wtorek, 14 października 2014

Recepta na udany związek ?

Cześć :)

Dzisiaj wpis inny, nie o kosmetykach, ale na pewno o wiele ważniejszy w życiu każdej z nas niż szminka czy krem. Pogadajmy sobie o związkach. Czy macie receptę na udany związek? Ja nie, ale za to mam kilka ważnych zasad, którymi się kieruję (a przynajmniej staram się) i które sprawiają, że jestem z moim mężczyzną już prawie 3 lata.



Dbamy o uczucie- chociaż jesteśmy ze sobą już trochę, nasze uczucie nadal jest takie jak na początku. Oboje czujemy się kochani i potrzebni. To bardzo ważne. Każdego dnia mówmy sobie te dwa magiczne słowa, okazujmy sobie troskę i pokażmy naszym partnerom, że są nam potrzebni, że dzięki nim jesteśmy szczęśliwe.

Własna przestrzeń jest bardzo ważna. Ciągłe przebywanie z jedną osobą, nawet ukochaną, sprawi że w końcu nasze towarzystwo zacznie nas irytować. Miejmy swoich znajomych, swoje zajęcia, swoje pasje. Taka własna przestrzeń nie tylko sprawia, że zachowujemy równowagę psychiczną, ale także mamy o czym rozmawiać i opowiadać sobie nawzajem. A poza tym kiedy rozstajemy się na jakiś czas to tęsknimy i bardziej doceniamy chwile spędzone wspólnie z partnerem.

Czasami trzeba się pokłócić. Nie da się żyć w całkowitej zgodzie z każdym. Nawet z partnerem. Tu się ze mną zapewne zgodzicie. Ważne jest jednak żeby w kłótni zachować zdrowy rozsądek. Łatwo powiedzieć kilka słów za dużo, to zaboli tak,że potem jest duży problem. Kłóćmy się, ale raczej dyskutując niż obrażając się.

Miłe niespodzianki są bardzo ważne. Kiedy ukochana osoba o nas pomyśli to zawsze jest miło. Wystarczy drobiazg. Pyszne ciastko, kwiat, karteczka z narysowanym serduszkiem włożona do portfela. Pamiętajmy o sobie i sprawiajmy sobie małe przyjemności.

Randki! Tak, nawet jak jesteście parą z długoletnim stażem. Ustalamy : tego i tego dnia idziemy na randkę. Przyjemność sprawią już same przygotowania, które przywołają wspomnienia jak to było na początku. A wypad do kina czy romantyczna kolacja to kolejny punkt programu :)

Nie chodzimy spać pokłóceni. Ja po kłótni nigdy nie mogę zasnąć. No nie mogę i już. Te najgorsze emocje, żal, smutek i rozgoryczenie, kumulują się w nocnych porach. Warto więc sobie wyjaśnić wszystko i osiągnąć optymalne porozumienie dla własnego zdrowia i przyjemnego snu :)


Nie jestem ekspertem, ale te zasady bardzo pomagają. Mój związek idealny nie jest, ale nie ma idealnych związków, tak jak nie ma idealnych ludzi. Ważne żeby nam zależało na sobie, wtedy można wiele przetrwać. Dzielcie się swoimi przemyśleniami :) Pozdrawiam serdecznie :)

40 komentarzy:

  1. ja z mężem już nie raz poszłam spać skłócona i jakoś żyjemy ;) ja jestem uparta bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niestety jestem bardzo uparta. Dobrze, że mój facet nie jest :)

      Usuń
  2. To bardzo ważne co napisałaś powyżej. Powiem z własnego doświadczenia, że ja się nie kłócę z moim mężczyzną, my dyskutujemy i dochodzimy w konsekwencji do najlepszego rozwiązania dla nas obojga czyli kompromisu. Ważne jest też to, że odkąd ze sobą jesteśmy czyli prawie trzy lata bo tyle minie w styczniu mówimy sobie prawdę, szczerość jest dla nas najważniejsza. A randki to nasz stały punkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerość to podstawa udanej relacji :)

      Usuń
  3. zgadzam się z Tobą ;) moją słabością jest ekspresowe zasypianie kiedy jest u mnie Adrian, tak mnie głaszcze i przytula że odpływam, a rano budzę się i widzę na poduszce albo szafce karteczke uroczą od niego :) często tez chodzimy na spacery, jeździmy do kina, robimy sobie kolacje w domu lub restauracji. Jest romantykiem ale nie takim żeby mnie to przytłaczało. dla mnie jest super. tak jak powinno być, i tak jak sobie wymarzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :) Najważniejsze, że jesteś szczęśliwa :)

      Usuń
  4. Ostatnio swojego tż namówiłem zebysmy w koncu poszli porandkowac ; p bo ten etap jakos nam sie zgubił 2,5 roku temu : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też o to trudno, zwłaszcza że teraz rzadko się widujemy. Niestety :/

      Usuń
  5. Mam tak samo, że nie mogę zasnąć po kłótni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam :)

      Usuń
  6. ja jestem w związku od 8 lat , uwielbiamy sobie sprawiac niespodzianki ale też się kłócić a pozniej godzic ;-) jesli chodzi o własną przestrzeń to podzielam Twoje zdanie , chociaz znam związki w których nigdzie nie wychodzi się osobno,oczywiscie poza pracą.. chyba bym się udusiła w takim związku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wytrzymałabym długo w takim związku :)

      Usuń
  7. a tak przy okazji : pasujecie do siebei ;-) szczescia na kolejne lata ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na rozdanie :) Można wygrać parę drobiazgów.
    http://worldpinklipstick.blogspot.com/2014/10/rozdanie-moje-panie-vol-1.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie nie ma związków idealnych i każdy wypracowuje swoje własne zasady, ja już jestem w związku prawie 8 lat:) Miłości dużo wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały staż :) Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  10. Bardzo przydatny post, zgadzam się ze wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis :) zgadzam sie z każdym Twoim podpunktem w 100% :). czułe słowa, gesty, randki, zrozumienie ale też pójście na kompromis :) wsparcie, miłość - to recepta na udany związek :)
    ps. ślicznie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Ślicznie dziękuję :)

      Usuń
  12. fajnie to opisałaś no i zgadzam się z tobą w 100% . A tobie i twojemu chłopakowi życzę szczęścia !<3
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja wlasnie musze isc spac po klotni bo masakra....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie zasnęła :) Za dużo emocji wtedy we mnie.

      Usuń
  14. Mój związek niestety jest na odległość :( I to już ponad dwa lata! Widzimy się dwa razy w miesiącu (przez pierwszy rok był to raz w miesiącu, a czasem i rzadziej). Oboje mamy dość wybuchowe charaktery :D. Aż dziw, że się jeszcze nie pozabijaliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mój związek też jest na odległość :( Od prawie 3 lat. Widujemy się raz w miesiącu, czasami raz na trzy miesiące.Mam nadzieję,że to potrwa już niedługo. Ciężko jest, wiem co czujesz. Ale dajmy radę, prawda? :)

      Usuń
  15. Moim zdaniem, podstawą każdego związku jest przede wszystkim szczerość, zaufanie i zaangażowanie :)
    Pewnie, że czasami trzeba się pokłócić, bo jakby się człowiek nie kłócił, to byłoby zbyt idealnie i nudno :)
    Ze wszystkimi Twoimi zasadami się w 100 % zgadzam :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerość przede wszystkim :) Zaufanie i zaangażowanie są bardzo ważne, bez tego się nie uda :)

      Usuń
  16. Grunt to się szanować, to moje motto. Po kłótniach mam zawsze niesmak, więc ich unikam. Ładna z Was para :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie mam idealnego związku (i się z tego cieszę ), ale szczęśliwy, a to najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z Tobą. Jednak ja ze swoim facetem widzę się codziennie i jakoś nam to nie szkodzi :) jestem szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ehh jak ja bym chciala znalezc tego jedynego faceta.. szczescia zycze Wam w dalszym zwiazku:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tego miejsca chce pozdrowić mojego kochanego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ze swoim mężem mamy już całkiem spory staż, bo blisko 10 lat ;) Myślę, że nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Podstawą u mnie jest szczerość. Nam pomaga to, że jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi, a nie tylko małżonkami ;) Życzę szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie napisane :) przede wszystkim szczerość i szacunek, wtedy wszystko się ułoży :) zapraszam do siebie na post o kriolipolizie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Poczekam na rozwinięcie tematu - jak utrzymać udany związek rodziców małego dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajne rady, zgadzam się z Tobą w 100%-tach :)

    OdpowiedzUsuń