sobota, 22 lutego 2014

Tanie nie znaczy złe cz.3

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Dzisiaj kolejna, już 3 , część serii "Tanie nie znaczy złe" . Powiem szczerze, że ja bardzo lubię czytać u Was na blogach o tanich i dobrych produktach. Fajnie byłoby, gdybyście (jeżeli macie ochotę) stworzyły taki post na swoim blogu, a jeżeli bloga nie macie to napisały w komentarzu o swoich tanich perełkach kosmetycznych :) Będzie to fajną wskazówką dla każdej z nas na co zwrócić uwagę.

A ja przechodzę już do prezentacji kosmetyków, które w ostatnim czasie polubiłam.


Pielęgnacja

- Ewa Schmitt, grzebień do włosów z szeroko rozstawionymi zębami. Jeden wyjątek, reszta to będą kosmetyki :) Dla mnie obowiązkowy element codziennej pielęgnacji włosów. Taki grzebień świetnie rozczesuje włosy, w szczególności te falowane czy kręcone. Polecam.
Cena : 4,60 zł


- Floslek, Naturalne Piękno, krem nawilżający hydrobalans. Mój ulubieniec. Odsyłam do recenzji (klik)


- Kolastyna, refresh, płyn micelarny (cera sucha i wrażliwa). Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem tego kosmetyku. Świetny. Absolutnie nie podrażnia i nie uczula.
Cena : około 7-8 zł
Pojemność : 200 ml


- Joanna, Z apteczki babuni, balsam do włosów nawilżająco - regenerujący. Bardzo dobry produkt. Jeden z nielicznych kosmetyków do włosów bez spłukiwania , który nie obciąża mojej przetłuszczającej się czupryny :)
Cena : około 7 zł
Pojemność : 300 g


Makijaż

- Catrice, eye brow stylist, kredka do brwi. Bardzo ładny, chłodny odcień brązu. Dołączony grzebyk, który porządnie wyczesuje włoski.
Cena: około 10 zł
Pojemność : 1,6 g


- Lovely, Snow blusher, wypiekany róż do policzków. Bardzo ładny, naturalny odcień. Ten kosmetyk jest połączeniem różu i rozświetlacza :) Świetny też jako cień do powiek.
Cena : około 9 zł
Pojemność : 3,2 g

Jeżeli chciałybyście poczytać dokładną recenzję jakiegoś z tych kosmetyków, proszę napiszcie mi o tym w komentarzu :)

Pozdrawiam



30 komentarzy:

  1. Nic z tego nie znam :( Z tańszych rzeczy to wczoraj kupiłam odżywkę z Isana i czeka na swoją kolej, by ją wypróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Isany miałam odżywkę do włosów blond, ale niestety mocno mnie zawiodła.

      Usuń
  2. Ja mam podobny grzebań, ale chyba z bambusa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest zwykły, plastikowy. Też powinnam rozejrzeć się za jakimś porządniejszym :)

      Usuń
  3. Jestem tego samego zdania :) Spodobał mi się ten balsam do włosów bez spłukiwania. Jeszcze takiego cuda nie miałam na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ten produkt :)

      Usuń
  4. Kosmetyki Joanna z apteczki babuni to wspaniały sposób na regeneracje włosów. Używałam balsamu na zniszczone końcówki i bardzo sobie go chwale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się dobrze sprawdza :)

      Usuń
  5. Czyżbyś miała na myśli ten płyn z Kolastyny jako coś lepszego od BeBeauty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) u mnie zdecydowanie lepiej się sprawdza.

      Usuń
  6. Moja mama ma ten róż z Lovely, tylko inny odcień, też go bardzo polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo kuszą te pozostałe kolory :)

      Usuń
  7. Miałam krem do twarzy z Flos-Leku i też bardzo go lubię ;) Na razie mam spore zapasy kremów, ale na pewno jeszcze go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci dobrze służył :)

      Usuń
  8. Super piszesz, az sie chce czytac. :) I super look bloga, zawsze zwracam na to uwage, bardzo delikatny i estetyczny. Dla blogerek mam znizki do jednego sklepu w moim najnowszym poscie, jesli chcesz, zapraszam. I zachecam tez do wspolnej obserwacji. Miloby bylo bywac tu czesciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kupię ten balsam do włosów, pewnie by się u mnie spisał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj :) Moim zdaniem warto. To niewielkie pieniądze, a może okazać się bardzo ciekawym produktem.

      Usuń
  10. Róż do policzków wydaje się ciekawy ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godny uwagi , polecam wypróbować :)

      Usuń
  11. róż z lovely uwielbiam i ostatnio używam go za każdym razem jak się maluję :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam róż z lovely, ale nie inny. Chyba następnym razem skuszę się na ten. :))

    obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić :) Kolor bardzo naturalny i delikatny.

      Usuń
  13. Fajne kosmetyki, mam ochotę na ten róż ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam żadnego z prezentowanych przez Ciebie kosmetyków. A grzebień z szeroko rozstawionymi zębami mam i bardzo sobie go chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy nie wyobrażają sobie życia bez niego :)

      Usuń
  15. Też mam ten grzebień. Drewniane pewnie są lepsze, ale póki co nie mam zamiaru go wymieć. Dobrze się sprawdza do czesania na mokro, więcej od niego nie wymagam.
    Miałam też ten balsam Joanna. Dobry, ale bardzo lekki. Na początku mi wystarczał, ale później spróbowałam innych produktów. Moje włosy po wyschnięciu są już nie do obciążenia, więc nie muszę się martwić, że kosmetyk się nie sprawdzi przez to.
    Moich hitów nie ma co wymieniać. Są to te same produkty, które powtarzają się na wszystkich blogach. Mogę wspomnieć o jednym - emulsji Gloria. Bardzo lekka, a sprawdza się nadzwyczaj dobrze. Jeżeli masz włosy skłonne do obciążania, to powinna być dobra też dla ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię te małe peelingi Joanny, Farmony również. Tanioszka :)

    OdpowiedzUsuń