sobota, 24 stycznia 2015

Ulubieńcy stycznia 2015

Witajcie :)

Styczeń dobiega końca, więc czas na ulubieńców. Trochę ich jest, z czego się bardzo cieszę.
Zapraszam na ulubieńców, pierwszych w tym roku :)



Znajdzie się tutaj coś z makijażu i pielęgnacji. Niektóre kosmetyki mieliście już okazję widzieć na blogu, bo wspominałam o nich chociażby w poście "Tanie i dobre" , więc nie będę za dużo o nich mówić żeby się nie powtarzać. A teraz do rzeczy :)



Zacznę od kolorówki. Są tutaj tylko trzy kosmetyki, ale za to naprawdę świetne i godne polecenia. Pierwsza rzecz to maskara 'Black Ecstasy' Giorgio Armani. Próbka masakry o pojemności 2 ml była w pudełeczku Joybox. Tusz ma zwykłą, klasyczną szczoteczkę z włosia, którą bardzo dobrze i wygodnie maluje się rzęsy. Nie osypuje się, nie kruszy w ciągu dnia - od rana do wieczora jest na swoim miejscu, czyli na rzęsach. Nawet z moimi marnymi rzęsami daje radę i efekt jest naprawdę widoczny. Jeżeli jesteście ciekawe jak wygląda na rzęsach dajcie znać w komentarzu :)

Dalej mamy Maybelline, Color Tattoo w odcieniu 40-Permanent Taupe, to cień bardzo znany i lubiany, stosowany głównie do podkreślania brwi. W tej roli sprawdza się świetnie: jest bardzo dobrze napigmentowany, matowy, kremowy (rozprowadza się jak masełko, a po chwili zastyga i trzyma się od rana do wieczora). Odcień ma piękny - średni brąz w chłodnej tonacji z dużą domieszką szarości.

Ulubiona szminka ostatnich tygodni to bezapelacyjnie Golden Rose, pomadka z woskiem pszczelim i witaminą E, moja w odcieniu 115, którą pokazywałam tutaj (klik). Jest kremowa, nawilżająca, utrzymuje się około 3 godzin, nie podkreśla suchych skórek, gama kolorystyczna jest bardzo duża. Mój kolor to pudrowy, troszkę przybrudzony odcień różu - bardzo neutralny, idealny na co dzień. Uwielbiam tą pomadkę i na pewno skuszę się na inne kolory z tej serii.




Krem do rąk z firmy Farmona, seria Sweet Secret o zapachu wanilii i indyjskich daktyli to świetny produkt. Pisałam o nim w poście z kosmetykami tanimi i dobrymi (klik). Świetnie nawilża dłonie, ekspresowo się wchłania (jeżeli nie lubicie długo czekać aż krem się wchłonie to ten jest dla Was) i pięknie, słodko pachnie.

AA, Technologia Wieku 'Ultra Nawilżanie' krem odżywczo-nawilżający na noc to moje niedawne odkrycie. Krem jest gęsty, treściwy i przez to bardzo wydajny. Naprawdę dobrze nawilża i odżywia skórę. Rano po przebudzeniu twarz jest nawilżona, miękka, jędrna, taka napięta (w pozytywnym znaczeniu), wygląda zdrowo. Bardzo fajny krem.




Jeżeli tak jak ja jesteście fankami kokosa to wypróbujcie żel pod prysznic z Original Source w wersji Coconut . Ja mam swój z pudełeczka Joybox. Pachnie bardzo przyjemnie, lekko słodkim kokosem. Ma bardzo miłą, kremową konsystencję. Nie pieni się wybitnie, ale tak w sam raz. Myje dobrze, ale delikatnie. Nie wysusza skóry. Ja jestem bardzo na tak :)

Płyn micelarny z firmy AA z serii Ultra Odżywianie również pokazywałam w poście z tanimi i dobrymi kosmetykami. To bardzo delikatny i skuteczny płyn. Zmywa makijaż twarzy i oczu bez zbędnego,nadmiernego pocierania płatkiem kosmetycznym. Nadaje się do wrażliwej skóry i do wrażliwych oczu. Nie piecze, nie powoduje podrażnień ani łzawienia. Przywraca nawilżenie skóry po demakijażu, oczyszczaniu i innych zabiegach kosmetycznych, które mogą wysuszać naszą skórę.

Babydream, szampon ułatwiający rozczesywanie włosów z ekstraktem z kiełków pszenicy - ten kosmetyk mam krótko,ale od pierwszego użycia podbił moje serce. HIT! HIT! HIT! Nie zawiera SLSów ani innych silnych detergentów, jest bardzo delikatny. Doskonale myje i oczyszcza włosy i skórę głowy, nie podrażnia, nie uczula. Co do ułatwiania rozczesywania: włosy nie plączą się podczas mycia, ale ja zawsze i tak muszę zastosować odżywkę, bo moje włosy trudno się rozczesuje. Włosy po tym szamponie są delikatne, miękkie i jedwabiste w dotyku jak włosy dziecka. Dodatkowo zyskały na objętości! Są sypkie,puszyste, pięknie się układają. No a ta objętość! Dawno takiej nie miałam :) Uwielbiam ten szampon.


Wypróbujecie coś z moich ulubieńców ? :) Dajcie znać co Wam się ostatnio sprawdziło :)

37 komentarzy:

  1. Bardzo lubię produkty Farmony ;) Kojarzą mi się ze słodkością ;) A podoba mi się ta pomadka z Goldena ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem do rąk z Farmony bym chciała ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbuje ten szampon. :) Cienie maybelline mnie kuszą, ale i tak już mam za duzo kolorówki :-)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zobaczyłabym efekt jaki daje tusz od Armaniego :)
    O i widzę krem do rąk od Farmony - ja kupiłam wersje kokosową i mam nadzieję, że będę tak samo zadowolona jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szampon z Babydream na pewno wypróbuję jak wykorzystam swoje obecne zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kokosowy zel z original to mój ulubieniec od dawna:) waniliowy krem do rak dla mnie smierdzi:(

    OdpowiedzUsuń
  7. namówiłaś mnie na krem AA - bardzo lubię tę serię, ale tego kremu jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten kremik do rąk z SS, tylko inną wersję zapachową ;) Fajnie nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedyne czego wypróbowałam z tych produktów to Original Source. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam krem z AA ale w innej wersji i u mnie się nie sprawdził :< Też lubię te cienie z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się kolor pomadki do ust.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadka jest piękna :) uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta szminka ma ciekawy kolor :) bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam produkty z Farmony

    _________________________
    outfit za grosze
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam jedynie krem do rąk, który również lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kokos i chętnie kupię ten żel :)
    A jednak szampony dla dzieci nie są aż takie złe.

    hopefulness5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. mam taki sam cien Maybelline i drugi szary z tej samej serii sa swietne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten mam ten żel kokosowy z boxa :3. Czeka na swoją kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetni ulubieńcy:) właśnie się przymierzamy do tych szminrk z goldenrouse.:)

    http://velas-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomadkę z GR sama bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele dobrego słyszałam o tym cieniu z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  22. colour tattoo musze w końcu w tym kolorze kupić. a kokosowy żel z os będzie kolejnym jaki kupię!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten kokosowy zel musi pachniec cudownie :) kurcze, miesiac nam sie konczy a jeszcze niedawno byly pierwsze posty w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. krem do rąk z Farmony muszę dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo nie przypadł mi do gustu ten kokosowy żel do kąpieli, bo miał najbardziej sztuczny zapach kokosa jaki można wymyślić :P Za to muszę w końcu kupić ten szampon ułatwiający rozczesywanie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. na pewno któregoś dnia pokuszę się o zakup cienia z Maybelline i kremu nawilżającego z AA ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię ten szampon Babydream, w przeciwieństwie do jego poprzedniej wersji:/

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie widziałam tej wersji BD...ostatnio jak byłam to znalazłam i kupiłam tylko klasyczną :)
    A szminką zachwycałam się już przy Twoim poprzednim poście o nich :) Choć nie przepadam za szminkami to one naprawdę zachęcają do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja bardzo lubię Color Tattoo! Choć mam tylko 1 odcień to ubóstwiam bardzo! :) Świetne rozwiązanie, na "leniwe" dni :) cień w kremie tusz do rzęs i makijaż gotowy :) A ten krem z AA kiedyś miałam i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z Twoich ulubieńców miałam szampon Babydream i również jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie wiedziałam, że jest nowy szampon babydream! :) i to jeszcze taki hit :)

    OdpowiedzUsuń