niedziela, 26 stycznia 2014

karmeLove masełko do ust Nivea

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Dzisiaj recenzja produktu do ust, który zapewne jest każdemu z Was dobrze znany. Jeśli dobrze pamiętam to już kiedyś wspominałam o moim uwielbieniu do wszelkich produktów do ust. Wobec tego nie mogłam przejść obojętnie obok masełka do ust firmy Nivea. Dostępne są 4 wersje tego kosmetyku: malina, wanilia i makadamia, karmel oraz original (bezzapachowa). Ja zdecydowałam się na wersję karmelową.


OPAKOWANIE
Okrągła, metalowa puszeczka o pojemności 16.7g. Masełko musimy aplikować palcami ze względu na jego formę opakowania. Przyznam szczerze, że nie jest to lubiana przeze mnie forma aplikacji. Do higienicznych również nie należy. Opakowanie od wewnątrz mocno się brudzi. Moim zdaniem opakowanie dość ciężko się otwiera.


ZAPACH
Zależnie od wersji zapachowej. Moje karmelowe masełko pachnie jak cukierki krówki :D bardzo słodko.

KONSYSTENCJA
Bardzo gęsta. Porównałabym ją trochę do masełka właśnie (jak nazwa wskazuje) a trochę do wazeliny. Mimo swojej gęstości w opakowaniu, na ustach już bardzo łatwo się rozprowadza.


CENA
10-11 zł

POJEMNOŚĆ
16.7g / 19ml

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ? Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.
Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

MOJA OPINIA ...
Opakowanie ładne , estetyczne i przyjemne dla oka. Niestety ciężko się otwiera (a jak mamy ręce posmarowane kremem to już w ogóle zgroza! ) i jest mało higieniczne. Ale co kto lubi.
Zapach przepiękny. Prawdziwa uczta dla zmysłów.
Konsystencja treściwa, zbita. Mimo to rozprowadza się łatwo i aplikacja jest przyjemna.
Masełko dzięki swojej konsystencji jest bardzo wydajne. Na pewno wystarczy nam na kilka miesięcy używania.
Co do właściwości pielęgnacyjnych to jestem zdecydowanie zadowolona. Używam kosmetyku na noc. Usta rano są bardzo dobrze nawilżone. I nie jest to nawilżenie złudne ani krótkotrwałe. Przy regularnym stosowaniu masełko poprawia kondycję naszych ust. Są nawilżone, gładkie i miękkie. Sprawdza się także przy niskich zimowych temperaturach.
Nie znika natychmiast z ust zaraz po aplikacji , ale utrzymuję się na nich przez dłuższy czas. Jest ogólnie dostępny.
Bez wahania polecam :)



48 komentarzy:

  1. Czytałam już dużo dobrego o masełkach Nivei. Muszę w końcu któreś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym masełku wkurza mnie to nieporęczne opakowanie:(. Ale zapachy mają cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, opakowanie nie jest najwygodniejsze w użyciu ...

      Usuń
  3. Miałam i też bardzo polubiłam, teraz używam waniliowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sobie sprawić jak moje zapasy się troszkę uszczuplą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zapasy też już są zdecydowanie zbyt grube :D

      Usuń
  5. Wersji karmelowej nie miałam. Miałam malinową i zawiodłam się na tym zapachu ogromnie- taki sztuczny i mdły. Zużyłam i już więcej nie zakupiłam. Z racji, że kocham wanilię wkrótce na wersję waniliową na pewno się skuszę ale do stosowania tyklo w domu - nie lubię tego typu kosmetyków w słoiczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja właśnie malinową chciałam wypróbować ...

      Usuń
  6. Kupiłam je ostatnio w biedronce za 6.99 :)
    już się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą samą wersję :) Ale niedługo chcę kupić wanilie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo szkoda, że jest w słoiczku, ale kiedyś na pewno kupię i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolałabym żeby były w sztyfcie.

      Usuń
  9. Fajnie, że dobrze Ci służy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze :) na pewno wypróbuję inne wersje.

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze. Musi mieć świetny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja kolezanka ma takie malinowe i je uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam wersję maccadamia i też się lubiliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze go nie miałam,ale dołożyłam kiedyś koleżance do prezentu i ona sobie bardzo chwali:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio w Biedronce widziałam i miałam się skusić, ale w domu mam tyle produktów do pielęgnacji, że postanowiłam odpuścić, a zarazem trzymać się postanowienia oszczędzania xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na razie zużywam to co mam :) nie kupuję nic nowego.

      Usuń
  15. Wszystko fajnie, ładnie, pięknie ale kurde grzebanie palcami mnie odstrasza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta forma aplikacji też nie jest najlepsza. Ale sam produkt godny uwagi :)

      Usuń
  16. Może go kupię bo potrzebuje czegoś do ust ;) Zastanawiałam się nad pomadką ale zobaczę już przy zakupie ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie mam wazelinę Flos-Lek ale wszyscy tak zachwalają te masełka, że chyba sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz żałować :)

      Usuń
  18. mam dokładnie takie same,bardzo fajniutkie! pozdr i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też się sprawdziło :)

      Usuń
  19. Moim zdaniem najlepszy produkt pielęgnacyjny do ust

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam te masełka, szczególnie malinowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowego jeszcze nie miałam, ale na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  21. Widziałam nieraz te masełka w sklepach i drogeriach, ale jakoś mnie nie korciło do ich kupna, ponieważ wolę kremy i balsamy. Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudny blog obserwuje i liczę na to samo z twojej strony <3
    http://jula-julian.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. widziałam go w biedronce :D
    zaobserwowałam i liczę na rewanż :)
    mojezyciejestnowela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń