wtorek, 25 lutego 2014

Denko styczeń - luty 2014

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Wraz z nadejściem 2014 roku skrupulatnie prowadzę projekt denko :)
Zapasy kosmetyków mam spore, a niestety nie potrafię zużywać kosmetyków w szybkim tempie czego bardzo zazdroszczę niektórym koleżankom blogerkom :)

Moje denko z dwóch miesięcy wygląda tak:



Jedziemy po kolei :)

Carea, bawełniane płatki kosmetyczne z wyciągiem z aloesu. Używam ich, bo najczęściej właśnie te płatki kupuje moja mama. Nie są za cienkie ani za grube. Nie mają tendencji do przesadnego rozwarstwiania się. Całkiem ok jak na płatki. KUPIĘ PONOWNIE


Garnier, antyperspirant z pochodną aktywnego minerału. Bardzo lubię antyperspiranty Garnier. Nie zostawiają śladów na ubraniach, szybko wysychają, mają ładne zapachy i co najważniejsze - naprawdę działają. Czuję się świeżo przez cały dzień. KUPIĘ PONOWNIE


Balea, Dusche&Creme , Milch & Honig. Już dawno temu nadarzyła się okazja, że mogłam wypróbować żel firmy Balea :) Był oszczędzany,ale w końcu nadszedł jego czas. Kremowy, bardzo wydajny, przepiękny słodki zapach.
KUPIŁABYM PONOWNIE , ale niestety nie mam możliwości.


Bebeauty, płyn micelarny. To już moje 3 albo 4 opakowanie. Bardzo dobry płyn. Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu i z odświeżaniem skóry. Niestety zdarza mu się podrażnić moje wrażliwe oczy, ale w minimalnym stopniu.
KUPIĘ PONOWNIE


Perfecta, oczyszczanie, płyn micelarny. Kupiłam go po przeczytaniu pozytywnych opinii na jego temat. U mnie sprawdził się średnio. Żeby zmyć makijaż twarzy i oczu musiałam niestety trochę tą biedną skórę potrzeć. Zdarzało się , że podrażniał oczy. Nic specjalnego.
NIE KUPIĘ PONOWNIE


Joanna, Naturia, peeling myjący z wanilią. Odsyłam do recenzji (klik)
Zapach przepiękny. Teraz pisząc te słowa wącham już puste opakowanie, które nadal pięknie pachnie...KUPIĘ PONOWNIE


Eveline, Slim Extreme 3D, krem wyszczuplający + ujędrniający. Bardzo stara rzecz, którą wykończyłam na dniach, ponieważ termin ważności zbliżał się ku końcowi. Gęsty, przyjemnie się nakłada i szybko wchłania. Bardzo lubię uczucie chłodu, które powodował na skórze. Działania wyszczuplającego ani antycellulitowego nie zauważyłam, natomiast lekkie ujędrnienie i poprawę napięcia skóry owszem.
MOŻE KUPIĘ PONOWNIE


Green Pharmacy, Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych z rumiankiem lekarskim. Jeden z moich ulubieńców do włosów. Pachnie ziołowo. Przezroczysta konsystencja. Włosy są bardzo dobrze oczyszczone, lekkie, puszyste, ładnie się układają. Nie zawiera SLS,SLES, parabenów. Świetny. KUPIĘ PONOWNIE



Ziaja, odżywka intensywny kolor do włosów farbowanych. Mało wydajna. Włosy lekko dociążała i sprawiała , że były bardziej błyszczące. Poza tym nie zauważyłam ani dobrego działania pielęgnacyjnego ani regenerującego co obiecywał producent. Zapach pod koniec używania zaczął męczyć, drażnić. NIE KUPIĘ PONOWNIE



L'oreal, Triple Active, nawilżający krem pod oczy. Bardzo wydajny kosmetyk. Gęsta konsystencja. Niestety w moim odczuciu wcale nie nawilżał okolic oczu. Wcale... NIE KUPIĘ PONOWNIE



Paese, puder bambusowy z jedwabiem. Odsyłam do recenzji i porównania pudrów ryżowego i bambusowego (klik) Ja swoją próbkę 8 ml znalazłam w Paeseboxie. Ten puder to świetna sprawa. KUPIĘ PONOWNIE


Bell, CC Cream. Bardzo dobry produkt. Naprawdę jasne kolory w gamie kolorystycznej. Przyjemna, gęsta konsystencja. Stapia się ze skórą. Krycie na poziomie średnim. Skórę nawilża. Utrzymuje się cały dzień (po przypudrowaniu).
KUPIĘ PONOWNIE



A jak Wasze denka ? :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Lady Hope radzi #2 - suche skórki (jak się ich pozbyć)

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Suche skórki na twarzy są utrapieniem. Wyglądają mało estetycznie. Nałożenie podkładu nic nie pomaga, a nawet jeszcze bardziej podkreśla nasze suche miejsca na twarzy. Kiedy Twoja twarz miejscami przypomina spękaną ziemię na saharze denerwujesz się i nie wiesz co z tym zrobić ?

Sucha skóra może być wynikiem wielu czynników. W tym okresie chłodnym (jako,że jeszcze mamy luty chociaż pogoda na chwilę obecną rozpieszcza ) powodem przesuszenia skóry mogą być czynniki atmosferyczne (mróz, wiatr) a także ogrzewane, suche powietrze w pomieszczeniach. Ponadto należy zastanowić się nad ewentualnymi chorobami i wykluczyć je (AZS- czyli inaczej zwana egzema, łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca itp.). Jeżeli wiemy, że nie chorujemy na żadną chorobę , która naszą skórę doprowadziła do takiego stanu warto przyjrzeć się bliżej swojej pielęgnacji i zastosować się do kilku zasad.

Kiedy skóra jest przesuszona ? Kiedy pojawiają się suche skórki ? I co to oznacza?
Jest to oznaką zaburzonego procesu złuszczania się skóry , tworzenia i odnawiania się nowej warstwy naskórka oraz zaburzenia naszej naturalnej bariery ochronnej tzw."płaszcza lipidowego".

1. Pierwsze i najważniejsze : jeżeli chcemy żeby skórek nie było to trzeba je po prostu usunąć. Innej rady nie ma. Pozbywamy się skórek stosując do tego peelingi. Jakie? To już każdy musi dobrać do swojej skóry.
DLA SUCHEJ I WRAŻLIWEJ SKÓRY POLECAM PEELINGI ENZYMATYCZNE - ma działanie delikatniejsze niż mechaniczny peeling, usuwa martwy naskórek za pomocą enzymów.
Peeling enzymatyczny Dermika, seria Pure. Proszę nie sugerujcie się tym do jakiego rodzaju cery ten peeling jest przeznaczony, pokazuję Wam akurat to co stosuję na sobie :)

DLA MIESZANEJ, TŁUSTEJ I TRĄDZIKOWEJ SKÓRY DOBRE BĘDĄ PEELINGI MECHANICZNE ( DO TRĄDZIKOWEJ TE ANTYBAKTERYJNE)
Soraya, morelowy peeling oczyszczający. U mnie jeszcze stara wersja opakowania :)

Takie peelingi warto wykonywać raz w tygodniu. Do skóry normalnej, mieszanej i tłustej można stosować żel do mycia twarzy zawierający bardzo delikatne drobinki do częstszego stosowania.
L'oreal , Ideal Glow, peeling rozświetlający. Moim zdaniem nie jest to peeling tylko żel z delikatnymi peelingującymi drobinkami. Jeżeli nie macie suchej i wrażliwej cery z powodzeniem można go stosować codziennie.

2. Nawilżanie i natłuszczanie. Bardzo ważny punkt programu :) Trzeba o tym pamiętać każdego dnia , aby odpowiednio zadbać o nawilżenie skóry. Na noc wybieramy tłustsze, treściwsze kremy. W nocy skóra swobodnie oddycha oczyszczona z resztek makijażu i dzięki temu krem na lepszą możliwość zadziałania. Wybierajmy kremy nawilżające (dla osób z tłustą i mieszaną cerą to powinno wystarczyć) lub natłuszczające ( dla osób ze skórą suchą).

Floslek, Naturalne piękno, krem nawilżający hydrobalans. Świetnie nawilża i ma lekką konsystencję, więc nadaje się także pod makijaż.


Fitomed, Mój krem nr 2. Bardzo gęsta, maślana konsystencja. Idealny do skóry suchej.


Pozostałe rady :)
- po oczyszczaniu twarzy użyj toniku - przywróci skórze naturalne pH, równowagę
- nie trzyj twarzy ręcznikiem , lepiej delikatnie osusz ręcznikiem papierowym
- do pielęgnacji i oczyszczania świetnie nadają się również olejki (np. arganowy, jojoba)
- w kremach szukaj składników : witamin: A, C , E, alantoina, mocznik, kwas hialuronowy, gliceryna


sobota, 22 lutego 2014

Tanie nie znaczy złe cz.3

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Dzisiaj kolejna, już 3 , część serii "Tanie nie znaczy złe" . Powiem szczerze, że ja bardzo lubię czytać u Was na blogach o tanich i dobrych produktach. Fajnie byłoby, gdybyście (jeżeli macie ochotę) stworzyły taki post na swoim blogu, a jeżeli bloga nie macie to napisały w komentarzu o swoich tanich perełkach kosmetycznych :) Będzie to fajną wskazówką dla każdej z nas na co zwrócić uwagę.

A ja przechodzę już do prezentacji kosmetyków, które w ostatnim czasie polubiłam.


Pielęgnacja

- Ewa Schmitt, grzebień do włosów z szeroko rozstawionymi zębami. Jeden wyjątek, reszta to będą kosmetyki :) Dla mnie obowiązkowy element codziennej pielęgnacji włosów. Taki grzebień świetnie rozczesuje włosy, w szczególności te falowane czy kręcone. Polecam.
Cena : 4,60 zł


- Floslek, Naturalne Piękno, krem nawilżający hydrobalans. Mój ulubieniec. Odsyłam do recenzji (klik)


- Kolastyna, refresh, płyn micelarny (cera sucha i wrażliwa). Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem tego kosmetyku. Świetny. Absolutnie nie podrażnia i nie uczula.
Cena : około 7-8 zł
Pojemność : 200 ml


- Joanna, Z apteczki babuni, balsam do włosów nawilżająco - regenerujący. Bardzo dobry produkt. Jeden z nielicznych kosmetyków do włosów bez spłukiwania , który nie obciąża mojej przetłuszczającej się czupryny :)
Cena : około 7 zł
Pojemność : 300 g


Makijaż

- Catrice, eye brow stylist, kredka do brwi. Bardzo ładny, chłodny odcień brązu. Dołączony grzebyk, który porządnie wyczesuje włoski.
Cena: około 10 zł
Pojemność : 1,6 g


- Lovely, Snow blusher, wypiekany róż do policzków. Bardzo ładny, naturalny odcień. Ten kosmetyk jest połączeniem różu i rozświetlacza :) Świetny też jako cień do powiek.
Cena : około 9 zł
Pojemność : 3,2 g

Jeżeli chciałybyście poczytać dokładną recenzję jakiegoś z tych kosmetyków, proszę napiszcie mi o tym w komentarzu :)

Pozdrawiam



czwartek, 20 lutego 2014

Isana, krem do ciała z owocem granatu i figą - recenzja

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Chcąc napisać recenzję kosmetyku do ciała, który ma zapewnić komfort nawilżenia muszę określić jaką mam skórę. Moja skóra jest raczej normalna i odpowiada jej większość kosmetyków ze średniej półki jakościowej (nie mylić z cenową). Okresowo, w zimie , ma tendencje do przesuszania,ale nadal w niewielkim stopniu.

Dzisiaj recenzja kremu do ciała firmy Isana dostępnej w Rossmannach. Mam wersję z owocem granatu i figą.




OPAKOWANIE
Słoiczek, a właściwie duuuuży słoik. Opakowanie bardzo wygodne, po prostu odkręcamy nakrętkę i wydobywamy tyle produktu ile potrzebujemy. Nie ma zabawy z rozcinaniem opakowania i wyciskaniem resztek kosmetyku.



ZAPACH
Delikatny, przyjemny. Moim zdaniem nie ma nic wspólnego ani z figą ani z granatem, ale jest to bardzo przyjemny owocowo - kwiatowy zapach. Myślę, że idealny na wiosnę i lato :)

KONSYSTENCJA
Krem jest bardzo rzadki. Za rzadki jak na krem. Na skórze zachowuje się jak lotion. Z łatwością się rozsmarowuje. Na początku trochę bieli skórę, ale po chwili całkowicie się wchłania.


CENA
około 10 zł

POJEMNOŚĆ
500 ml

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ?

Z pantenolem i masłem shea. Komfortowa pielęgnacja skóry suchej.
Działanie pielęgnacyjne: Isana krem do ciała Owoc Granatu i Figa został specjalnie opracowany do pielęgnacji skóry suchej. Bardzo skutecznie działający pantenol pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. Ekstrakt z owocu granatu wzmacnia to działanie i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Specjalna formuła pielęgnacyjna zawierający pełny witamin ekstrakt z figi i bogate w składniki masło shea rozpieszcza skórę, a łagodny zapach kremu uwodzi zmysły. Krem do ciała dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania, nie pozostawiając klejącej warstwy na skórze. Bez olejów mineralnych, silikonów i parabenów.

MOJA OPINIA ...
Bardzo lubię tego typu opakowania. Są praktyczne, poręczne. Mamy łatwy dostęp do kosmetyku i bez problemu zużyjemy go do samego końca.

Krem jest bardzo wydajny. Potrzeba go naprawdę niewiele do wysmarowania całego ciała. Dzięki swojej delikatnej konsystencji, która na skórze bardziej przypomina delikatny, lekki balsam lub lotion zyskuje na wydajności.

Cena bardzo korzystna, a w zestawieniu z tak dużą pojemnością (500 ml) jest naprawdę bardzo niska.

Co do działania pielęgnacyjnego to powiem , że jestem z niego zadowolona. Krem dobrze nawilża moją skórę. Po użyciu jest miękka i gładka. Nie muszę balsamować się codziennie , a moja skóra nadal jest w dobrej kondycji. Czy zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry ? Tego stwierdzić nie mogę, gdyż to jeszcze nie ten wiek :) Nie uczula i nie podrażnia.
Zapach umila rytuał pielęgnacyjny. Jest delikatny, przyjemny. Owocowy, chociaż konkretnie jaki to owoc to raczej nie stwierdzimy. Ma w sobie lekką nutę kwiatową.
Krem po nałożeniu na skórę przez chwilę pokrywa ją białą warstwą, co jednak po chwili ustępuje. Bardzo szybko się wchłania, a zapach jeszcze przez jakiś czas utrzymuje się na skórze.
Moja skóra jest normalna, okresowo lekko się przesusza. Dla mnie nawilżenie jakie daje ten balsam jest wystarczające, ale myślę, że do skóry suchej i bardzo suchej będzie za słaby.

środa, 19 lutego 2014

Szybszy porost włosów !

Hej :) Witam wszystkich.

Dzisiaj zapraszam na post dotyczący włosów.
Włosy to niezaprzeczalnie nasza wielka ozdoba - rama twarzy. Dodają nam charakteru, wyrazistości, pewności siebie , kobiecości. Ale tylko wtedy kiedy są zdrowe, zadbane.

O włosy troszczymy się na różne sposoby. Czy są tutaj osoby , którym zależy (poza zdrowiem i ładnym wyglądem włosów) również na ich długości ? Czy są osoby , które starają się przyspieszyć porost swoich kosmyków ? Jeśli tak, zapraszam na post i zapraszam serdecznie do dyskusji :)

Ja w walce o szybszy porost stosowałam już kozieradkę jako wcierkę na skórę głowy. Efekty bardzo mi się podobały, moje włosy rosły około 2 cm na miesiąc, gdzie normalny przyrost to 1 cm.
Piłam również pokrzywę, ale po niej nie zauważyłam dużych efektów w przyroście włosów.

Jako, że lubię testować różne produkty, postanowiłam wypróbować coś innego :) Tak oto rozpoczynam walkę o szybszy przyrost włosów, a pomogą mi w tym :

- Suplement diety Humavit. Zawiera drożdże piwne, skrzyp polny i pokrzywę.


- Joanna, Rzepa, kuracja wzmacniająca

Skład kosmetyku

Buteleczka ma pojemność 100 ml. Napisy są bardzo słabo widoczne.

Bardzo fajny, precyzyjny aplikator

Zapraszam do dyskusji :) Jakie macie włosy? Czy staracie się o szybszy porost ? Co Wam pomaga, a co się nie sprawdziło?

Pozdrawiam :)

wtorek, 18 lutego 2014

Miss Sporty , So Matte Perfect Stay (recenzja) + NOWY KOLCZYK :D

Hej :) Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Na promocji -40% w Rossmannie kupiłam puder Miss Sporty , So Matte Perfect Stay w odcieniu 001 Light. Używałam go wystarczająco długo i nadszedł czas, aby powiedzieć Wam co o nim myślę...


Skład kosmetyku


OPAKOWANIE
Całe plastikowe, utrzymane w kolorystyce czerwonej. Sprawia wrażenie słabego i tylko czekać aż się rozleci na kawałki, ale nic bardziej mylnego - mój puder i jego opakowanie nadal jest w całości, a przeżył podróże i upadki :)

ZAPACH
Praktycznie niewyczuwalny. Lekko pudrowy.

KONSYSTENCJA
Jest to kosmetyk prasowany. Przy nakładaniu pędzlem (jak ja to robię) nieznacznie się kruszy u lekko pyli.

CENA
W cenie regularnej około 12 zł.

POJEMNOŚĆ
9,4 g

DZIAŁANIE ...
Co nam mówi producent ?

Matujący puder w kamieniu zapewnia perfekcyjny wygląd przez cały dzień. Daje efekt delikatnego, miękkiego wykończenia. Zawiera pigmenty i emolienty zapewniające łatwą aplikację i komfortowe uczucie dla skóry. Pomaga zminimalizować błyszczenie się cery oraz daje naturalne, matowe wykończenie. Pudru można używać samodzielnie bądź na podkład.
Przetestowany dermatologicznie.

MOJA OPINIA ...
Opakowanie chociaż z pozoru liche i tandetne , to w rzeczywistości całkiem solidne, mamy pewność , że kosmetyk nie ulegnie zniszczeniu przy upadku czy w czasie podróży. Dodatkowo wyposażone w lusterko, co jest na pewno plusem i umożliwia poprawę makijażu (lub jego skontrolowanie ) w każdych warunkach :)

Zapach lekki, praktycznie niewyczuwalny. Puder jest prasowany. Przy nakładaniu lekko pyli i troszkę się kruszy.

Jest bardzo wydajny, używam go od dłuższego czasu i nie widać jeszcze denka.

Efekt matowienia na mojej cerze mieszanej utrzymuje się około 3-4 godzin, co uważam za dobry wynik.
Mało co matuje mnie na dłużej. Jego trwałość jest całkiem przyzwoita , na mojej skórze utrzymuje się około 6-7 godzin. Puder dość mocno podkreśla rozszerzone pory oraz suche skórki. Niestety, przy nim kondycja skóry musi być bardzo dobra. Ale najgorsze jest to, że puder bardzo ciemnieje na twarzy. Mam odcień najjaśniejszy, który producent nazwał 001 Light, i faktycznie, w opakowaniu jaśniutki. Na twarzy tworzy okropne, ciemno pomarańczowe plamy ! Wygląda to potwornie. Nigdy więcej !


Trochę prywaty :) Z wielką przyjemnością pokazuję Wam mój nowy nabytek. Mam standardowe kolczyki w płatkach uszu, w nosie , a od niedawna dołączył do kolekcji tragus :) Jak Wam się podoba?


niedziela, 16 lutego 2014

Współpraca DLA kosmetyki

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Informuję wszem i wobec , że udało mi się zakończyć sesję bez żadnych poprawek, przede mną 2 tygodnie wolnego i zamierzam więcej ( i regularnie ! ) pisać na blogu :)

Nawiązałam współpracę z firmą DLA kosmetyki. Dostałam do testowania krem Niszcz pryszcz do stosowania na noc. Jako posiadaczka skóry mieszanej ze skłonnością do trądziku dostałam również instrukcje jak postępować w pielęgnacji twarzy.



Bardzo dziękuję firmie DLA kosmetyki za umożliwienie testowania.

niedziela, 9 lutego 2014

Zakupy, nowości :)

Hej :)

Zakupy to coś, co wiele z nas lubi najbardziej :) To też świetny sposób na poprawę humoru. Dzisiaj pokażę moje zakupy kosmetyczne z ostatniego tygodnia. Nie jest tego wiele, raczej skromnie. Pieniądze jakoś się mnie nie trzymają :D Więc i szaleć nie mam jak.


Co kupiłam ?

Ewa Schmitt, aksamitny dotyk , grzebień do włosów z szeroko rozstawionymi zębami. Cena : 4,60 zł , Kaufland
Zmuszona byłam kupić grzebień po tym jak jego poprzednik zakupiony w Rossmannie pękł na pół w czasie rozczesywania moich cienkich włosów po 3 tygodniach używania...



Cztery Pory Roku, ecodermine, rozświetlający balsam do ciała. Cena : 7,49 zł, Kaufland
Skusił mnie śliczny, lekko słodki zapach.



Garnier, Color Sensation, nr 5.62 Intensywna Szlachetna Czerwień. Cena: 16.99 , Natura
Do pokrycia moich blond odrostów :)



Sensique, Trendy colour, nr:3-106 . Cena :6,99 , Natura
Śliczne odcienie różu i fioletu, niska cena. Warto wypróbować :)



Catrice, All Matt Plus, puder matujący (010 Transparent). Cena: 15,99 , Natura
Nadal jestem na etapie poszukiwania idealnego pudru...



Catrice, Eye brow stylist, kredka do brwi w odcieniu 030 Brow-n-eyed Peas. Cena: 9,99 , Natura
Bardzo ładny odcień ciemnego, chłodnego brązu + całkiem niezły grzebyczek do wyczesywania brwi.


Jeżeli znacie te kosmetyki , piszcie co o nich sądzicie :)

sobota, 8 lutego 2014

Schwarzkopf, Schauma, Fresh it up! (szampon do włosów przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach) - recenzja

Witam wszystkich :)

Jeśli pamiętacie mój entuzjazm z jakim podchodziłam do nowości Schaumy, która pojawiła się w polskich Rossmannach w styczniu (z tego co wiem szampon jest już również dostępny w Naturach)i chcecie się dowiedzieć co o nim myślę to zapraszam do przeczytania recenzji.


OPAKOWANIE
Śliczna, urocza buteleczka w kolorze różowym. Grafika przedstawia nam dziewczynę o iście bujnej fryzurze. Cała szata graficzna utrzymana w dominującej ilości różu z dodatkiem błękitu. Opakowanie, jak w przypadku kosmetyku przeznaczonego dla nastolatek , wesołe, radosne, rzucające się w oczy.


ZAPACH
Mój nos wyczuwa tutaj woń kwiatowo - owocową. Bardzo orzeźwiający zapach. Na pewno będzie umilał czynność mycia. Idealny dla osób, które myją włosy rano - zapach orzeźwi, pobudzi, doda energii.

KONSYSTENCJA
Perłowa, lekko kremowa, gęsta.

(proszę, popatrzcie jaki się zrobił piękny bąbel do zdjęcia :D )

CENA
około 9-10 zł

POJEMNOŚĆ
400 ml

Dla zainteresowanych skład kosmetyku

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ?
Szampon Schauma Fresh it Up! To produkt przeznaczony dla młodych dziewczyn, które wkraczają w świat pielęgnacji. Przeznaczony jest dla włosów szybko przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach, które są częstym problemem wśród nastolatek. Delikatnie oczyszcza włosy u nasady z nadmiaru sebum oraz zanieczyszczeń, aby zapewnić im świeżość do 48h. Formuła szamponu zawiera mleczko z kwiatów Passiflory oraz intensywnie pielęgnujące proteiny, aby wzmocnić strukturę włosa i pielęgnować zniszczone końce. Szampon nie zawiera silikonów, aby nie obciążać włosów. Jego delikatny, kwiatowy zapach uprzyjemni chwilę mycia włosów.

MOJA OPINIA ...
Szampon przyciągnął mnie swoim opakowaniem , to jasne :D Wygląda naprawdę uroczo i to jest jego niebywały plus (przyciąga klientki).
Zapach uwielbiam ! Lekko słodki, bardzo świeży owocowo - kwiatowy. Mogę wąchać i wąchać.
Wydajność jest dobra, ja mam włosy za łopatki. Do umycia ich wystarcza mi wielkość orzecha włoskiego (oczywiście bez łupiny ).
A co do właściwości pielęgnujących... Szampon sprawia, że włosy są mięciutkie, puszyste,ładnie się układają, są oczyszczone i uniesione u nasady... przez kilka godzin. Myję włosy wieczorem. Rano moje włosy wyglądają bardzo dobrze, ale to niestety zmienia się w godzinach popołudniowych kiedy tracą już swoją objętość , lekkość i uniesienie. Nie zauważyłam żadnej poprawy w stanie końców moich włosów. No ale tak działa na mnie większość szamponów, więc nie jestem jakoś bardzo rozczarowana. Podsumowując : nie ma co szaleć, zwykły szampon. Świeżości włosów nie przedłuża i do mocno przetłuszczających się na pewno będzie za słaby. Pielęgnacji końców też nie ma. Gdyby nie te obietnice producenta o działaniu poprawiającym nawilżenie końców i oczyszczeniu przetłuszczającej się nasady włosów pewnie byłabym bardziej zadowolona. Miałam oczekiwania po obietnicach producenta. Niestety spełnione nie zostały. Aczkolwiek sam szampon nie jest najgorszy, ot taki średniaczek o pięknym zapachu.