piątek, 20 czerwca 2014

Dermedic, Hydrain 3 Hialuro - idealny płyn micelarny ?

Witam serdecznie :)

Mam dzisiaj świetny humor. Właściwie to sama nie wiem dlaczego. Ani pogoda nie jest zbyt ładna , ani nic szczególnie miłego się nie wydarzyło. Przed chwilą skończyłam porządki kosmetyczne :D Raz na jakiś czas muszę ogarnąć swoje zapasy, poukładać, pousuwać to co jest już wątpliwej daty ważności.

Aaaa... Już wiem co może być powodem mojego dobrego humoru :)Wiecie, że zapuszczam włosy i moim marzeniem jest długość do pasa. Niestety wczoraj wieczorem stało się... Ścięłam ponad 5 cm włosów. Dlaczego ? Chciałam podciąć tylko końcówki, które były już bardzo rozdwojone, połamane i smętnie wiszące. Oczywiście stwierdziłam , że podetnę sobie włosy sama. No i pojechałam nożyczkami. Nie udało się prosto (co było do przewidzenia). Mama powiedziała, że włosy musi mi wyrównać żeby miały jedną długość no i niestety , straciłam więcej niż planowałam. Ale mówiąc szczerze fajnie się czuję. Nie jest mi absolutnie żal. Lepsze włosy trochę krótsze i zdrowe niż długie i bardzo zniszczone :)

Przechodzę już do tematu dzisiejszego posta, bo rozgadałam się okropnie :D Jakiś czas temu będąc w aptece zobaczyłam promocję - płyn micelarny Dermedic , Hydrain 3 Hialuro w cenie 5 zł za buteleczkę o pojemności 100 ml. Nie myśląc długo oczywiście kupiłam. Płyny micelarne uwielbiam, chętnie wypróbuję.


Opakowanie płynu to mała buteleczka z zamknięciem "na klik". Buteleczka jest przezroczysta, dzięki temu widzimy ile płynu znajduje się w środku. Na opakowaniu mamy informację o produkcie. Wszystko standardowo, tak jak powinno być :)


Konsystencja jest płynna, wodnista jak w przypadku każdego płynu micelarnego. W kontakcie z twarzą nie wytwarza piany - bardzo się z tego cieszę. Używałam już płynów, które przy przecieraniu twarzy wytwarzały delikatną piankę i mówiąc szczerze , nie lubię tego uczucia. Zapach tego produktu jest dość specyficzny. Moja mama mówi, że pachnie bardzo świeżo, jak ogórek ;) Ja natomiast nie przepadam za tym zapachem, kojarzy mi się on ze szpitalem i z dentystą (czyli bardzo niemiło). Zapach jest silny i czuć go w momencie przemywania twarzy płynem. Na szczęście szybko się ulatnia i nie ma po nim śladu.

Pojemność mojej miniaturki to 100 ml, w standardowej pojemności płyn ma 200 ml. Cena jaką zapłaciłam za buteleczkę 100 ml to 5 zł, natomiast cena standardowej pojemności 200 ml to 15-20 zł.

Działanie. Jak opisuje swój produkt producent?
Moja opinia... Bardzo polubiłam ten płyn (mimo jego zapachu). Mała buteleczka jest poręczna , nawet w trakcie podróży. Nie zabiera dużo miejsca. Plus za to , że opakowanie jest przezroczyste i możemy kontrolować poziom zużycia. Porządne zamknięcie daje pewność, że płyn nie otworzy się w kosmetyczce.
Niestety nie odpowiada mi zapach tego produktu. Dla mnie jest zbyt silny, drażniący. Zapach to jednak kwestia preferencji, mojej mamie bardzo się podoba i uważa , że to zapach świeżego ogórka. Mi kojarzy się z jakimiś mało przyjemnymi zabiegami dentystycznymi i szpitalem.
Działanie produktu jest dla mnie bardzo dobre. Płyn dedykowany jest dla skóry suchej i odwodnionej. Śmiało mogę powiedzieć, że ma właściwości nawilżające. Niweluje uczucie ściągnięcia i napięcia skóry po oczyszczeniu mocnym żelem. Daje skórze komfort, przywraca nawilżenie. Jako płyn micelarny ma nam głównie usuwać makijaż. Jak sobie radzi w tej kwestii? Moim zdaniem bardzo dobrze. Makijaż twarzy usuwa szybko, bez pocierania. Z makijażem oka jest troszkę gorzej, tutaj już trzeba dać mu trochę czasu. Przyłożyć płatek kosmetyczny do oka, odczekać 15 sekund i zmyć. Przy delikatnym makijażu oka to wystarczy, ale kiedy użyję cieni, eyelinera i tuszu tą czynność muszę powtórzyć 2 razy. Mimo wszystko makijaż zmywa dobrze i łagodnie. To co najważniejsze to fakt, że nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Nie ma szczypania, łzawienia, podrażnień. Płyn jest bardzo delikatny.
Podsumowując mogę napisać, że bardzo polubiłam ten płyn. Skutecznie usuwa makijaż. Przy oczach trzeba mu dać troszkę czasu. Jest bardzo łagodny, oczyszcza delikatnie, ale skutecznie. Dodatkowo przywraca skórze komfort nawilżenia, daje uczucie świeżości i zadbanej, zdrowej skóry :) Polecam.

18 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ten micel. Zapach ma faktycznie dośc specyficzny. No i nie podrażnia oczu !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, i też niedługo będę recenzować :) Mi też zapach się skojarzył z ogórkiem, choć w kwestii zmywania makijażu średnio sobie ten płyn u mnie radził... Inna sprawa, że uwielbiam mocny makijaż oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach można przeżyć ważne, że działa jak trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obecny micel mi się kończy i będę tego używać, ciekawa jestem go bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo dobrego o nim słyszałam, przymierzam się do wypróbowania jak skończę swój płyn z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go i był fajny tylko średnio radził sobie z usuwaniem tuszu i trzeba było się trochę pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie jestem fanką płynów micelarnych ale ten egzemplarz z Dermedic chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać że ten Płyn jeszcze nie trafił w moje rączki ale wszystko jeszcze przede mną :)
    Ślicznie dziękuję za wizytę na moim blogu i komentarz, ja również już obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również zapuszczam włosy :)
    Nie martw się, w razie czego pięć centymetrów szybko odrośnie!
    smajlek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi zawsze fryzjerka podcina końcówki i wg niej 2cm to chyba to samo co 5cm :) I o ile na długości to nie robi mi różnicy to na mojej skośnej grzywce jest czasami masakryczne. A płyn chętnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam ale chętnie wypróbuję w najbliższym czasie :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Dermedic to mój micelarny faworyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypróbowałabym, ale nie lubię takich szpitalnych zapachów:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam z nim nic do czynienia

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam spory zapas takich kosmetyków, więc się na niego nie skuszę. Nie lubię kiedy płyny micelarne mają nie ładny zapach

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety się nie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo polubiłam się z płynem z Garniera. Dermedic nie używałam ale jeśli ma tak mocno drażniący zapach to raczej nie przypadnie mi do gustu ponieważ moja wrażliwa cera i oczy! nie lubią się z mocno perfumowanymi kosmetykami ...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. no to koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń