czwartek, 1 stycznia 2015

Ulubieńcy grudnia 2014

Witam serdecznie po dłuższej przerwie :) Chciałabym Wam złożyć serdeczne życzenia szczęścia, uśmiechu i spełnienia marzeń w Nowym Roku. Żeby był lepszy niż miniony ;)


W listopadzie nie pojawili się ulubieńcy, ale za to w grudniu jest ich trochę ;) W tym miesiącu kilka kosmetyków zarówno z pielęgnacji jak i z kolorówki przypadło mi do gustu i chciałabym Wam o nich opowiedzieć.





Zacznę od pielęgnacji. W grudniu zaczęłam używać szampon wzmacniający Color Resist z Garnier Fructis. Jest to szampon przeznaczony do włosów farbowanych i z pasemkami. Ja swoje włosy potraktowałam farbą w kolorze naturalnego blondu (najbardziej zbliżonego do mojego naturalnego koloru) żeby wyrównać pozostałości po farbowaniu na czerwony kolor. Ten szampon nadaje włosom blask, przez co kolor wygląda na bardziej intensywny. Włosy są jakby mocniejsze, mniej podatne na łamanie. Szampon jest biały, gęsty - o dziwo nie obciąża moich cienkich włosów, dobrze je oczyszcza.
Moim ulubieńcem pod prysznic jest mleczko pod prysznic Luksja Care pro Restore. Zawiera ono składniki balsamu do ciała przez co ma nawilżać skórę. Mam wersję z masłem shea, która bardzo ładnie pachnie. Dobrze myje nie wysuszając skóry, a nawet delikatnie ją nawilża. Do tego piękny kremowy zapach, który otula ciało... Bajka :D





O moje stopy dbało serum do stóp 'Totalna regeneracja' Laura Conti z firmy Coloris. Recenzja tutaj (klik). Wspaniale zmiękcza naskórek. Sprawia, że stopy są miękkie, gładkie i wyraźnie nawilżone.
Moim ulubieńcem w kwestii pielęgnacji rąk jest waniliowy krem do rąk i paznokci z serii Sweet Secret firmy Farmona. Krem jest gęsty, treściwy. Dobrze nawilża i chroni skórę rąk przed czynnikami atmosferycznymi. Odżywia i regeneruje suchą skórę. I przepięknie pachnie :)
O nawilżenie mojej suchej skóry dbało odżywcze serum SOS z serii Emolient firmy Lirene. To gęsty krem, który świetne nawilża i łagodzi podrażnioną i suchą skórę.





W moim makijażu niezmiennie królowały dwa produkty. Po pierwsze: Sculpting Powder z firmy Lovely, czyli trio pudrów do twarzy, o których pisałam tutaj (klik). Ten produkt to świetna opcja na wyjazdy. Nie zajmuje dużo miejsca, w jednym opakowaniu mamy puder matujący, bronzer i rozświetlacz. Szczególnie ten ostatni urzekł mnie swoim ślicznym brzoskwiniowym odcieniem.
Druga kwestia to usta i szminka z firmy Rimmel, seria Lasting Finish tworzona z udziałem Kate Moss. Szminka w kolorze 103, w odcieniu pięknego brudnego różu. To matowe wykończenie, ale szminka nie jest sucha, tępa. Ma nieco aksamitną konsystencję dzięki czemu komfortowo nosi się na ustach. Idealna na co dzień. Dobra jakość w dobrej cenie.


29 komentarzy:

  1. Emolientowe serum i mi bardzo przypadło do gustu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten krem do rąk i paznokci ze sweet secret- on tak pięknie pachnie :')
    http://zuzanvx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale wszystko przede mną :)
    Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz też uwielbiam te produkty luksją, ale ja miałam wersję z dynią, teraz mam wiele żeli, ale naprawdę to jest wyjątkowy produkt

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem kupiłam dla siostry na święta w Rossmanie.
    Ciekawi ulubieńcy.
    Pozdrawiam,
    paulinalelo13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też lubię bardzo mleczko pod prysznic luksji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że nie miałam żadnego z tym produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. z Farmony krem bym przegarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z farmony miałam inną wersję kremu do rąk i tez byłam zadowolona za to szamponów fructis szczerze nie lubię ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. niczego stąd nie miałam, ale pomadka brzmi zachęcająco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. co do szamponu- miałam odżywkę z tej serii i faktycznie była super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię ten żel z Luksji - ładnie pachnie i bardzo fajnie sprawdza się do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  13. garnier i lovely równiez uwielbiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Szampon z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę,że nie tylko mnie przypadł do gustu luksja care pro restore właśnie o zapachu masła shea miałam i planuję powrót w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym serum do stóp mnie zainteresowałaś-nie widziałam go chyba nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten krem do rąk z Farmony mam ale nie uzywałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czailam sie na trio, ale gdy zawitalam w Rossmannie w Polsce bylo ostatnie opakowanie i to dosyc wyraznie traktowane jako tester :/ a szampony Garniera uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. żele pod prysznic z tej serii są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szamponu z Garniera u mnie niestety się nie sprawdziły.
    Miałam za to kilka próbek żeli Luksji i jeśli gdzieś go dorwę, to kupię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę koniecznie wypróbować ten szampon z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawa jestem tego kremu z Lirene

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tę pomadkę z Rimmela i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna szminka :-D
    O.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ulubieńców troszkę się nazbierało. Szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam to mleczko pod prysznic i zakochałam się w jego zapachu. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że u mnie pomadki Rimmel z serii Kate się nie sprawdzają, mam jedną i leży nieużywana :(

    OdpowiedzUsuń