środa, 30 kwietnia 2014

Projekt denko - kwiecień 2014

Witam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam na projekt denko :) Koniec miesiąca to podsumowanie zużyć. Jeżeli jesteście ciekawi co udało mi się zdenkować - zapraszam do oglądania (i czytania) :)



Po kolei :)

- Laura Vandini, Cashmere, softening body lotion. Lotion do ciała, który dostałam w prezencie gwiazdkowym w zestawie z żelem pod prysznic tej z samej serii. Producent mówi,że zapach to połączenie egzotycznych kwiatów z nutą kokosa i wanilii. I rzeczywiście zapach jest przepiękny. Czuć kokos i wanilię z nutą kwiatową. Kosmetyk ma bardzo lekką konsystencję (jak lotion czy mleczko), szybko się wchłania i świetnie nawilża skórę. Niestety, jest mało wydajny (wystarczył mi na około 2-3 tygodnie). NIE KUPIĘ PONOWNIE (bo nie mam dostępu)
- Luksja, Care pro Enrich, mleczko pod prysznic ze składnikami balsamu do ciała w wersji z olejem sezamowym. Zapach ma dość intensywny, sezamowy. Konsystencja jak mleczko. Dobrze się pienił, dobrze mył i , co najważniejsze, nie wysuszał mojej suchej skóry. Bardzo go lubię. KUPIĘ PONOWNIE
- Go pure, kids, chusteczki nawilżane. Kupione w Biedronce już jakiś czas temu. 12 sztuk chusteczek, pachniały gumą balonową :) Używałam przy robieniu makijażu żeby sobie wytrzeć dłonie czy w podróży kiedy nie mogłam rąk umyć. Chusteczki jak chusteczki. Nigdzie już ich nie widziałam. NIE KUPIĘ PONOWNIE

- Artiste, szampon oczyszczający i nadający lekkość. Szampon przeznaczony do codziennego stosowania. Ma zawierać ekstrakt z cytrusów, rozmaryn, pantenol i aloes. Skład ma typowo drogeryjny. Pachnie niezbyt przyjemnie. Mył, oczyszczał włosy, ale robił z nich jeden wielki, sztywny kołtun. NIE KUPIĘ PONOWNIE
- Fitomed, Zioła i biotyna, odżywka normalizująca ekstra ziołowa. Recenzja (klik). Produkt przeznaczony do włosów z tendencją do łupieżu i przetłuszczania się. Na skórę głowy działa łagodnie i kojąco. W kwestii przetłuszczania nie robi nic, jest neutralna. Dla mnie za słabo nawilża. Ma przepiękny ziołowy zapach. Dostałam ją w ramach współpracy z firmą Fitomed. MOŻE KUPIĘ
- Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy. Pachnie bardzo ładnie, trochę przypomina mi męskie zapachy. Buteleczka szklana, nieporęczna. Odżywkę trudno się aplikuje, bo jest gęsta i nie chce się wylewać z opakowania. U mnie ten produkt się nie sprawdził. Nie wzmocnił włosów, nie poprawił kondycji, nie przyspieszył porostu. NIE KUPIĘ PONOWNIE
- Biosilk, jedwab do włosów. Wiem, to same zło i silikony. Nie kupiłam tego , dostałam jako gratis przy okazji dużych zakupów w Rossmannie. Wygładza włosy, sprawia , że wyglądają ładnie. NIE KUPIĘ

- L'oreal, Ideal Soft, oczyszczający płyn micelarny. Świetny produkt, jeden z lepszych płynów micelarnych jakie używałam. Szybko radzi sobie z makijażem oczu (niewodoodporny)i twarzy. Sprawdza się także zamiast toniku. Nie podrażnia, nie uczula, nie szczypie w oczy. KUPIĘ PONOWNIE
- Floslek, Naturalne Piękno, krem nawilżający hydrobalans. Recenzja (klik) . O tym kremie pisałam już wiele razy. Bardzo dobry krem , który ratuje moją skórę kiedy jest przesuszona. Bardzo wydajny, ma lekką konsystencję, szybko się wchłania , ładnie delikatnie pachnie. KUPIĘ PONOWNIE

- Tołpa, kremowe serum odmładzające do rąk. Recenzja (klik). Nie lubiłam tego kosmetyku. Moich dłoni nie nawilżał wcale. Nie robił nic dobrego, a nawet trochę szkodził. NIE KUPIĘ PONOWNIE
- Bebeauty, zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną. Ma świetne, funkcjonalne opakowanie z pompką na wacik. Bardzo dobry zmywacz. Szybko zmywa lakier, nie wysusza za bardzo płytki paznokcia. Tani, wydajny. KUPIĘ PONOWNIE
- Femme, płatki kosmetyczne. Nie przepadam z nimi. Rozwarstwiają się, co bardzo mnie denerwuje. Używam ich, bo kupuje je moja mama, która na pewno KUPI PONOWNIE :D

To już wszystkie zużycia w kwietniu, dajcie znać jak tam Wasze denka :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

Ulubieńcy kwietnia 2014

Witam Was kochani po raz drugi dzisiejszego dnia :)

W tytule tego posta wpisałam ulubieńcy marca 2014 , a dopiero po chwili zorientowałam się, że to nie marzec a kwiecień już nam się kończy. Czas szybko mija. Zapraszam Was dzisiaj na ulubieńców kosmetycznych kwietnia. Pokażę Wam czego w kwietniu używałam z wielką przyjemnością :)

MAKIJAŻ I PAZNOKCIE

- Wibo, kompleks regenerujący. Zawiera wapno i ekstrakt z wiśni. Niestety, szybko pozdzierały się napisy z opakowania. Produkt nie zregeneruje słabych i łamliwych paznokci. Ja mam mocne, ale moja płytka przesusza się od częstego malowania i używania zmywacza. Ten produkt nakładany kilka razy dziennie przez 3 dni wspaniale nawilża i wygładza moje paznokcie. Bardzo go lubię. Konsystencja dość gęsta. Produkt wchłania się w paznokcie, nie zostawia żadnej warstwy (jak w przypadku odżywek, które wyglądają jak bezbarwny lakier na paznokciu). Cena : 6,50 za 7 ml (Rossmann)
- Miyo, BIG BANG GLOSS. Lakier do ust, o którym pisałam tutaj (klik). Ma trwałość jak błyszczyk (dość krótko się utrzymuje), ale dobrze kryje , daje ładny kolor i pięknie pachnie budyniem waniliowym :)Cena: 8,50 zł za 10 ml (mała osiedlowa drogeria)
- Maybelline, Color Tattoo w odcieniu 35-On and on Bronze. Bardzo ładny kolor, szybka i łatwa aplikacja. Żelowo-kremowa konsystencja. Trwałość na moich powiekach nie jest powalająca, ale lubię go za kolor i szybkość aplikacji :) Cena: około 23-25 zł za 4 ml (Rossmann).
- Golden Rose, Emily, wodoodporna kredka do oczu, odcień 102. Kolor czekoladowego brązu. Miękka, łatwo się rozciera. Na moich powiekach utrzymuje się od rana do wieczora. Cena: do 5 zł (mała osiedlowa drogeria).

PIELĘGNACJA CIAŁA I WŁOSÓW

- Kamill, żel pod prysznic mleczko cytrynowe. Konsystencja mleczka, dość rzadka o białym zabarwieniu. Przepięknie pachnie ! Ten zapach to uczta dla zmysłów. Mi przypomina bezę cytrynową. To orzeźwiająca nuta z dodatkiem słodyczy. Żel dobrze się pieni i nie wysusza mojej skóry, co jest dużym plusem. Cena: promocja w Naturze 2,99 zł za 250 ml (Natura)
- Isana, Hair Professional, Color Shampoo. Szampon do włosów farbowanych , kupiłam go już jakiś czas temu. Ładnie podkreśla kolor włosów, dodaje blasku. Jednak największym jego plusem jest dla mnie to , że dobrze oczyszcza włosy, które są po jego użyciu uniesione u nasady i miękkie. Ładnie kwiatowo pachnie. Cena: promocja w Rossmannie 4,99 zł za 500 ml (Rossmann)
- Green Pharmacy, peeling cukrowy Róża piżmowa i Zielona herbata. Pisałam o nim tutaj (klik) Bardzo fajny , porządnie zdzierający peeling o przepięknym zapachu. Cena: 10 zł za 300 ml (Natura)/b>


PIELĘGNACJA TWARZY

- Ziaja, Nuno, żel myjący antybakteryjny. Recenzja tutaj (klik) Bardzo dobrze oczyszcza moją twarz i nie wysusza jej. Cena: około 9 zł za 200 ml (sklep stacjonarny Ziaja)
- Ziaja , Sopot rozświetlanie, krem pod oczy. Recenzja tutaj (klik). Bardzo lekki krem , idealnie sprawdza się na dzień pod makijaż. Dobrze nawilża, będzie odpowiedni dla młodej skóry. Cena: około 7 zł za 15 ml (Rossmann)
- Fitomed, płyn różany do twarzy. Pisałam o nim tutaj (klik).Orzeźwia, przynosi ulgę i działa kojąco na suchą i podrażnioną skórę twarzy. Cena:około 12 zł za 200 ml (sklep internetowy Fitomed)


Chętnie dowiem się jakich Wy macie ulubieńców :)

Przesyłka od firmy Fitomed

Witam wszystkich serdecznie :)
Otrzymałam kolejną przesyłkę z kosmetykami do testowania w ramach współpracy z firmą Fitomed. Cieszę się, że firma darzy mnie zaufaniem i umożliwia testowanie kosmetyków, za co serdecznie dziękuję.


Do testów wybrałam :
- Mleczko ziołowe nawilżająco-oczyszczające 2w1 do demakijażu
- Szampon do włosów koloryzowanych odcienie jasne


Piszcie czy coś Was zainteresowało ? Czy używaliście te kosmetyki ?

Wieczorem zapraszam serdecznie na ulubieńców kwietnia :)
Pozdrawiam :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

PROMOCJE -40% w Naturze i -49% w Rossmannie :) Moje typy zakupowe !

Witam wszystkich serdecznie :)

Dzisiejszy post o promocjach w Naturze i Rossmannie. Każdy pewnie już o nich wie. Na co zwrócić uwagę, co kupić? Ja przedstawię kilka moich typów, na które warto zwrócić uwagę w czasie zakupów.

Catrice, All Matt Plus - podkład do twarzy. To podkład długotrwały, którego zadaniem jest zapobiegać błyszczeniu i matować skórę. Ma bardzo ładne, eleganckie szklane opakowanie z pompką. W ofercie kolorystycznej są ładne, jasne kolory :)
Bell, CC Cream Smart Make-Up. Ten kosmetyk był moim ulubieńcem. Krycie ma średnie, nawilża skórę. Daje ładny, świeży, naturalny wygląd. Utrzymuje się całkiem długo.
Rimmel Wake Me Up. Znany podkład , bardzo dobry do cery suchej i normalnej. Rozświetla i nadaje cerze promienny wygląd. Niestety, osoby o bardzo jasnej karnacji nie znajdą koloru odpowiedniego dla siebie.

Max Factor, 2000 Calorie. Maskary z tej serii są bardzo znane i lubiane. Pogrubia i wydłuża, podkręca. Wszystko w jednym :)
Maybelline, Colossal Volum'Express. Bardzo lubię ten tusz. Na moich rzęsach daje rewelacyjny efekt pogrubienia i wydłużenia.
Maybelline Color Tattoo. Znane już cienie o konsystencji kremu/żelu. Przepiękne kolory, łatwa aplikacja. U mnie trwałość nie jest powalająca, ale jak na moje tłuste powieki i tak jest bardzo dobrze :)


Maybelline , Color Whisper. Pomadki o żelowej formule. Nie są bardzo mocno kryjące, nadają blask i lekki kolor. Bardzo przyjemne, dobrze się utrzymują, mają bogatą gamę kolorystyczną. Nie wymagają od nas doskonałej kondycji ust ;)
Eveline, Lovers Ultra Shine Lipgloss. To błyszczyki o kremowej konsystencji. Mają dość fajne krycie jak na błyszczyki. Zawierają dodatek olejku arganowego, który pielęgnuje usta. Pachną ślicznie :)
Essence, XXXL longlasting lipgloss. Do wyboru 3 odcienie błyszczące i 3 matowe. Mam 2 odcienie. Są dość trwałe i bardzo ładnie wyglądają na ustach. Te matowe są bardzo podobne w swojej formule do matowych pomadek z firmy Manhattan, które już nie są dostępne.


Eveline, MiniMax. Lakiery z tej serii są świetne i tanie. Moja siostra i ja bardzo je lubimy. Trwałość do 5 dni, dobre krycie, wygodny pędzelek, duży wybór kolorów.
Rimmel, 60 seconds nail polish. Rzeczywiście wysycha bardzo szybko. Ładne kolory.Fajny, szeroki pędzelek. Dobre krycie.
KOBO, Colour Trends. Lakiery do paznokci nie pozostawiający smug. Pędzelek cieńszy i dłuższy, ale przyjemnie się nim maluje. Dość dobra trwałość.


To już wszystkie moje typy :) Na pewno jest jeszcze dużo więcej produktów godnych uwagi. Jak tam Wasze zakupy promocyjne ? Szalejecie czy jesteście odporne ? :D

sobota, 26 kwietnia 2014

Błękit od Golden Rose

Hej, witam serdecznie :)

Moje paznokcie były ostatnio w kiepskim stanie. Musiały pożegnać się z lakierami i przywitać z odżywkami do paznokci. Teraz jest już o wiele lepiej i znowu mogę malować paznokcie na wszystkie kolory tęczy :D Mój najnowszy lakierowy nabytek to lakier Golden Rose, Rich Color w odcieniu 38, który zakupiłam za zawrotną cenę 6,90 zł :) Lakier ma pojemność 10,5 ml (trochę dużo, pewnie nie zużyję go do końca).


Kolor lakieru to przepiękny zgaszony błękit. Widać w nim niewielki dodatek fioletu. Patrząc na zdjęcia widzę, że aparat tego nie oddał.


Malowanie paznokci tym lakierem to sama przyjemność :) Bardzo spodobał mi się pędzelek - gęsty, szeroki i wyprofilowany (przycięty półokrągło). Wystarczą dwa machnięcia po płytce paznokcia i już gotowe :) Do krycia uzyskanego na zdjęciach wystarczyła mi jedna warstwa. Lakier jest bardzo gęsty, świetnie kryje. Niestety, może tworzyć smugi.


Na moich paznokciach lakier wygląda dobrze przez 3 dni, potem zaczyna się ścierać na końcówkach. Nie odpryskuje.
Trwałość oceniam jako przeciętną. Na pewno kupię jeszcze więcej lakierów z tej serii. Kolory są śliczne.

Jakie kolory najchętniej nosicie na paznokciach ? :)

piątek, 25 kwietnia 2014

Under Twenty, krem nawilżająco - matujący - moja opinia

Hej, witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Moja cera w strefie T lubi się błyszczeć, oj lubi. Świeci się jak lampka na choince bożonarodzeniowej. Może chce kogoś oślepić swoim powalającym blaskiem ? ;) Walczę z tym jak mogę stosując kremy matujące. Ale nie chcę rezygnować z nawilżenia, jest to dla mnie bardzo ważny element pielęgnacji twarzy. Dlatego pomyślałam, że krem nawilżająco-matujący przeciw błyszczeniu firmy Under Twenty będzie dla mnie wybawieniem. Kupiłam, używałam i zaraz Wam opowiem jak to jest z tym kremem.

OPAKOWANIE
Krem kupujemy zapakowany w kartonowe opakowanie. Kryje się w nim tubka o pojemności 75 ml. Szata graficzna kolorowa, utrzymana w tonacji bieli i odcieni niebieskiego z zielonymi elementami (z tyłu tubki). Zamknięcie na "klik" , tubka wykonana z miękkiego tworzywa ( nie ma problemu żeby rozciąć w celu wydobycia resztek kosmetyku).

ZAPACH
Określiłabym jako typowo kremowy. Delikatny, lekki , nie utrzymuje się na skórze. Nie jest nachalny ani drażniący. Powiedziałabym, że neutralny.

KONSYSTENCJA
Krem jest biały, gęsty. Moim zdaniem jego konsystencja jest jakby lekko żelowa. Łatwo się rozprowadza po skórze, jest lekki i szybko się wchłania.

POJEMNOŚĆ
75 ml

CENA
około 15 zł

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ?
Krem nawilżająco - matujący dzięki innowacyjnej kompozycji substancji nawilżająco-matujących (wyciąg z alg i D-pantenol) i substancji działających przeciwtrądzikowo, długotrwale nawilża, matuje bez zatykania porów i reguluje natłuszczanie skóry.


Skład :Aqua, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Butylene Glycol, Allantoin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Gluceth-20, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, BHA, Laureth-7, Laminaria Saccharina Extract, Methylparaben, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Linalool, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Cl 42090

Moja opinia ...
Krem ma bardzo miłe dla oka opakowanie. Tubka jest miękka, wygodna w użyciu, łatwo można ją rozciąć żeby wydobyć resztę kosmetyku kiedy zbliża się on do denka :)
Stosuję krem od kilku miesięcy, codziennie rano. Producent mówi, że to produkt antytrądzikowy. Moja cera w czasie używania tego kosmetyku nie miała żadnych większych wyprysków. Pojedyncze, które się pojawiały szybko znikały. Krem jest bardzo lekki, szybko się wchłania. Idealnie nadaje się pod makijaż, świetnie współpracuje z podkładem. Ośmielę się nawet stwierdzić, że dzięki niemu mój makijaż zyskał na trwałości. Krem bardzo dobrze nawilża. Skóra jest gładka, miękka, po prostu czuć , że nawilżona. Nie zapycha porów. Niestety, ten krem absolutnie nie matuje mojej cery. W tej kwestii nie robi nic. Dalej błyszczę się jak lampion.
Krem jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarcza na całą twarz. Producent zapewnia, że produkt posiada filtry UV (niestety nie mówi jakie i w jakiej ilości), co jest plusem.
Podsumowując : bardzo dobry nawilżający krem na dzień, który nie zmatowi cery tłustej z dużą tendencją do wydzielania sebum. Nie zapycha porów. Świetna lekka konsystencja, idealny pod makijaż. Niestety nie matuje (ale od tego mamy podkłady i pudry ;) ) . Polecam jako dobry nawilżający krem na dzień do cery mieszanej z tendencją do wyprysków.

środa, 23 kwietnia 2014

Moja codzienna pielęgnacja twarzy

Witam wszystkich serdecznie :)
Na początku ( zanim zapomnę ) chcę bardzo serdecznie podziękować za komentarze pod poprzednim postem. Byłam ciekawa jak zareagujecie na post, może uznacie , że powinnam to zachować dla siebie i nie robić afery z takiej sprawy. Jednak impulsywny ze mnie typ i tak to wyszło :) W każdym razie dziękuję każdemu za miłe słowa.

Przechodzę już do tematu dzisiejszego posta. Często mówiłam jaki mam typ cery, ale nie każdy czyta wszystkie posty, więc powtórzę jeszcze raz :) Moja cera jest dość problematyczna. Jest mieszana, głównie ze skłonnością do trądziku. Okresowo zdarza się, że skóra lubi się przesuszyć ( zdarza się to zazwyczaj w okresach silnego stresu lub złego dobory kosmetyku). Dodatkowo mam problem z zaskórnikami (nos) z czym walczę. Obecnie moja twarz ma trochę przebarwień, pozostałości po pryszczach (czekam na jesień kiedy będę mogła rozpocząć kurację kwasami i pozbyć się tych przebarwień) i kilka wyprysków na nosie, czole i policzku.

Pokażę Wam kilka kosmetyków, które używam codziennie :) Nie załapał się tutaj żaden peeling ani żadna maseczka z tego względu, że tych produktów nie używam codziennie.

RANO

Rano nie myję twarzy żadnym żelem. Kiedyś to robiłam,ale zauważyłam , że mojej cerze nie służy mycie jej 2 razy dziennie (rano i wieczorem), produkuje wtedy więcej sebum , a ja w efekcie święcę się jak lampka na choince. Rano przemywam twarz płatkiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym, aktualnie jest to płyn micelarny z firmy Bourjois. Czekam aż twarz będzie sucha i następnie spryskuję ją płynem oczarowym z Fitomedu , który przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej. Pisałam o nim tutaj (klik). Nie usuwam jego nadmiaru z twarzy, czekam aż płyn się wchłonie.

Następnie przychodzi czas na kremowanie. Na całą twarz nakładam krem nawilżająco-matujący z Under20. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i jest świetny pod makijaż. Pod oczy nakładam odrobinę mojego ulubionego kremu na dzień , czyli Ziaja Sopot , rozświetlanie. Krem pod oczy jest bardzo lekki i szybko się wchłania. Pisałam o nim tutaj (klik)


WIECZÓR

Po całym dniu do oczyszczenia twarzy z makijażu, sebum, zanieczyszczeń itd. używam żel myjący antybakteryjny z serii nuno firmy Ziaja. Makijaż oczy zmywam płynem micelarnym (tym samym, którego używam rano) i na koniec również tak jak rano spryskuję twarz płynem oczarowym.

W pielęgnacji wieczornej stawiam na silne nawilżenie i odżywienie skóry. Na twarz nakładam głęboko odżywczy krem-maskę na noc z serii Argan Gold firmy Mincer Pharma, a pod oczy używam mój niedawny zakup ( a właściwie prezent od mamy) , czyli krem regenerujący pod oczy Oeparol.

Tak wygląda moja codzienna rutyna w pielęgnacji twarzy. Piszcie w komentarzach czy coś Was zaciekawiło, a ja chętnie zrobię recenzje :) Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Green Pharmacy wie jak połączyć przyjemne z pożytecznym

Witam wszystkich :) Mam nadzieję, że po Świętach wszyscy jesteście zadowoleni, najedzeni , zrelaksowani, wypoczęci i pełni energii :) Zapraszam Was dzisiaj na recenzję peelingu do ciała. Od około miesiąca używam peelingu cukrowego z różą piżmową i zieloną herbatą firmy Green Pharmacy.


OPAKOWANIE
Bardzo wygodne w użyciu. Ciemnobrązowy słoiczek z zakręcanym wieczkiem. Lubię takie opakowania, łatwo wydobyć z nich produkt.

ZAPACH
To jeden z największych plusów tego kosmetyku. Zapach jest piękny. Jeżeli lubicie różany aromat to z pewnością będziecie zachwyceni. Można poczuć się jak w ogrodzie pełnym kwitnących róż. Zapach jest dość wyraźny, ale nie jest przesadzony, nie drażni i nie męczy.

KONSYSTENCJA
Jest to peeling cukrowy. Konsystencja jest twarda, zbita, ale peeling bez problemu wydobywa się z opakowania i tak samo bezproblemowo rozprowadza się po skórze. Na zdjęciu widać kryształki cukru, i kolor (który niestety mój aparat trochę przekłamał). Peeling jest w kolorze różowym. Drobinki są solidne, takie jakbyśmy użyli cukru z cukierniczki.


POJEMNOŚĆ
300 ml

CENA
około 10 zł

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ?
Naturalne kryształki cukru. Oczyszczanie, pielęgnacja, aromat, relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne złuszczanie naskórka, poprawa mikrokrążenia. Gładka i miękka skóra. Ekstrakt z płatków róży piżmowej łagodzi i nawilża, ekstrakt zielonej herbaty chroni młodość skóry.

Moja opinia...
SKŁAD
Na samym początku spodobało mi się opakowanie. Jest praktyczne, wygodne, a zarazem bardzo ładne. Szata graficzna sugeruje nam wersję zapachową peelingu.
Zapach to jest cudo. Prawdziwie różany. Podczas peelingowania skóry różany aromat jest wyczuwalny, otula skórę piękny zapach.
Kryształki cukru są spore. Kosmetyk łatwo nabiera się z opakowania i łatwo rozprowadza się na wilgotnej skórze. Bardzo dobrze zdziera, usuwa martwy naskórek. Peeling w moim odczuciu jest dość mocnym , porządnym "zdzierakiem" i jeżeli ktoś ma wrażliwą skórę to nie polecałabym. Po peelingu moja skóra jest rewelacyjnie gładka i lekko pachnie różami, ale jest zaczerwieniona. Niestety peeling lekko wysusza skórę, nie jest to duży dyskomfort, ale jednak wyczuwalny.
Z wydajnością jest średnio. Użyłam go około 6 razy i zużyłam połowę peelingu. Jednak biorąc pod uwagę cenę to nie mam co narzekać.
Kosmetyk w składzie zawiera płynną parafinę, więc jeżeli ktoś unika tego składnika to nie będzie to dla niego dobry produkt. Produkt nie zawiera parabenów, silikonów, SLSów i SLESów.Mimo iż spodziewałabym się, że parafina da złudne uczucie nawilżenia i zostawi lekką warstwę na skórze to niestety, nie dzieje się tak. Posiadaczki suchej skóry pewnie będą odczuwały lekkie ściągnięcie lub nawet szczypanie (tak jak ja). Niestety u mnie taki efekt wywołuje każdy peeling, więc tutaj się nie czepiam aż tak bardzo :)
Podsumowując , jest to połączenie przyjemnego (cudny zapach, umilacz łazienkowych zabiegów) z pożytecznym (dobrze usuwa martwy naskórek, skóra jest gładka i miękka). Lekkie wysuszenie można zniwelować nałożeniem balsamu i po problemie.
Polecam :)

piątek, 18 kwietnia 2014

Dobry krem pod oczy dla młodej skóry + koniecznie kup Joy'a!

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Wraz z upływem czasu nasza starzeje się razem z nami. W wieku około 18-20 lat skóra już trochę zwalnia i trzeba zacząć ją bardziej wspomagać :) To też czas kiedy powinniśmy zacząć sięgać po pierwsze lekkie kremy pod oczy. Najlepiej nawilżające, bo skóra w młodym wieku potrzebuje głównie nawilżenia. Ja od około 1,5 roku używałam żeli do powiek i pod oczy z firmy Floslek, z których byłam bardzo zadowolona. W pewnym momencie przestały one wystarczać, skóry nie nawilżały dostatecznie i wtedy kupiłam krem. Krem, o którym dzisiaj napiszę kilka słów to Ziaja z serii Sopot rozświetlanie, krem pod oczy.


OPAKOWANIE
Biała tubka z brązowymi napisami. Krem zapakowany jest jeszcze w kartonowe opakowanie, które ja już niestety wyrzuciłam. Opakowanie zakończone wąskim aplikatorem z małym otworem, można sobie z łatwością aplikować krem pod oczy prosto z opakowania.


ZAPACH
Krem jest bezzapachowy.

KONSYSTENCJA
Krem o białym kolorze, bardzo lekki. Z łatwością się rozprowadza, ma konsystencję jak lotion. Szybko się wchłania, idealnie nadaje się pod makijaż.


POJEMNOŚĆ
15 ml

CENA
około 8 zł

DZIAŁANIE
Co mówi producent ?
Lekki nieperfumowany krem pod oczy o specjalistycznym działaniu. Wyraźnie redukuje obrzęki oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.
Intensywnie rozjaśnia cienie i przywraca skórze wokół oczu jednolity koloryt. Usprawnia drenaż limfatyczny oraz poprawia mikrocyrkulację w naczynkach kapilarnych. Zapobiega zatrzymywaniu wody w tkankach skóry. Przyspiesza usuwanie substancji odpowiedzialnych za powstawanie sińców pod oczami. Substancje aktywne: Haloxyl, Eyeliss.
Skład :Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Octyldodecanol, Glycerin, Hesperidin Methyl Chalcone, Steareth-20, Dipeptide-2, Palmitoyl Oligopeptide, Panthenol, Ceteareth-20, Propylene Glycol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Methylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Diazolidinyl Urea.

Moja opinia...
Opakowanie proste, ładne,z aplikatorem standardowym jak u kremów pod oczy w tubce. Zapachu brak, co moim zdaniem jest plusem w kosmetykach przeznaczonych pod oczy (wrażliwe okolice).
Krem jest bardzo lekki, ma konsystencję przypominającą lotion. Trochę rzadką. Bardzo szybko się wchłania i jest świetny na dzień, pod makijaż. Dla mnie wielkim plusem jest fakt , że po tym kremie nie szczypią mnie oczy, nie są zaczerwienione. Jest delikatny, mogę nawet powiedzieć , że działa kojąco i łagodząco na podrażnione oczy. Radzi sobie z niewielkim obrzękiem powiek. Przyzwoicie nawilża, zostawia skórę miękką. Stosuję go już od kilku miesięcy i niestety nie zauważyłam rozjaśnienia cieni pod oczami. Jest bardzo wydajny, myślę że spokojnie wystarczy mi na pół roku stosowania :)
Podsumowując, jest to fajny delikatny , kojący krem dla młodej i niewymagającej skóry, który przyzwoicie nawilży.

I na koniec bardzo ważna sprawa ! :) Nowe wydanie Joy'a można kupić z mleczkiem pod prysznic Luksja za 4,50 zł :) Ja bardzo lubię te mleczka, mam teraz wersję z olejem sezamowym i jest świetna.

środa, 16 kwietnia 2014

Hit ! Płyn różany do twarzy firmy Fitomed

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dzisiaj recenzja drugiego kosmetyku, który otrzymałam w ostatniej przesyłce od firmy Fitomed. Mowa o płynie różanym do twarzy, przeznaczonym do cery suchej. Zapraszam na recenzję.


OPAKOWANIE
Przezroczysta plastikowa buteleczka z atomizerem. Atomizer dobrze działa, nie zacina się, rozpyla płyn mgiełką.


ZAPACH
W pierwszym momencie zaraz po rozpyleniu jest dość mocno wyczuwalny różany zapach. Moim zdaniem jest bardzo ładnie, absolutnie nie jest chemiczny. Nie czuć go jednak za długo , szybko się ulatnia.

KONSYSTENCJA
Produkt to płyn, więc konsystencję ma jak woda. Zabarwienie jest lekko różowo-fioletowe.

POJEMNOŚĆ
200 ml

CENA
Około 12 zł

DZIAŁANIE
Co mówi producent ?
Właściwości: Różany płyn do twarzy jest znakomitym środkiem upiększającym skórę. Potrzebną wilgoć przekazuje skórze w najbardziej przyjemny sposób. Sporządzony według klasycznego przepisu, ma ożywczy, subtelny zapach oraz kojącą moc.

Działanie: na skórę przesuszoną działa odświeżająco i odprężająco, doskonale nawilża i wygładza naskórek. Cera staje się wypoczęta i rozjaśniona.

Moja opinia...
Skład kosmetyku
Bardzo wygodna buteleczka. Jest przezroczysta, widać ile płynu znajduje się w środku. Bardzo fajny atomizer, który działa bez zarzutu i rozpyla produkt przyjemną mgiełką.
Wydajność jest świetna. Przez miesiąc używałam tego kosmetyku przynajmniej raz dziennie, a zużycie jest minimalne (praktycznie niewidoczne).
Zapach to kwestia gustu i każdy odbiera go indywidualnie, mi natomiast zapach różany bardzo przypadł do gustu. Czujemy go tylko w momencie pierwszego zetknięcia się kosmetyku ze skórą, po chwili całkowicie się ulatnia.
Płyn bardzo przyjemnie nawilża i redukuje uczucie przesuszenia, ściągnięcia skóry twarzy zwłaszcza po myciu. Przynosi ulgę , ukojenie. Odświeża zmęczoną skórę. Szybko się wchłania, nie potrzeba go zmywać czy ścierać nadmiaru z twarzy. Po wchłonięciu skóra twarzy jest miękka, gładka. Nie powiedziałabym , że rozjaśnia. Używam go także na wykonany makijaż, sprawia że wygląda on bardziej naturalnie, ładnie go scala.
Bardzo serdecznie polecam ten produkt.
Tak jak z odżywki tej firmy byłam średnio zadowolona, tak ten produkt jest moim ulubieńcem :)


*Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie wpłynął na moją opinię o nim.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Zakupy kosmetyczne z ostatnich tygodni :)

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Zakupy to coś co bardzo lubię i posty z zakupami chętnie czytam na blogach :) U mnie to jest tak, że ja raczej nie kupuję dużo rzeczy na raz. Najczęściej jest tak, że tu kupię coś, tam coś, potem znowu coś i jakoś się uzbiera :) Kosmetyki, które Wam pokażę kupiłam w ostatnich 2-3 tygodniach. Niektóre już są w użyciu, niektóre są zupełnie świeże (dzisiaj zakupione :) )

-Green Pharmacy, peeling cukrowy, Róża piżmowa i Zielona herbata (około 10 zł)
-Garnier, Oil Beauty, upiększający olejek do ciała (około 15 zł)

-Ziaja, krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej z białą herbatą (około 9 zł)
-Oeparol, krem regenerujący pod oczy (około 15 zł)
-Ava,Warzywny ogród, krem karotenowy (około 15 zł)

-Marion, żel peelingujący do ciała z pomarańczą i białą czekoladą (około 3,50 zł)
-Bourjois, płyn micelarny (około 12 zł)

-Green Pharmacy, Balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem (około 6 zł)
-Gliss Kur, Oil Nutritive, fluid na końcówki przeciw rozdwajaniu się włosów (około 20 zł)


Mieliście coś z moich nowości ? Zainteresował Was jakiś produkt ?

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Mój delikatny makijaż dzienny :)

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Nie posiadam dużych zdolności w zakresie wizażu, a mój makijaż jest zazwyczaj bardzo ograniczony i naturalny ( w miarę możliwości ;) ) i dlatego zawsze bardzo długo zastanawiam się czy dodawać posty z makijażem. Ktoś sobie pomyśli - po co pokazujesz makijaż tak dziecinnie prosty ? A tak sobie, dla zabawy :D Dlatego też dzisiaj pokażę makijaż, który ostatnio wykonuję najczęściej, praktycznie dzień w dzień :)



Koloryt cery wyrównałam podkładem, pod oczy i na powieki nałożyłam korektor. Strefę T przypudrowałam transparentnym pudrem, policzki lekko podkreśliłam różem. Całą powiekę ruchomą pomalowałam perłowym srebrnym cieniem, przy linii rzęs narysowałam cienką brązową kreskę. Rzęsy wytuszowałam. Brwi podkreśliłam lekko kredką w kolorze chłodnego średniego brązu. Na usta nałożyłam pomadkę w odcieniu czerwieni z domieszką miedzi (mała ilość wklepana palcem dla bardziej delikatnego efektu).

Użyte kosmetyki
Twarz:
- Catrice, ,Ultimate Moisture, odcień 010 Light Beige
- Bell, Multi Mineral, korektor w kolorze 01 (test korektora - klik)
- Catrice, All Matt plus , puder w odcieniu 010 Transparent
- Paese, róż z olejem arganowym, odcień 43
Oczy:
- My Secret, pearl touch eyeshadow, cień w kolorze 103
- Golden Rose, Emily, wodoodporna kredka do oczu, kolor 102
- Yves Rocher, Sexy Pulp mascara, tusz w odcieniu 01 noir (test tuszu - klik)
Brwi:
- Catrice, eyebrow stylist, odcień 030
Usta:
- Sensique, satin touch, pomadka w kolorze 220

niedziela, 13 kwietnia 2014

Walka z łupieżem i przetłuszczającymi się włosami ? Odżywka do włosów firmy Fitomed.

Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Zapraszam dzisiaj na recenzję. Miesiąc temu dostałam do firmy Fitomed do testów odżywkę normalizującą ekstraziołową do włosów tłustych i ze skłonnością do łupieżu z serii "Zioła i biotyna". Jeżeli chcecie wiedzieć jak sprawdziła się u mnie , zapraszam na recenzję :)


OPAKOWANIE
Przezroczysta buteleczka z zamknięciem na "klik". Cieszę się, że jest przezroczysta, widać dobrze jakie jest zużycie kosmetyku. Otwór jest bardzo mały przez co można dobrze kontrolować ilość wydobywanego produktu i nie ma obaw, że wyleje się go za dużo. Z tyłu opakowania mamy naklejkę z informacjami o produkcie - dla jakich włosów przeznaczony, co ma robić, skład, pojemność, datę ważności.

ZAPACH
Zapach jest przepiękny (oczywiście jeżeli ktoś lubi ziołowe zapachy). Intensywnie ziołowy, ciężki, ale tylko w buteleczce. Po nałożeniu na włosy szybko się ulatnia.

KONSYSTENCJA
Bardzo rzadka, za rzadka moim zdaniem. Przy odrobinie nieuwagi odżywka ześlizgiwała się z wilgotnych rąk. Przez konsystencję traci na wydajności. Odżywka ma lekko beżowe zabarwienie.


POJEMNOŚĆ
200 ml

CENA
około 8-9 zł (według wizaż.pl)

DZIAŁANIE
Co nam mówi producent ?
Odżywka przyspiesza porost włosów i je pogrubia, zwalcza lekki łupież i zapobiega jego nawrotom.
Składniki bioaktywne: wyciąg z ziół korzenia łopianu, liścia pokrzywy, koszyczka rumianku, ziela bylicy boże drzewko, biotyna.
Polecana przez dermatologów:
- do włosów tłustych osobom o wrażliwej skórze,
- przy lekkim łupieżu.
Odżywka nie zawiera substancji chemicznych o działaniu przeciwłupieżowym.

Skład kosmetyku

Odżywka ma zgrabne, poręczne opakowanie. Naklejki nie odklejają się pod wpływem wody. Dozownik odpowiedniej wielkości, nie ma obaw , że "przelejemy" produkt.
Zapach przepiękny, intensywnie ziołowy. Nie jest drażniący i na włosach nie utrzymuje się zbyt długo.
Odżywka ma raczej rzadką konsystencję, przez co jej wydajność jest naprawdę kiepska. Mi wystarczyła na około 3 tygodnie używania 4-5 razy w tygodniu.
Produkt przynosi ulgę skórze głowy, działa łagodząco. Mam problem z łupieżem , odżywka zmniejszyła łupież, ale nie zlikwidowała go całkowicie. Złagodziła nieco objawy. Czy włosy rosną szybciej ? Szczerze mówiąc tego nie zauważyłam u siebie. Ani szybszego porostu ani nowych włosków. Nie wzmaga przetłuszczania włosów ani go nie ogranicza. Bardzo łatwo się spłukuje. Włosy są po niej lekkie, objętość jest zachowania. Są błyszczące, lekko wygładzone. Przeciętnie nawilża, dla moich suchych włosów niewystarczająco.
Podsumowując:
+ wygodne opakowanie
+ piękny ziołowy zapach
+ działa łagodząco na skórę głowy
+ poradzi sobie z niewielkim łupieżem, w przypadku większego problemu lekko złagodzi
+ włosy są pełne objętości, błyszczące, lekko wygładzone
+/- nie przyspiesza przetłuszczania ani go nie opóźnia
+/- nie działa w widoczny sposób na przyspieszenie porostu włosów
+/- średnio nawilża
- wydajność
Szału nie ma, ale źle też nie jest. Przecięta odżywka, osobiście znam lepsze :)



* Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie wpłynął na moją opinię o nim.