piątek, 12 grudnia 2014

Balsam ochronny o zapachu mleczka kokosowego

Cześć :)


Jesień i zima to czas kiedy cała nasza skóra staje się bardziej sucha. Zimne powietrze, wiatr, mróz i suche ogrzewane powietrze w pomieszczeniach nie wypływają dobrze na nawilżenie skóry. Wyjątkowo narażone na czynniki zewnętrzne są nasze usta. Mogą się przesuszać, pękać, pierzchnąć... W zimnych porach roku pomadki ochronne do ust to obowiązkowy kosmetyk. Dlatego właśnie dzisiaj będzie o pomadce ochronnej, a konkretnie przedstawię Deserowy balsam do ust 'Zero Calorie' Laura Conti produkowany przez firmę Coloris.





Opakowanie
Sztyft znajduje się żółto-przezroczystym opakowaniu. Na zatyczce kolorowe napisy informują o produkcie: z jakiej firmy i serii pochodzi oraz jaka jest wersja zapachowa.
Pomadka oryginalnie zapakowana jest w kartonowe opakowanie zabezpieczające sztyft przed ciekawskimi klientami :) To świetne rozwiązanie, dzięki któremu mamy pewność, że nasza pomadka nie została wcześniej otwarta i wypróbowana. Kartonik jest niebiesko-biały z brązowymi napisami. Z tyłu informacje o produkcie i jego skład.


Zapach
To kwestia wyboru. Można wybierać spośród kilku wariantów: mleczko kokosowe,miętowa czekolada, guma do żucia, deser panna cotta, mleczko miodowe i oliwkowe ciasteczka.
Ja mam wersję mleczko kokosowe i muszę przyznać, że zapach jest bardzo ładny. To połączenie mleka z delikatnym, słodkim kokosem. Zapach nie jest sztuczny. Jest delikatny, subtelny.


Konsystencja
Sztyft jest biały (jak na mleko i kokosa przystało ;) ) i dość miękki. Nie jest zbyt miękki, nie łamie się podczas użytkowania. Gładko rozprowadza się na ustach, zostawia przyjemną ochronną warstwę. Nadaje ustom połysk, jest to subtelna perła, ale naprawdę ładna i bardzo delikatna.




Pojemność 4,8 g

Cena 4-5 zł


Działanie
Od producenta:
Wyjątkowo aromatyczny, a zarazem o wysokich walorach pielęgnacyjno - odżywczych ochronny balsam do ust. Bogata formuła oparta o wosk mikrokrystaliczny i doskonałej jakości emollienty wzbogacona pantenolem i allantoiną oraz kompleksem witaminowym utrzymuje usta w perfekcyjnej kondycji, pielęgnując i jednocześnie chroniąc. Znakomicie zabezpiecza delikatny naskórek ust przed utratą wilgotności i jędrności. Błyskawicznie przynosi ulgę spierzchniętymi przesuszonym ustom, a wspaniały aromat zachęca do częstego korzystania.

Skład



Moja opinia...
Balsam ma ładne, proste opakowanie. Niestety zatyczka delikatnie pękła. Absolutnie nie utrudnia to zamykania, więc nic się nie stało. Warto jednak uważać na opakowanie.
Sztyft jest biały i dość miękki. Przyjemnie rozprowadza się na ustach, na których tworzy lekko perłową warstwę. Ładnie to wygląda, nie jest to nachalny perłowy blask. Warstwa ochronna utrzymuje się na ustach około 2 godzin, więc całkiem niezły wynik.
Pomadka ładnie pachnie. Nie jest to bardzo intensywny i oszałamiający zapach. Delikatny aromat, połączenie mleka i słodkiego kokosa. Smak jest delikatnie wyczuwalny. Na szczęście nie jest to żaden sztuczny i chemiczny posmak. Można wyczuć bardzo delikatny, słodki kokosowy smak.
Właściwości pielęgnacyjne są dobre. Balsam ładnie nawilża, natłuszcza i tworzy na ustach miłą warstwę ochronną, która utrzymuje się przez jakiś czas na ustach. Usta są zabezpieczone przed wiatrem i zimnem. Nie przesuszają się, nie pierzchną, nie pękają. Dobra pomadka: nawilża, natłuszcza, chroni przed czynnikami atmosferycznymi. Dodatkowo cena niewielka, więc warto wypróbować.

Z kosmetykami firmy Coloris można zapoznać się tutaj (klik).


Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie wpłynął na moją opinię.

20 komentarzy:

  1. Nie miałam tego produkty, ale miałam wersję truskawkową, całkiem ok, ale bez szału

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zobaczę go gdzieś w sklepie to moze kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa, ale mam trochę zapasu więc póki co nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, jednak ze sztyftów na pewno wyląduje u mnie ten peelingujacy z sylveco :D a tak to moim faworytem jest carmex w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wszystko co kokosowe bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gumę balonowa chętnie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham wszystko co kokosowe :) Pewnie polubiłabym tą pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. za te ciekawe zapachy chętnie wypróbuję, zwłaszcza, że cena niewysoka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam go, ale jestem wierna pomadkom ochronnym z nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze kusisz kokosowymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszelkie pomadki ochronne więc i ta z pewnością niebawem wpadnie w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pewnie wpadnie w moje łapki jak kokosowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak kokosowy to chcę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego kosmetyku. Moim ulubieńcem jest Tisane i Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubię parafiny ale kokos już tak :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa pomadka, ale jak dla mnie inny zapach lepszy by był. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jeszcze nie widziałam tych pomadek w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń