środa, 6 sierpnia 2014

Słodka pielęgnacja ust z Yves Rocher

Witam wszystkich serdecznie :)

Jakiś czas temu miałam problem z ustami. Były cały czas przesuszone, popękane. Żadna kolorowa pomadka nie wyglądała na nich dobrze, no bo gdzie z takimi przesuszami... Moje usta niczym Sahara wysychały każdego dnia, a letnie słońce jeszcze im w tym pomagało.
Robiąc porządki znalazłam produkt, który mam już od dawna, bo od grudnia. Jakoś tak się zapodział, całe szczęście nie był otwierany, więc nie skończyła się jego data ważności.


Smakowite zdjęcie tutaj wybrałam :) Odżywczy balsam do ust z serii Culture Bio z Yves Rocher jest bardzo ciekawym produktem, który pomaga mi zwalczyć suchość ust.



Opakowanie to tubka w lekko beżowym odcieniu z brązową zakrętką. W centralnej części tubki znajduje się przepyszna grafika - musli z miodem. Przyznacie, że działa kusząco ? Ja jako prawdziwa miłośniczka musli zostałam skuszona przez producenta :) Opakowanie to tubka, z której wyciskamy produkt.


Aplikator to ścięty "dzióbek", który można często spotkać przy produktach do ust w tubce. Na środku znajduje się niewielki otwór, przez który wydobywa się balsam.


Zapach jest bardzo słodki. Wyczuwalny jest miód, jakby z dodatkiem orzeszków. Bardzo przyjemny, słodki, apetyczny zapach.

Konsystencja jest bardzo gęsta, kremowa, trochę przypomina wazelinę. Balsam jest biały, jeżeli nałożymy go w większej ilości na usta to będą one delikatnie rozbielone.


Pojemność to 10 ml , a cena regularna wynosi 19,90 zł.

Od producenta
Poznaj odżywczy balsam do ust, który łagodzi uczucie ściągania skóry, odżywia usta i chroni je przed czynnikami zewnętrznymi. Twoje usta będą odbudowane i odżywione. Dzięki ściętej końcówce produktu, aplikacja balsamu jest prosta i przyjemna.
Działanie
- ścięta końcówka ułatwia aplikację,
- łagodzi uczucie ściągania skóry,
- uczucie komfortu i złagodzenia od razu po aplikacji,
- odżywia usta,
- chroni przed czynnikami zewnętrznymi.
Odkryj skuteczność odżywiania dzięki wyjątkowemu połączeniu miodu i muesli BIO. Niezwykle apetyczny i kuszący zapach migdałów i miodu oraz konsystencja wpływająca na zmysły sprawiają, że stosowanie produktów z gamy Culture BIO Nutrition to czysta przyjemność,.
Miód z akacji: łagodzi, stymuluje syntezę lipidów.
Wyciąg z kasztana BIO: chroni przed odwodnieniem.
Wyciąg z owsa BIO: odbudowuje, stymuluje odnowę komórkową.
Olej słonecznikowy BIO: odżywia, bogaty w omega 6.
Produkty z gamy Culture BIO Nutrition posiadają znak jakości COSMEBIO oraz certyfikat ECOCERT: minimum 98% składników pochodzenia roślinnego i aż do 34% składników z ekologicznych upraw, bez GMO i pestycydów. Produkty nie zawierają parabenów, sztucznych barwników, silikonu, olejów mineralnych a ich zapach jest w 100% naturalny.



Moja opinia...


Warto wspomnieć, że produkty Yves Rocher to kosmetyki, które są naturalne, ekologiczne. No, przynajmniej w większej części.
Opakowanie mnie urzekło, ale to już wiecie. Jest urocze i kuszące (za sprawą pysznego plastra miodu i musli). Producent dużo obiecuje, a jak wygląda rzeczywistość? Balsam jest gęsty, ale rozprowadza się na ustach bardzo łatwo i przyjemnie. Jest mocno nawilżający, z czego moje usta są bardzo zadowolone. Dobrze odżywia. Na początku usta przestały pękać. Natomiast ich stan nie był jeszcze idealny. Nie ma co liczyć, że zaraz po nałożeniu nasze usta staną się cudownie wypielęgnowane. Po 2 dniach stosowania moje usta wyraźnie lepiej wyglądały, nie były spierzchnięte i przesuszone. Dawka nawilżenia jest duża, więc gdybym używała balsam więcej niż 3-4 razy dziennie to na pewno efekty pojawiły by się szybciej. Nie mniej jednak, balsam dobrze i mocno nawilża, usta są miękkie i gładkie. Teraz moje usta są w idealnym stanie i każda pomadka wygląda na nich świetnie (ach, ta skromność :D ). Ponadto balsam ma jeszcze jedną zaletę - smakuje pysznie - bardzo słodko ;)
Podsumowując, balsam świetny, odżywczy, mocno nawilżający i smakowity :)

21 komentarzy:

  1. Moja wiedza na temat produktów do ust YR zakończyła się na balsamach do ust w sztyfcie z którymi się nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz go widzę :) wydaje się być fajnym kosmetykiem :) z chęcią go w przyszłości przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy wcześniej o nim nie słyszała, ale wygląda na fajny produkt, więc może kiedyś go wypróbuję. Pozdrawiam :) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnych kosmetyków tej marki. Toż to wstyd:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do ust z Yves Rocher jeszcze nic nie miałam ! muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Balsamu do ust nie miałam, ale uwielbiam krem do rąk z tej serii :) Pewnie ten balsam też niedługo wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze, ale od dłuższego czasu się na niego czaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kosmetyki z yves rocher , nigdy mnie nie rozczarowały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tego produktu,ale muszę wreszcie to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie brzmi :) i jeszcze fakt, że dobrze smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam problemy z suchymi ustami więc przydałby mi się taki balsam, który je uratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś do tej pory omijałam yves rocher, może pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ma fajny aplikator :) Lubię takie, ale zapach nie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze kiedy jestem w sklepiku YR to się nad nim zastanawiam ;) Kusząca ta Twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusząca recenzja:) Ale na razie mam od nawilżenia malinowe masełko od Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny blog :)
    obs? daj znać u mnie :*
    http://malinoweciernie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda na to że jest to bardzo dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń