sobota, 26 lipca 2014

Ulubieńcy lipca 2014

Lipiec się jeszcze nie skończył, ale ja mam już przygotowanych swoich ulubieńców :) W tym miesiącu znalazło się kilka produktów kosmetycznych, które bardzo przypadły mi do gustu, spełniały świetnie swoje zadanie i dawały mi dużo przyjemności.


Makijaż
W moich ulubieńcach znalazła się paletka cieni Eveline, quattro eyeshadows , moja w numerze 04. Paletka składa się z pięknie skomponowanych odcieni brązu, zawiera 3 cienie perłowe i jeden matowy (szary brąz). Można nią stworzyć wiele pięknych makijaży, pigmentacja bardzo dobra, cienie nie osypują się i są zadziwiająco trwałe na moich tłustych powiekach (nawet bez bazy). Cena paletki to około 15-16 zł.
Na moich ustach najczęściej gościła pomadka do ust z masłem shea firmy Ladycode, czyli Bell produkowane dla Biedronki. Pomadka ma śliczny różowy kolor, jest kremowa, nie wysusza ( a nawet lekko nawilża!) ust, nie ściera się w brzydki sposób i jest dość trwała (2-3 godziny). Jedyny minus to chemiczny, pomadkowy zapach. Na szczęście nie czuć go na ustach :) Pisałam o tej pomadce tutaj (klik). Cena to około 7 zł.
Następnie mamy coś do paznokci. Coś co wspaniale przedłuża trwałość każdego lakieru. Golden Rose seria Fashion Color w numerze 58 to bezbarwny lakier z mnóstwem srebrnych drobinek. Wygląda przepięknie, ślicznie błyszczy na paznokciach. Jest bardzo trwały, nałożony na inny lakier daje piękny efekt na paznokciach i przedłuża trwałość manicuru. Cena to około 5 zł.
Ostatni kosmetyk z tej kategorii to produkt z firmy Yves Rocher, seria culture bio - odżywczy balsam do ust z musli i mlekiem. Pięknie pachnie, jest niesamowicie słodki (aż chce się go zlizywać z ust) i naprawdę dobrze działa. Nawilża, zmiękcza usta, są gładkie. Cena to około 19 zł, w promocji można dostać za 13.

Ciało
W tej kategorii mam tylko dwa produkty, bo nie chciałam ściemniać i na siłę wstawiać tutaj jakieś produkty. Atrix, Professional repair cream to krem do rąk, który bardzo dobrze radzi sobie z moją suchą skórą dłoni. Dobrze nawilża, skóra jest miękka i gładka. Szybko się wchłania, przynosi ulgę wysuszonym dłoniom. Nie wiem jaka jest cena tego kremu, ponieważ dostałam go od cioci mieszkającej w Szwecji.
Drugi produkt to krem pod prysznic z serii Cashmere , Laura Vandini. Przepięknie pachnie, to połączenie kokosa z kwiatowymi aromatami. Delikatnie,ale skutecznie myje. Nie wysusza skóry, jest ona po nim miękka i przyjemnie pachnąca. Nie znam ceny, jest to prezent od mamy.

Włosy
Moje włosy polubiły ostatnio kilka produktów. Pierwszy z nich to Nivea, intense repair odżywka regenerująca. Pięknie kremowo pachnie, nawilża i wygładza włosy, a jednocześnie ich nie obciąża. Pisałam o niej tutaj (klik). Cena regularna to około 10 zł, ja kupiłam w promocji za 7 zł. Następny produkt to moja stosunkowa nowość (mam ją 2 tygodnie), ale jestem nią zachwycona ! Jest to Marion, spray regenerujący z octem z malin i koktajlem owocowym. Buteleczka pięknie pachnącego różowego płynu. Zapach malinowy, piękny. Włosy lepiej się rozczesują i są gładsze. Testuję dalej ;) Cena to około 7-8 zł.
I ostatni ulubieniec to produkt, który zapewne wiele z Was zna. Jedwab w płynie z Green Pharmacy bardzo dobrze działa na moje końcówki. Zabezpiecza je przed rozdwajaniem i łamaniem ( niestety są na to podatne). Włosy są elastyczne, zdrowe i miękkie. Polecam ! Cena regularna to około 8-9 zł.

Czekam na Waszych ulubieńców :)

31 komentarzy:

  1. Sporo tych ulubieńców :) I żadnego nie używałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten spray z Marion, pięknie pachnie, ale wydaje mi się, że mi skleja włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi ulubiency co prawda zadnego nie miałam oprócz odzywki z nivea w wersji diamond volume z płynna keratyna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej marki Laura Vandini, ale chętnie ją poznam bliżej

    OdpowiedzUsuń
  5. Ocet z malin chętnie bym wypróbowała. Może pomoże na moje plączące się kłaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta odżywka do włosów z maliną i octem na pewno wypróbuje a dotego ma taki śliczny kolor *___*
    Obserwuje
    przed-obieektywem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety osobiście nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedwab z GP używam i bardzo lubię, reszty chyba nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tych ulubieńców :). Jedwab GP kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy kochają tę odżywkę z Nivea :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale na cienie od Eveline się przyczaję, ale to dopiero wtedy jak mi się zużyje część tego co mam;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Żadnego z tych kosmetyków nigdy nie używałam, od Marion czasami coś kupuję, ale ten spray pierwszy raz widzę. Pamiętam podobną płukanego z Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
  13. paletka z eveline- chętnie bym ją przetestowała, ale jest problem z dostępnością stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajni ulubieńcy :) odżywki do włosów Nivea bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poza odżywką Nivea akurat nie miałam żadnego z tych ulubieńców :) Bardzo podobają mi się te cienie Eveline, a na balsam YR na pewno się skuszę, bo uwielbiam krem do rąk z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spory zestaw :) Miałam kiedyś podobną mgiełkę do włosów (z Avon), jako jedyna mi ich nie przetłuszczała, ale niestety już od dawna nie mogę na nią trafić :(

    OdpowiedzUsuń
  17. jedwab GP właśnie skończyłam-rewelacja, a z Nivea mam szampon

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem pod prysznic bardzo mnie zaciekawił, bo uwielbiam zapach kokosa w kosmetykach:) a jedwab GP dawno za mną chodzi:)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetni ulubieńcy ! ;)
    Mogłabyś kliknąć w link pod ostatnim postem : http://polakate.blogspot.com/2014/07/witam-witam.html <3

    OdpowiedzUsuń
  20. super wpis :)

    Zapraszam do siebie! Za każdą obserwacje odwdzięczam się obserwacją! :)
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam tylko jedwab GP, który bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Również bardzo lubię spray z Mariona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ło, z tego wszystkiego miałam tylko jedwab z GP, ale jakoś nie bardzo przypadł mi do gustu ...

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie spray ocet z malin w ogóle się nie sprawdził, a jedwab GP bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. sporo ulubieńców :)
    bardzo podobają mi się te kolorki cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trochę ich masz , ja akurat nie znam tych produktów ; )) . U mnie ciężko z ulubieńcami , chyba jestem zbyt wymagająca ;P .

    OdpowiedzUsuń