Owszem nawilża,ale na krótko. Jest to raczej działanie doraźne niż długotrwałe. Z wygładzeniem skóry jest tak samo. Efekt jest krótki. A co z uelastycznieniem skóry, poprawą jej wyglądu ? Bajka. Takie obietnice wkładamy pomiędzy bajki. Nic z tego. Nie zauważyłam żadnej poprawy elastyczności czy jakiegokolwiek ujędrnienia skóry. Podsumowując , jest to średni produkt o pięknym zapachu, który daje nam krótkie uczucie nawilżenia i wygładzenia skóry.

Jeszcze skład


A Wy czego używacie do pielęgnacji skóry ?

Pozdrawiam,
Wasza prawie-białobrwiowa Lady Hope :D

wtorek, 19 listopada 2013

Tag 7 grzechów głównych

Witajcie :)

Był taki czas, że krążył bardzo popularny tag 7 grzechów głównych. Zabawa polega na odpowiedzeniu na 7 pytań i zatagowaniu kolejne blogerki do utworzenia odpowiedzi :) Tak więc zapraszam Was dzisiaj na moje grzechy główne :)

1.Chciwość. Najdroższy i najtańszy kosmetyk jaki posiadasz.

Jeśli chodzi o najdroższy kosmetyk to był chyba podkład z L'oreal, True Match. Kosztował jakieś 55-60 zł, więc ktoś może powiedzieć, że wcale nie tak wiele. A najtańszy ? To kredka do oczu z Golden Rose za całe 3 zł :)


2.Gniew. Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz ? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę kremów do twarzy, które powodują u mnie wysyp pryszczy oraz samoopalaczy. Stosowałam kilka razy, ale podziękuję. Mam bardzo jasną karnację i zdecydowanie wolę to niż plamy nierówno rozprowadzonego samoopalacza na skórze.

Uwielbiam pomadki do ust :) Szminki, błyszczyki, balsamy. Wszystko :)

Najtrudniejszy do zdobycia kosmetyk... Tu nic mi nie przychodzi do głowy. Jak się chce to można łatwo zdobyć praktycznie każdy kosmetyk , mamy allegro , ebay...


3.Obżarstwo. Jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najpyszniejsze?

Jeśli interpretować to pytanie dosłownie to odpowiem , że błyszczyk firmy Manhattan z seri Tasty Lips :) cudowny błyszczyk , który ma smak! Można śmiało jeść :D Poza tym wszelkie kosmetyki o pięknych zapachach miodu, mleka, karmelu , wanilii ... Aż zachciało mi się jeść :) Dobrym przykładem będzie tutaj peeling z Joanny o zapachu wanilii albo żel pod prysznic Balea z miodem i mlekiem. Coś pięknego...


4.Lenistwo. Których produktów nie używasz z lenistwa?

Sądząc po jednym z moich postów, w którym opisałam swoje urodowe grzechy (ale w trochę innym kontekście) można by rzec, że wszystkich :D no prawie... Ale największe braki mam w stosowaniu kremów do stóp.


5.Duma. Które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?

Czerwona szminka. Zdecydowanie. Nic innego nie działa na mnie tak bardzo jak czerwień na ustach. Jestem wtedy normalnie jak terminator :D Nieustraszona


6.Pożądanie. Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Musi być wyższy ode mnie, chociaż o to akurat nietrudno. Ciemne włosy, kilkudniowy zarost, duże dłonie. Oooo tak :D i jeszcze silne i umięśnione ramiona i plecy... Są jacyś kandydaci ?:D


7.Zazdrość. Jaki kosmetyk najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?

Pomadki, szminki, błyszczyki :D może jeszcze... a dobra, niech będzie, że wszystko :D

Serdecznie zapraszam do zabawy każdego kto chciałby odpowiedzieć na te pytania :)
A ja sama od siebie wybieram :
NyuuKokeshi
Diamacra
Banshee Kosmetyki


Każdego zapraszam do udzielania odpowiedzi w komentarzach :) Pozdrawiam


poniedziałek, 18 listopada 2013

Baby Lips , henna do brwi i moja gadanina ! :D

Witam Was Kochane i Kochani ( a może Panowie też mnie czytają , nigdy nie wiadomo :) )

Chcę się podzielić z Wami moimi małymi zakupami.
Jak pewnie wiecie i słyszeliście już o tym bardzo dużo, pojawiły się w Polsce pomadki Baby Lips. Gdy tylko zobaczyłam je pierwszy raz ( u mojej koleżanki) pomyślałam : MUSZĘ JĄ MIEĆ !! (chociaż ja tak myślę o wszystkich kosmetykach, które zobaczę):D
Tak więc targana sprzecznymi emocjami : kupić, nie kupić? Mam już tyle produktów do ust... No ale w końcu to nowość, trzeba przetestować, może okaże się jakimś cudem dla moich ust. Idąc tym tokiem myślenia poszłam dzisiaj do Superpharmu i kupiłam swoją pomadkę. Oto ona :)



Pomadka jest szczelnie zapakowana. Na opakowaniu jest krótki opis od producenta informujący, że balsam do ust Baby Lips ma nam dawać 8 godzin nawilżenia. Ciekawe czy tak będzie...


Mój balsam jest w odcieniu Pink Punch. Lekko różowy kolorek. Opakowanie również utrzymane w różowych tonach.

A tak się prezentuje na ustach


Nie, nie, to nie Baby Lips, to MOJE LIPS :D
Żarty na bok , uspokój się Lady H.

Sztyft jest miękki , łatwo sunie po ustach. Daje lekki , różowy kolorek.

Kupiłam jeszcze hennę.


Henna z firmy Delia, w małym opakowaniu, w saszetkach. Wybrałam wersję grafitową. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Jestem blondynką - wprawdzie nie platynową, ale złotą :D
UWAGA ! Będzie to moje pierwsze w życiu użycie henny na brwi ! :D Czekamy na efekty w weekend, jak wrócę do domu.

Pozdrawiam Was serdecznie, do następnego razu :)

Nasze grzechy :)

Witajcie :)

Dzisiaj bardzo szczerze sobie porozmawiamy. Żadna z nas nie jest idealna. Każda z nas popełnia grzechy. Urodowe grzechy !

Każda z nas chce być piękna i zadbana, ale czasami same sobie szkodzimy. W jaki sposób? Czas się przyznać. Oto moje grzechy :

1. Często zdarza mi się nie posmarować balsamem po kąpieli. No bo i po co, prawda? Po co ja się będę smarowała codziennie balsamem, przecież nie mam przesuszonej skóry. Błąd. Takim oto sposobem zapominam się balsamować kilka dni z rzędu (ba! nawet 2 tygodnie czasami) i doprowadzam skórę do takiego stanu, że skóra szczypie i swędzi z przesuszenia.

2.Nie używam systematycznie odżywki do włosów. Jak wyżej. Był taki czas, że moje włosy były w bardzo dobrym stanie. Długie, gęste, błyszczące , lekko falowane. Ile ja się nasłuchałam komplementów na ich temat... No i na dobre mi to nie wyszło, bo pomyślałam sobie, że skoro są takie ładne to po co o nie jakoś specjalnie dbać ? (o zgrozo, jaka ja durna! )

3. Lakier do paznokci namiętnie zdrapuję z paznokci. Zmywacz jest mi niepotrzebny. Gdy tylko lakier odpryśnie ja zaczynam skrobać, skubać, zrywać go aż pozbędę się całkowicie wszelkiego śladu lakieru na moich paznokciach.

4.Moje stopy są przeze mnie tak zaniedbywane, że powinny się porządnie zbuntować i spuścić mi niezłe lanie. Przypominam sobie o nich dopiero w okolicach wiosny i wtedy zaczyna się pielęgnacja.

5.Nawilżanie ust jest u mnie na bardzo słabym poziomie. Mam różne pomadki i masełka do ust, kupuję coraz to kolejne z nadzieją , że w końcu zadbam o swoje usta. A kończy się to zawsze tak samo. Z przesuszonymi ustami. A potem dziwię się, dlaczego ta pomadka tak brzydko wygląda na moich ustach ...? hmmm, ktoś wie? :D


To już chyba na tyle. A Wy jakie macie swoje małe urodowe grzeszki? :)
Pozdrawiam

niedziela, 17 listopada 2013

Coś dla pięknych dłoni :) Mój ulubieniec

Witajcie :)

Na samym początku bardzo chcę Wam wszystkim podziękować za odwiedziny, komentarze i obserwację :) Jest to dla mnie niezwykle miłe i bardzo motywuje do prowadzenia tego bloga.

Wyciągnij ręce przed siebie, na wysokość oczu. Spójrz na swoje dłonie. Przyjrzyj się im dokładnie z wewnętrznej i zewnętrznej strony. A teraz dotknij jedną dłonią drugiej. Jakie są Twoje dłonie? Miękkie, gładkie, nawilżone? Jeśli tak, to świetnie , gratuluję :) A może są szorstkie, przesuszone, wymagające nawilżenia i ukojenia ? Jeśli tak, to zapraszam Cię na recenzję kremu do rąk , który jest moim ulubieńcem.



Oto on ! :D Krem do rąk i paznokci Kamill ,soft&dry

OPAKOWANIE
Mała, zgrabna tubka o pojemności 75 ml. Opakowanie w kolorach bieli i pomarańczy wygląda ładnie i estetycznie. Miękka tubka, łatwo się wygina i bez problemu można wydobyć z niej krem.

ZAPACH
Delikatny, przyjemny z lekką nutą rumianku.

KONSYSTENCJA
Kremowa, gęsta i treściwa. Nie spływa z dłoni. Ładnie się wchłania.


(jakąś dziwną formę przybrał :D dobrze, że nie jest czarny, bo wiecie z czym by się kojarzył? :D )

CENA
7-8 zł

POJEMNOŚĆ
75 ml

DZIAŁANIE
Producent informuje nas, że krem ma właściwości kojące. Dzięki zawartości rumianku i bisabololu ma nawilżać naszą skórę bez pozostawiania na niej tłustej powłoki. Wyciąg z moreli i bawełny ma zapewniać dłoniom miękkość i gładkość. Dodatkowa informacja to fakt, że krem nie zawiera barwników, olejów mineralnych/parafiny, emulgatorów zawierających PEG , a jego tolerancja została przebadana dermatologicznie.

Bardzo lubię jego konsystencję. Jest gęsta,ale mimo to krem szybko się wchłania. Zostawia na dłoniach delikatną ochronną powłokę,ale nie jest ona tłusta ani gęsta. Po użyciu tego kremu moje dłonie są nawilżone (i nie jest to tylko chwilowa poprawa) i ten stan utrzymuje się przez dłuższy czas. Krem zostawia dłonie gładkie i miękkie w dotyku. Bardzo delikatne. Moim bardzo suchym dłoniom ostatnio nic nie mogło pomóc, dopiero ten krem poprawił ich stan :) Jestem na tak, na pewno będę do niego powracać.


Pozdrawiam :)

sobota, 16 listopada 2013

Odżywka do włosów blond Isana

Witam serdecznie :)
Mam suche włosy. Przesuszone. Szukam czegoś co pomogłoby mi je nawilżyć, wygładzić, zabezpieczyć przed łamaniem się i rozdwajaniem końcówek. Moje włosy są delikatne, cienkie. Kolor naturalny to blond w złotym odcieniu.
Uwielbiam odżywki do włosów i uwielbiam je testować.

Pewnego pięknego dnia wybrałam się do Rossmanna z zamiarem zakupu kolejnej odżywki. Stanęłam przed półką z produktami do włosów i mój wzrok zatrzymał się na tej oto odżywce:




Pomyślałam sobie, że będzie to dobry zakup. Isana jest znaną i lubianą firmą kosmetyczną. Włożyłam odżywkę do koszyka przekonana, że będzie to coś godnego uwagi i poszłam dalej.

Zapraszam na recenzję

OPAKOWANIE
Żółta tubka o pojemności 200 ml. Wykonana z dość twardego plastiku, co utrudnia wydostanie resztek kosmetyku z opakowania. Opakowanie nie jest przezroczyste, ale łatwo zobaczyć ile produktu znajduje się w środku kierując opakowanie w stronę światła.

ZAPACH
Przyjemny, nie drażniący nosa. Nie potrafię go z niczym porównać. Typowo chemiczny zapach.

KONSYSTENCJA
Odpowiednia, nie za rzadka i nie za gęsta. Nie spływa z włosów. Odżywka ma lekko żółty kolor.



CENA
około 7 zł

POJEMNOŚĆ
200 ml

DZIAŁANIE
I tutaj zaczyna się główny punkt programu. Używam tej odżywki jakieś 3 tygodnie i już jej prawie nie ma. Jest bardzo niewydajna. Moje włosy są nadal przesuszone, nie widzę żadnego nawilżenia. ŻADNEGO. Z wygładzeniem jest tak samo. Totalna porażka. Nie robi z moimi włosami nic dobrego. Wyglądam jakbym miała siano na głowie. Koloru blond też nie podkreśla. Nie nadaje jasnych refleksów ani nawet żadnego błysku. Dla mnie to pomyłka i już nigdy więcej jej nie kupię.

Wklejam zdjęcie składu odżywki



Skład jak widać jest przeciętny. Szału nie robi,ale narzekać też nie można.
CETEARYL ALCOHOL to emolient, który ma chronić włosy przed utratą wilgoci
CETRIMINIUM CHLORIDE to konserwant chroniący kosmetyk przed rozwojem mikroorganizmów, ma za zadanie także ułatwiać rozczesywanie i wygładzać włosy
DICOCOYLETHYL HYDROXYETHYLMONIUM METHOSULFATE to antystatystyk o działaniu wygładzającym włosy
DIMETHICON ma za zadanie zapobiegać plątaniu się włosów,elektryzowaniu włosów i ułatwiać rozczesywanie
ISOPROPYL PALMITATE pomaga rozprowadzać preparat, chroni włosy przed odparowaniem wilgoci

Na moich włosach nic dobrego nie robi, niestety.

Pozdrawiam Was ja i moje siano na głowie

piątek, 15 listopada 2013

Tag :Liebster Blog Award i moje mini mini zakupy

Witajcie :)

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Banshee Kosmetyki za co serdecznie dziękuję :) Jest mi bardzo miło.

Zaczynamy :) Oto pytania i moje odpowiedzi.

1.Ulubiony kosmetyk do włosów?

Uwielbiam odżywki :) Czy to do spłukiwania, czy bez. Ostatnio bardzo polubiłam odżywkę Nivea tutaj link do odżywki na KWC

2.Ulubiony owoc?

Zdecydowanie mandarynki <3

3.Ulubiony zespół/piosenkarz/piosenkarka

Dla mnie trudne pytanie :D Nie mam ulubieńców w tych kategoriach. Szczególnie lubię słuchać Nirvany, Good Charlotte i Guns N'Roses. Wokalisty i wokalistki ulubionych nie posiadam:)

4.Twoja pasja?

Psychologia i ... poezja :D Tak, lubię nie tylko czytać,ale także pisać wiersze.

5.Ile czasu zajmuje Ci wyszykowanie się do wyjścia?

To zależy od sytuacji. Na co dzień około 30 minut.

6.Co w sobie najbardziej lubisz(z wyglądu i z charakteru)?

Z wyglądu moje włosy , zwłaszcza jak były długie. Niestety wpadł mi do głowy pomysł żeby dość radykalnie je skrócić,ale teraz już zdecydowanie zapuszczam. Jeżeli chodzi o charakter, to lubię w sobie szczerość. Zawsze i wszędzie :)

7.Jaki kosmetyk z Niemiec (np. firmy Alverde, Balea , p2)chciałabyś wygrać w moim rozdaniu?

Może p2 :) Jeszcze nigdy nie miałam nic tej firmy.

8.Uprawiasz jakiś sport, jaki?

Tak, bardzo lubię sport i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Trenowałam boks, teraz uprawiam jogging i jazdę konną.

9.Osoba którą podziwiasz?

Jest dużo takich osób. Zwłaszcza te, które wytrzymują ze mną na co dzień, czyli rodzina i przyjaciele :) Naprawdę ich za to podziwiam. Ja sama z sobą bym nie wytrzymała :D

10.3 przedmioty, które zawsze masz przy sobie/w torebce?

Portfel, klucze i jakaś szminka :)

11.Jaki kosmetyk poleciłabyś najlepszej przyjaciółce?

Tusz do rzęs Oriflame Beauty,Wonder Lash Mascara

"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. "


To już wszystkie pytania. A teraz moje pytania dla osób, które ja wyznaczę do tagu :)
1.Wolisz mocniejszy makijaż oczu czy ust?
2.Kosmetyk,bez którego nie możesz się obejść? :D
3.Włosy proste czy kręcone?
4.Gdybyś miała złotą rybkę i 3 życzenia do wykorzystania, to o co byś poprosiła?
5.Przedmiot w szkole, którego najbardziej nie lubisz/lubiłaś ?
6.Książka, którą ostatnio przeczytałaś ?
7.Gdybyś mogła to co byś w sobie zmieniła ( z wyglądu i z charakteru)?
8.Kim chciałaś zostać w dzieciństwie (zawód,praca) i czy te plany się spełniły?
9.Masz zwierzątko ? Jeśli tak, to jakie?
10.Ulubiona drogeryjna firma kosmetyczna?
11.Twoja ulubiona forma spędzania wolnego czasu?

Dziękuję serdecznie każdej osobie, która weźmie udział w zabawie.
Lista osób, które zapraszam do zrobienia tagu:
hobby-beauty-health
karodos
anesja26
elcosmetico
Annie_3
recenzjo-mania
beautiful-body-and-soul
natalia-lily
kokosanka
inspiracje w stylu vintage
Little Raspberry Bubblegum

Dzisiaj wracając od lekarza po drodze wpadłam do sklepu w celu kupienia jakiejś gazetki do poczytania wieczorem :D I tak oto mój wzrok padł na to :


Cosmopolitan z Małgorzatą Sochą na okładce, której swoją drogą prawie nie poznałam. Do gazety dołączone były próbki kremu CC firmy Mixa.


A tutaj mój jeden jedyny zakup z Natury. Krem Nivea Soft w pięknym opakowaniu. Nie wiem czy to jakaś limitowana edycja opakowań... Jest bardzo ładne :)



Pozdrawiam :)

czwartek, 14 listopada 2013

Kurację kwasami czas rozpocząć

Witajcie :)

Ostatnio moja cera jest bardzo kapryśna. Jej stan pogorszył się i nic nie wskazuje na to,że będzie lepiej. Podejmuję walkę z pryszczami i rozpoczynam kurację kwasami. Mam nadzieję,że to pomoże.

Jeszcze nigdy nie stosowałam kwasów. Jest to mój pierwszy raz :) Rano wybrałam się do apteki i kupiłam dwa kosmetyki, które mają mi pomóc w oczyszczaniu twarzy.
Zdecydowałam się na krem Pharmaceris zawierający kwas migdałowy o stężeniu 5%. Jest to pierwszy stopień złuszczania, dostępna była również wersja 10% kwasu migdałowego ( drugi stopień złuszczania).


Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką. Za 50 ml zapłaciłam 36 zł.

Oraz mój drugi zakup. Krem z wysokim filtrem ochronnym. I tutaj wybór również padł na firmę Pharmaceris. Hydrolipidowy krem ochronny do twarzy dla dorosłych i dzieci.



Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 50 ml i jego cena to 35 zł.

I jeszcze raz moje dzisiejsze zakupy tym razem w duecie, bo we dwoje zawsze raźniej :D haha


Pozdrawiam :)