czwartek, 21 sierpnia 2014

Minimalizm kosmetyczny

Witam serdecznie :)


Porozmawiajmy sobie o minimalizmie kosmetycznym. Zapewne wiele z Was, tak jak ja, oglądając filmiki na YouTube lub przeglądając blogi nabiera ochoty na coraz to nowe kosmetyki. Ciągle szukamy czegoś lepszego, ciągle kuszą nas obietnice producentów, ciągle kupujemy i kupujemy.
Ja nabieram ochoty na wypróbowanie jakiegoś kosmetyku właśnie przez blogi i YT. Często jest tak,że widzę jakiś kosmetyk, który pokazujecie i myślę : "to jest to czego szukam ! Muszę to mieć." I nie ważne, że jest to piąta szminka w różowym kolorze czy dziesiątka brązowa kredka do oczu. Muszę mieć i koniec. I to muszę mieć natychmiast. Najchętniej ubrałabym buty i pędem pognała do drogerii. Jednak w pewnym momencie przychodzi refleksja (dobrze jeżeli przychodzi). Kosmetyków uzbiera się już spora liczba i tak naprawdę większość albo się dubluje albo tak naprawdę nie jest mi potrzebna. I co ja wtedy robię? Mam notatnik, w którym zapisuję sobie te wszystkie kosmetyki, które tak bardzo chciałabym kupić. Zamykam notatnik, odkładam, do widzenia. I co dalej? Najczęściej wygląda to tak, że o tym kosmetyku po prostu zapominam, wylatuje mi z głowy i spokojnie żyję sobie bez niego :)Gdybym pobiegła od razu po ten produkt do drogerii to najpewniej byłby to (kolejny!) zakup pod wpływem chwili, zachcianka, która nie była mi tak naprawdę potrzebna. Oczywiście zdarza się taka sytuacja, że ja o tym kosmetyku zapisanym w notesie nie zapominam. I chodzi mi po głowie dzień, drugi, trzeci. I już muszę go kupić. No trudno.
Jak ogarniam swoją "kolekcję" kosmetyczną? Również pomaga mi w tym notatnik. Robię tzw. przegląd kosmetyczny i spisuję wszystkie swoje kosmetyki, które posiadam. Dzielę je na sekcje , kolejno : włosy, twarz, ciało, makijaż... Zapisuję wszystko, w punktach. Taką listę noszę ze sobą w torebce i dzięki temu wiem jak wyglądają moje zbiory i przed każdymi zakupami w drogerii spoglądam na tą listę. Widok kilku(nastu) kosmetyków do włosów skutecznie odbiera mi chęć na kupno kolejnej odżywki :)
To mój sposób na minimalizm kosmetyczny, na niewydawanie pieniędzy na zbędne produkty, nie gromadzenie dużych ilości kosmetyków (których często nie zdążymy zużyć przed końcem daty ważności). A jak to jest u Was ? :)

EDIT : Chciałabym dopisać dla jasności, żeby nie było niedomówień : do wprowadzenia minimalizmu kosmetycznego w życie zainspirował mnie vlog nissiax83. Skorzystałam z jej rad, dostosowałam je do siebie i praktykuję. Swoje praktyki Wam opisuję. Mam nadzieję, że nikomu to nie przeszkadza i nikt nie poczuł się oszukany czy zgorszony moim postem :)

26 komentarzy:

  1. Ja czasem mam odchyły i staram się minimalizować kolekcję, potem włącza mi się tryb zbieracza i chcę coraz więcej i więcej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja staram się ograniczać w moich kosmetycznych zakupach, zawsze podziwiam youtuberki, które mają 20 tuszy do rzęs, szufladę pełną błyszczyków czy całą kolekcję pomadek od Maca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę to zastosować przysięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj skąd ja to znam ;) zobaczę coś i już chcę to mieć :) chyba i ja złożę sobie taki notatnik :) może to jest jakieś wyjście z tej sytuacji by nie kupować pochopnie i bez zastanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie ma żadnego notatnika... są za to ogromne zbiory kosmetyków! Wchodzę do drogerii i widzę: PROMOCJA, PRZECENA, CENA NA DO WIDZENIA, SUPER OKAZJA i po prostu szaleję :D. Rzadko kupuję kosmetyk w pełnej cenie. Zwykle trafiam na promocje i to one mnie pogrążają. Ale teraz zapowiedziałam sobie przerwę od kosmetyków. Przynajmniej do czasu zlikwidowania części zapasów bo aż głowa boli ile ja tego mam. 3 szafki kosmetyków... jak nie więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio staram się rozważnie robić zakupy i nie zbierać nie potrzebnie w domu zapasów, bo cos np było w promocji

    Poklikasz u mnie w poście w linki?
    Bardzo mi na tym zależy, a mam mało czasu
    http://aneczkaa123.blogspot.com/2014/08/powiew-jesieni-czyli-kilka-propozycji.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czasem coś kupię pod wpływem blogów czy YouTube :) ale jednak wszystko zużywam na bieżąco i zapasów nie gromadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie niestety widok moich zbiorów kosmetyków do włosów nie powstrzymuje przed zakupem kolejnej. Tłumaczę sobie, że takiej przecież jeszcze nie mam. Pomaga mi albo całkowite omijanie jakiejkolwiek drogerii albo działu włosowego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na szczescie nie mam rakiego problemu, ale czasem promocja kusi :D ale wtedy sobie mysle, ze na razie juz mam szampon, zel pod prysznic, tonik wiec nie potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zawsze staram się powstrzymać chęć natychmiastowego kupienia i wychodzę z założenia, że jak pomyślę o danym kosmetyku jeszcze za kilka dni to jednak muszę go kupić, a jeżeli nie to znaczy, że nie był on taki niezbędny jak mi się z początku wydawało ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kupuje bez opamiętania :D Chyba to już nałóg :D

    OdpowiedzUsuń
  12. post inspirowany chyba vlogiem nissiax83...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie przeczę. To vlog nissiax83 zainspirował mnie do wprowadzenia minimalizmu kosmetycznego w życie, zastosowałam jej rady i dalej się ich trzymam. Rady dostosowałam do siebie, do tego co mi pasuje i jest najwygodniejsze i praktykuję. A swoje praktyki opisuję na blogu.

      Usuń
  13. ja również zapisuje swoje zachciewajki w kalendarzu, i bywa różnie. Czasem o czymś zapominam, a czasem jak o czymś po paru tygodniach jeszcze pamiętam to sobie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gorzej jak ktos nie ma funduszy i nie moze po prostu ubrac sie, wyjsc i kupic to co chce: )

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd ja to znam ; D mam aż 13 odżywek do włosów a i tak mi mało :D
    Gorzej jest jak kasa się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie najgorzej jest jak mam przypływ gotówki. Powiedzmy mam 50zł i mówię sobie, że mogę wydać tylko 20zł. Chyba jeszcze nigdy się nie zdarzyło żebym dotrzymała obietnicy. Dlatego teraz biorę ze sobą tylko tyle pieniędzy ile chce wydać a resztę zostawiam w domu :) Ale z tym notatnikiem to też dobry pomysł ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie ciezko jest z oszczedzaniem i minimalizmem, jak mam jakies pieniazki to od razu musze je wydac ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w ostatnim czasie nieco się ograniczyłam z kupowaniem coraz to nowych rzeczy, ale i tak mam tego wszystkiego za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba musiałabym skorzystać z Twojej metody i nosić taką listę ze sobą. Mi zawsze coś w promocyjnej cenie się spodoba, a jak akurat wcześniej mi na to zrobili ochotę na blogach czy youtube to ciężko mi się opanować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. tak mnie też zawsze blogi i YT kuszą do wypróbowania kolejnych produktów, a jeszcze jak są jakieś promocje;<

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy sposób z tym notatnikiem. Może też tego spróbuje, bo niedługo mama mnie z domu wyrzuci z tą moją kolekcją heh. Dziękuje za inspiracje do działania. ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie minimalizm obowiązuje w 50%, nie mam dużo kosmetyków, ale zawsze mogłoby ich być mniej :)
    muszę obejrzeć ten vlog :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Minimalizm minimalizmem, ale jak jest promocja to nigdy nie mogę się oprzeć i zapasy często się kumulują :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja planuje zrobić równeiż spis moich kosmetyków! bo czasami tych kupionych pod wplywem chwili jest za dużo i nagle mam 6 odżywek do włosów...
    jutro, a już na pewno do końca tego tygodnia planuję zrobić przeglad i pospisywać wszytsko w kalendarz, a potem przed pójściem na zakupy bedę otwierać i czytać :P

    OdpowiedzUsuń