piątek, 10 kwietnia 2015

Pomadkoholiczka - mój plan zużyć produktów do ust !

Robiłam dzisiaj porządki w kosmetykach. Przeraziłam się. Czym? Ilością kosmetyków do ust, które posiadam. Jest ich ogromnie dużo i aż wstyd przyznawać się ile. Jedno pocieszenie dla mnie to fakt, że nie wszystkie kupiłam sama i spora ilość dostałam w prezencie od różnych osób. Nie mniej jednak kolorówki przeznaczonej do ust mam stanowczo za dużo i dlatego podjęłam wyzwanie. Sukcesywnie zużywać kosmetyki do ust i nie kupować nowych. Jeżeli jesteście ciekawe jakie kosmetyki wytypowałam na początek do zużycia - zapraszam na do dalszej części posta :)





Wybrałam siedem kosmetyków, które spełniają jeden z poniższych (lub oba) warunków:
- są już na wykończeniu
- mam je w swojej kosmetyczce długo (około rok)




Pamiętacie szał na pomadki Celii, który panował jakiś czas temu? Chyba każda z Nas spróbowała tych sławnych pomadko-błyszczyków albo pomadek z serii 'Nude'. Ja również się skusiłam i wybrałam pomadkę Celia z serii Nude w kolorze 602. Jest to bardzo delikatny, lekko łososiowy róż. Te pomadki dają śliczny, półtransparentny efekt na ustach. Niestety są bardzo miękkie i szybko się łamią (co widać na załączonym zdjęciu).

Maybelline seria Hydra Extreme nr 210 to kolor brudnego różu z domieszką śliwki. Bardzo ładny, w opakowaniu ciemny, ale na ustach o wiele delikatniejszy kolor. Wygląda bardzo naturalnie. Pomadka jest kremowa bez drobinek, naprawdę odczuwalnie nawilżająca, dobrze się utrzymuje na ustach, ma średnie krycie, nie podkreśla suchych skórek. Niestety ta seria została już wycofana ze sprzedaży (ale w drogeriach internetowych można spokojnie je dostać).





Jedna z ulubionych pomadek to Catrice, Ultimate Colour nr 130. Nazwa jest bardzo trafna. Kolor to jasny, trochę "barbie" róż, ale w ładnym chłodnym odcieniu. U osób z ciemną karnacją będzie wyglądał trupio, dla jasnych, delikatnych blondynek jest świetny. Kremowa pomadka bez żadnych drobinek, o dość dobrym kryciu, nie podkreśla suchych skórek, utrzymuje się około 2 godziny. Na sztyfcie wytłoczona nazwa firmy. Niby szczegół, ale bardzo mi się podoba :) Niestety ta pomadka również została wycofana ze sprzedaży.

Lovely, błyszczykowa pomadka do ust nr 01 jest naprawdę świetna i polecam wypróbować każdemu kto lubił Eliksiry z Wibo - są bardzo podobne. Kremowe, bardzo komfortowe w noszeniu na ustach, nawilżające, o błyszczykowym wykończeniu, bez drobinek. Pomadka ma piękny odcień brudnego, zgaszonego różu. Będzie pasowała wielu typom urody. Śliczna, po prostu :) I pięknie pachnie melonem.




Rimmel Lasting Finish nr 070 to bardzo znana pomadka. Ja dostałam ją od chłopaka już jakiś czas temu. Piękny kolor, który jest praktycznie identyczny z moim naturalnym kolorem ust. Idealny do codziennych makijaży. Wykończenie satynowe, pomadka nie wysusza ust, dość długo się utrzymuje (około 4-5 godzin), nie podkreśla suchych skórek. Ja na pewno kupię ponownie (oczywiście kiedy minie szlaban na zakupy pomadkowe) :)

Ingrid Wonder Shine Full Color nr 301 to pomadka, którą kupiłam za 6,50 zł i która ogromnie zaskoczyła mnie jakością. Jest świetna! Wygląda na ustach bardzo naturalnie(wtapia się w usta), utrzymuje się około 4 godzin, krycie ma dobre, kolor śliczny - brzoskwiniowy, bez żadnych drobinek. Jest naprawdę świetna jakościowo i z pewnością kupię kolejne pomadki z tej serii.

Essence, Stay matt lip cream nr 01 to matowy balsam do ust w kolorze zgaszonego, bardzo naturalnego różu. Jest bardzo ładna, łatwo się aplikuje, wykończenie całkowicie matowe, utrzymuje się długo (około 5 godzin), ale niestety moje usta potrafi wysuszać.


Obiecuję trzymać się wyznaczonego planu i mam nadzieję, że niedługo będę mogła pochwalić się Wam zużyciami :) A jak u Was z produktami do ust, macie ich sporo czy tylko wąskie grono sprawdzonych produktów? Czy z moich kosmetyków coś Wam się spodobało i czujecie się skuszone do zakupów? :)

24 komentarze:

  1. Widzę bliźniaczy i post i pomysł :) U mnie, jak sama widziałaś, pomadek multum :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zdecydowanie uwielbiam szminki i jakoś zużywam je nawet szybko więc wszystko jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzisiaj sprzątałam w toaletce i też mam plany na zużycie kilku produktów do ust. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieje, że się nam uda! PS. mnie ominął szał na celie : p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam sporo pomadek :). Niestety mam duży problem z ich zużywaniem bo po prostu zapominam by czymkolwiek posmarować usta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba ze dwa lata bym zużywała tyle pomadek :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zawsze ciężko idzie zużywanie pomadek do końca, chyba że używam jakieś ulubionego odcienia :) Ciekawa jestem pomadek Catrice, ostatnio na jedną się skusiłam na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam 2 :p i starczy :) nie liczac blyszczykow ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też zaczynam maziać się ostatnio wszystkimi pomadkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie sporo tego ;) Osobiście nie lubię mieć wielu produktów, bo potem i tak nie wiem czego mam używać. Obecnie mam dwie szminki z Golden Rose. Jedną w kolorze przydmionego różu na codzień i jedną czerwoną na wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż - drugi raz to dziś mówię - siostro...
    Mam to samo z kosmetykami do ust...

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW, masz tego trochę :D :D Ja dopiero zaczynam, bo mam w swojej kolekcji dopiero 2 pomadki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe wyzwanie :) Ja też ostatnio wykańczam produkty do ust, bo sporo mi się tego nagromadziło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jestem pod wrażeniem. Interesujące wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj ja to robię takie wyzwania po prostu kolorówkowe, bo mam pootwieranych po 5 pudrów, podkładów, maskar, kredek po 20, mazideł do ust po 20 itd :) także doskonale rozumiem zamiary i trzymam bardzo mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam ich sporo, ale od niedawna, więc mam sporo czasu jeśli chodzi o termin :P

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie przeważają pomadki ochronne :D
    Powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No masz tego trochę, u mnie przeważają raczej błyszczyki, choć staram się z wielkim rozsądkiem wybierać co kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam dwie pomadki i ciężko mi idzie zużywanie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio mogę się pochwalić tym iz bardzo mam malo pomadek do ust otwartych wiec raczej regularnie je zuzywam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam dużo, ale niemal wszystkie czerwone. I po co mi one jak się nie maluje tak intensywnie, nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A jesli można wiedziec to ile masz sztuk tych szminek bo tez mam sporo ale nie wiem czy juz sie martwic i jsk najszybciej zuzywac czy jeszcze moge spokojnie uzywac.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja mam naprawdę bardzo dużo i już przestałam liczyć żeby się nie martwić :) Podejrzewam, że około 40 :D

      Usuń