poniedziałek, 22 grudnia 2014

Coloris, Velvetic, Łagodny krem do depilacji miejsc wrażliwych

Depilacja to temat zawsze aktualny. Każda z Nas chciałaby mieć gładką skórę pozbawioną zbędnego owłosienia i to w jak najmniej bolesny sposób. Są osoby bardzo wrażliwe na ból, które nie zdecydują się na depilator, plastry z woskiem czy inne nieco nieprzyjemne zabiegi. Właśnie dla takich osób są kremy do depilacji, które całkowicie bezboleśnie mają usuwać włosy. Ale czy rzeczywiście to robią?

Przetestowałam na sobie wiele kremów do depilacji. Dzisiaj opowiem o łagodnym kremie do depilacji miejsc wrażliwych Velvetic z firmy Coloris. Krem ma mieć delikatny kwiatowy zapach. Zawiera kolagen, elastynę i allantoinę.





OPAKOWANIE
Kartonowe opakowanie z motywem nagiej pani, która ma przepiękną i gładką skórę. Na opakowaniu znajdują się informacje o produkcie, skład i dane producenta. W środku znajduje się zestaw do depilacji: tubka z kremem, szpatułka i ulotka informacyjna.





ZAPACH
Lekka kwiatowa nuta zapachowa jest wyczuwalna, jednak nie jest to dominujący zapach. Niestety krem pachnie typowo jak kremy do depilacji i jest to zapach charakterystyczny, niezbyt przyjemny.


KONSYSTENCJA
Krem jest biały, niezbyt gęsty, ale też nie jest rzadki. Dobrze się rozsmarowuje, nie spływa z dłoni podczas aplikacji.




POJEMNOŚĆ
100 ml

CENA
około 6-7 zł


DZIAŁANIE
Od producenta:
Łagodny krem o unikalnej recepturze przeznaczony do depilacji miejsc szczególnie wrażliwych jak pachy i okolice bikini. Delikatnie i skutecznie usuwa zbędne owłosienie. Działa wyjątkowo łagodnie, bardzo dokładnie usuwając nawet najkrótsze włoski. Aby zminimalizować ryzyko podrażnień krem zawiera bogaty zestaw substancji łagodzących, nawilżających i zmiękczających.
Skóra po zabiegu staje się gładka i miękka jak po doskonałym peelingu. Delikatny kwiatowy
zapach daje poczucie relaksu i odprężenia.


Skład



MOJA OPINIA...
Krem ma ładne opakowanie. Standardowo tubka z kremem, szpatułka i ulotka zapakowane są w kartonik. Tubka jest dość miękka, nie ma problemu z wydobyciem kremu. Otwór, przez który wyciskamy krem jest na tyle mały, że nie ma obaw przed wyciśnięciem zbyt dużej ilości produktu. Szpatułka jest porządna, dobrze wyprofilowana i na tyle "ostra", że z łatwością usuwa włosy.
Zapach nie należy do najprzyjemniejszych. Kwiatowy aromat jest trochę wyczuwalny, jednak zdecydowanie dominuje zapach charakterystyczny dla kremów do depilacji. Jest silny i wyczuwalny przez jakiś czas po depilacji.
Konsystencja jest idealna, niezbyt gęsta, ale też nie rzadka. Łatwo się rozprowadza.
Krem po około 7-8 minutach zaczyna powoli wysychać, do czego dopuścić nie można. Trzeba na to zwrócić uwagę, bo producent pisze, że czas oczekiwania po nałożeniu kremu to 5-10 minut. Nie radzę czekać do tych 10.
Krem dobrze poradzi sobie z delikatnymi, małymi włoskami np. na rękach. Sprawdzi się też do wyjątkowo wrażliwych miejsc skóry twarzy, np. przy depilacji wąsika. Przy depilacji pach będzie dobry, ale tylko jeżeli włoski są krótkie i delikatne. W przypadku nóg krem usuwał włoski, ale nie wszystkie. Te małe, delikatne tak, ale te nieco grubsze już były dla niego zbyt dużym wyzwaniem. Efekt był taki, że niestety musiałam wszystko poprawiać maszynką, bo po prostu było niewydepilowane. W przypadku okolic bikini sprawa wygląda tak samo - delikatne włoski usunie, ale troszkę grubszych już nie ruszy. Krem nie podrażnia, nie uczula, nie wywołuje reakcji alergicznych. Dobry do wrażliwych miejsc naszego ciała, ale tylko jeżeli macie delikatne włoski. Jeżeli jesteście (nie)szczęśliwymi posiadaczkami mocniejszego, grubszego owłosienia to niestety ten krem nie da sobie rady.
Ja jednak wolę maszynki do golenia lub depilator. Kremy nie są dla mnie, moje zbędne owłosienie jest zbyt mocne na tego typu produkty.



Fakt otrzymania kosmetyku do testów od firmy Coloris nie wpłynął na moją opinię.


13 komentarzy:

  1. ja czasem stosuję kremy do depilacji
    zazwyczaj nakładam grubą warstwę, ale i tak nie usuwa każdego włoska ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. moim włosom pewnie tez nie dałby rady :/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam
    mogłabyś kliknąć u mnie w poście? to tylko chwilka :)
    http://czillen.blogspot.com/2014/12/christmas.html

    OdpowiedzUsuń
  4. I moim włoskom zapewne też nie dałby rady, bo są grube więc nie ma mowy nawet . I muszę używać pianki lub żelu do depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię kremy do depilacji, ale wierna jestem też maszynką. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj szkoda, że nie do końca się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie ufam takim kosmetykom, boję się podrażnień, wolę tradycyjną maszynke, a do nóg depilator:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mniw do twj pory żaden tego typu produkt ię nie sprawdził niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie żaden tego typu produkt się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też żadne podobne produkty nie działają. Próbowałam ze 3 razy i zawsze wracałam do depilatora. Na święta dostane nowego wodoodpornego philipsa <3 to będzie dopiero luksus! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też najczęściej sięgam po maszynkę, mam jeden krem do depilacji i jakoś go zużyć nie mogę.

    OdpowiedzUsuń