środa, 8 kwietnia 2015

Born to Bio , żel pod prysznic Brzoskwinia Winna - mój hit :)

W marcu moim wielkim ulubieńcem, który umilał mi codzienne kąpiele był żel pod prysznic Brzoskwinia Winna z firmy Born to Bio, który otrzymałam do testów od sklepu Biobeauty (klik).






Opakowanie to urocza buteleczka. Szata graficzna kolorowa, z wizerunkiem drzewa brzoskwiniowego i dużych, soczystych owoców. Buteleczka swoim wyglądem przypomina jogurt, aż chciałoby się wypić :) Nie jest przezroczysta, więc nie widać ile kosmetyku znajduje się w środku - może to utrudniać kontrolowanie zużycia.


Otwór dozujący jest niewielki, nie ma obaw, że wylejemy za dużo kosmetyku. Zamknięcie "na klik", mocne, nie otwiera się samodzielnie w podróży.





Zapach jest bardzo ciekawy. Z pewnością jest to zapach brzoskwini, ale nie słodkiej do przesady. Jak nazwa wskazuje - brzoskwinia winna - jest zapachem owocowym, brzoskwiniowym z wytrawną nutą. Taki właśnie jest zapach tego żelu - owocowy, ale wytrawny, elegancki.


Konsystencja żelu jest dość rzadka. Żel jest całkowicie przezroczysty, ma bardzo lekką konsystencję.




Pojemność 300 ml.

Cena 17,59 zł do kupienia tutaj (klik).




Działanie
Od producenta:
Kremowy żel pod prysznic Brzoskwinia winna delikatnie oczyszcza ciało, o subtelnym naturalnym zapachu olejku eterycznego z brzoskwini. Zawarty w nim naturalny sok z aloesu działa kojąco i łagodząco. Produkt należy do seri firmy Born to Bio, które nie zawierają sztucznych barwników, parbenów, sylikonów, PEG, phenoxyethanolu, o neutralnym pH. Posiadają certyfikat ECOCERT.

Skład:



Moja opinia...
Pierwsze co zwraca uwagę to przepiękne opakowanie. Kiedy zobaczyłam ten żel nie mogłam się nim nacieszyć, jak małe dziecko. Buteleczka z piękną szatą graficzną jest też praktyczna w użyciu, dobrze leży w dłoni, jest zgrabna, poręczna. Otwór, przez który wydobywa się żel jest niewielkich rozmiarów - to dobrze, przynajmniej nie wylejemy zbyt dużo produktu na raz. Konsystencja jest dość rzadka, może spływać z dłoni. Żel jest przezroczysty. Pieni się średnio, ale to na pewno zasługa składu - pozbawionego popularnych, silnych detergentów SLS i SLeS.
Żel pachnie bardzo przyjemnie. Zapach, jak już wspominałam, jest owocowy, brzoskwiniowy. Nie jest zbyt słodki, duszący ani mdlący - to raczej wytrawna brzoskwinia.
Żel nie pieni się wybitnie, ale nie jest też źle. Wystarcza niewielka ilość do umycia całego ciała. Ja korzystam z myjki lub gąbki i zużywam ilość mniej więcej orzecha włoskiego. Żel wytwarza lekką, puszystą piankę. Bardzo przyjemnie, łagodnie, ale skutecznie myje ciało. Skóra jest dobrze oczyszczona, czysta, czuć odświeżenie. Jestem posiadaczką suchej skóry i duża ilość żeli bardzo ją wysusza. Tutaj tego problemu nie ma. Żel nie wysusza, nie podrażnia, nie mam uczucia ściągniętej i szczypiącej skóry, która aż prosi o nawilżenie. Nie ma podrażnienia ani uczulenia. Mogę nawet śmiało stwierdzić, że żel nie tylko myje, ale też pielęgnuje skórę. Po jego użyciu jest gładka, miękka, nie ma uczucia wysuszenia. Mogłabym nawet nie używać balsamu i czułabym się komfortowo. Żel jak najbardziej godny polecenia. Wariantów zapachowych jest mnóstwo, koniecznie zerknijcie. Zapachy kuszą, brzmią smakowicie - Tropikalne Mango, Truskawka, Jagody Leśne, Kokos i Wanilia - czy to Was nie przekonuje?;) Myślę, że za produkt Bio, z naturalnych składników (99,5%) cena niecałe 18 zł to nie jest dużo.

Więcej kosmetyków Born to Bio, w tym różne warianty żeli pod prysznic znajdziecie w sklepie Biobeauty (klik).






Kosmetyk otrzymałam do testów w ramach współpracy.
Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie wpłynął na moją opinię.

22 komentarze:

  1. Już sam wygląd i skład przemawia ma tak :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze tych produktów, ale zapowiadają się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się opakowanie, takie "nie żelowe" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też i kojarzy mi sie z jogurtem:)

      Usuń
  4. Świetne opakowanie, dla samego wyglądu warto kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ale cudenko! mam na niego ochotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mi sie podoba design! ;) I mam chrapke go kupic ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj szata graficzna jest urocza.. Zapach pewnie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś miałam na nie straszna ochotę, ale w sumie sama nie wiem, czy bym dalej chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne opakowanie :) Ciekawa jestem tego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak żele bez sls to jest to co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie jest obłędne, wygląda jak jakiś napój do picia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak spotkam go to chętnie powącham :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo mnie nim zainteresowałaś ! Wybrałabym chyba tę wersję z kokosem:) A propos kosmetyków-u mnie jest rozdanie kosmetyczne:) zapraszam Cię do wzięcia udziału: saszen.blogspot.com/2015/04/give-away.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie ma słodkie i zachęcające do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładnie wygląda, ale jak dla mnie nie kosztuje tyle, żebym się miała na niego skusić w najbliższej przyszłości :) Ale najważniejsze, że u ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Truskawkę z chęcią bym wypróbowała :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, do obserwowania i komentowania :*

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzoskwinię najbardziej bardzo lubię jeść ale jej zapach również mi się podoba więc pewnie też żel używałoby mi się z dużą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń