poniedziałek, 9 marca 2015

Delia, Argan Care - przeciwzmarszczkowy, nawilżający krem do twarzy

W poście o ulubieńcach lutego (klik) wspominałam o przeciwzmarszczkowym, nawilżającym kremie z serii Argan Care z firmy Delia.
Bardzo polubiłam ten krem i z wielką przyjemnością dzisiaj o nim napiszę :)




Opakowanie - taki oto kolorowy kartonik z interesującą szatą graficzną skrywa szklany słoiczek kremu. Na kartonowym opakowaniu zawarte są informacje o działaniu, skład, temperatura w jakiej należy przechowywać kosmetyk oraz data ważności. Na słoiczku nie ma już tych informacji, więc warto zachować sobie kartonik.





Zapach delikatny, typowy zapach kremu. Nie jest drażniący, szybko się ulatnia i nie zostaje na skórze.


Konsystencja kremu jest lekka, delikatna. Szybko się wchłania dając półmatowy, lekko satynowy efekt.





Pojemność 50 ml.

Cena około 12 zł.


Działanie
Od producenta:
Krem oparty jest na jednym z najcenniejszych składników naturalnych – oleju arganowym, zwanym ,,płynnym złotem''. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego oraz inteligentnej substancji nawilżającej DuraQuench IQ TM, krem nie tylko działa odmładzająco, ale dodatkowo głęboko nawilża i wspiera proces odnowy naskórka.

Efekt dla skóry:
-wygładzenie zmarszczek
-głęboka regeneracja
-intensywne nawilżenie
-poprawa elastyczności

Składniki aktywne:
-olej arganowy
-kwas hialuronowy
-DuraQuench IQ TM
-alantoina
-masło shea

Skład:



Moja opinia...
Dobrze, że krem zapakowany jest w kartonik, który oryginalnie jest jeszcze zafoliowany - daje to całkowitą pewność, że nikt przed nami nie otwierał kremu.
Opakowanie jest bardzo ładne, szklane, dobrze wyważone, nieco ciężkie - czuć je w dłoni, ale ja takie opakowania lubię.
Krem ma bardzo delikatny zapach typowy dla kremów. Jest przyjemny, raczej neutralny i nie powinien nikomu przeszkadzać. Nie utrzymuje się na skórze, bardzo szybko wietrzeje.
Konsystencja jest bardzo leciutka, krem szybko się wchłania. Zostawia na twarzy bardzo ładny satynowy, nawet mogę powiedzieć półmatowy efekt. Idealny pod makijaż. Sprawdza się także wymieszany z podkładem - jako własnoręcznie zrobiony krem tonujący - to jak on wygląda na twarzy w połączeniu z podkładem to bajka. Podkład wtedy lepiej się dopasowuje do skóry (dzięki temu, że krem się wchłania) - daje naturalny, bardzo ładny efekt matu (ale nie płaskiego i sztucznego) z dobrym kryciem. Krem bardzo dobrze nawilża i wygładza skórę, sprawia że jest bardzo miękka w dotyku. Nie mam jeszcze zmarszczek, ale zauważyłam, że krem lekko napina i uelastycznia - możliwe, że wygładziłby drobne zmarszczki. Nie zawiera żadnych silnie działających składników, więc spokojnie mogą go używać osoby po 20 czy 25 roku życia. Ja uważam, że kremy przeciwzmarszczkowe są przeznaczone do profilaktyki przeciwzmarszczkowej - mają im zapobiegać, a nie je usuwać, od tego są kremy liftingujące i napinające.
Skład jest bardzo dobry, na drugim miejscu mocznik, potem gliceryna i masło shea, mamy też olej sojowy, nie ma śladu parafiny.
Krem jest wydajny, ja stosuję go już prawie dwa miesiące, czasami dwa razy dziennie i mam jeszcze mniej więcej połowę opakowania. No i ta cena - niecałe 12 zł. Krem naprawdę bardzo dobry i godny wypróbowania.

21 komentarzy:

  1. O jaki ciekawy kremik, dobrze że się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Delia nigdy mnie nie przekonywała. Jakues uprzedzenie mam do tej firmy. Kupiłam kiedyś jakiś podkład pod tusz... O swieta Tereso oczy miałam jak angora. Ale moze czas ponownie spróbować?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam kiedyś podkład i też mnie nie przekonał... Ale ten krem naprawdę jest bardzo fajny i mogę polecić :)

      Usuń
  3. Cena faktycznie świetna, skład też nie najgorszy. Tak myślę o firmie i okazuje się, że mam małe rozeznanie w ich produktach.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak samo uważam, że kremy przeciwzmarszczkowe to profilaktyka :) chętnie wypróbowałabym ten krem w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem fanką odświeżającego żelu z Delii, i nawet mi się podoba ten krem tym bardziej , że przypomina mi ciutek mój krem na noc z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za taką cenę warto samemu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem ma bardzo fajny początek składu ale niestety mocno konserwowany parabenami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena bardzo fajna, jeżeli współpracuje z podkładem tak ładnie to znaczy, że konsystencja jest właściwa dla Twojego typu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jak wysoko parabeny w składzie :<

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy :) ale ja teraz skłaniam się ku bardziej naturalnym kremom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. sama zamierzam właśnie kupić sobie jakiś krem, fajnie, że ten sie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena jest kusząca :) do tej pory nigdy nie używałam żadnych kremów, ale miesiąc temu skusił mnie krem z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałaś mnie tym kremem, myślałam, że będzie miał parafinę, nie spojrzałam nawet na niego w sklepie :)
    pozdrawiam
    O.

    OdpowiedzUsuń
  15. niedrogi :) no i nie ma parafiny... :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie ostatnio zastanawiałam sie jak te kremy sie spisują i widzę ze jak tylko mi mojego zabraknie to na ten sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się fajnym i niedrogim kremem, ciekawe jak moja cera by na niego zareagowała :)

    OdpowiedzUsuń