poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Zakupy, nowości :) Biedronka | Ziaja | Isana | Marion | Korres

Dzisiaj taki piękny dzień - słońce świeci, jest ciepło, wiatru nie ma, ptaki śpiewają, ludzie na spacerach, a ja? A ja siedzę nad książkami i przygotowuję się na środowe zajęcia z ulubionym profesorem, który jak zwykle każdemu udowodni brak jakiejkolwiek wiedzy. Żeby sobie poprawić humor przychodzę dzisiaj z zakupami, bo co jak co, ale zakupy to sama przyjemność :)





Nie są to zakupy zrobione jednorazowo. Ja nigdy nie kupuje dużo na raz, zazwyczaj tu kupię coś, później tam kupię coś i tak się uzbiera :) Niektóre z tych kosmetyków są świeżo zakupione i jeszcze nieużywane, niektóre już używam od dwóch tygodni.




Na pierwszy ogień idą zakupy z Biedronki. Nawilżający płyn micelarny jest sławny niemal tak samo jak Brad Pitt, zna go praktycznie każdy, przedstawiać nie trzeba. W dużej pojemności, 400 ml, kosztował 7,99 zł. Następnie szampon, który już kiedyś używałam i bardzo go lubiłam - Diplona, Shampoo your volume profi, szampon zwiększający objętość. Bardzo dobrze go wspominam, recenzja tutaj (klik). Butelka o pojemności 600 ml kosztowała 9,99 zł.





Zakupy ze sklepu Ziaja obejmują dwa produkty. Pierwszy, Ziaja, Liście zielonej oliwki, skoncentrowany krem oliwkowy foto-ochronny kupiła moja mama, ale nie przypadł jej do gustu, więc mi oddała. Krem ma SPF 20, co teraz w okresie wiosennym jest przydatne (chociaż o ochronie przeciwsłonecznej należy pamiętać cały rok). 50 ml kremu kosztowało 7,99 zł. Drugi krem - Ziaja, masło kakaowe lekka formuła kupiłam z myślą o używaniu go na twarz. Krem nie zawiera parafiny w odróżnieniu od klasycznej wersji. Cena dużego opakowania (200 ml) to 9,80 zł.





Isana, zmywacz do paznokci o zapachu migdałowym - uwierzycie, że to moje pierwsze spotkanie z tym zmywaczem? Nie wiem jak to się stało, że nigdy jeszcze go nie używałam :) Cena 3,50 zł / 125 ml.
Następnie kosmetyk, który bardzo mnie zaciekawił i już nie mogę się doczekać jego użycia - Marion, Golden Skin Care, serum do twarzy, szyi i dekoltu o działaniu intensywnie nawilżającym, uelastyczniającym, poprawiającym jędrność oraz zapobiegającym powstawaniu zmarszczek. Opakowanie zawiera 20 ml produktu i kosztuje 9,99 zł.
Ostatnia już rzecz to miniaturka żelu pod prysznic z firmy Korres, Basil Lemon. Dostałam od chłopaka, sama bym sobie nie kupiła, bo uważam że 15 zł za miniaturę żelu pod prysznic o pojemności 40 ml to za dużo.


To już wszystkie moje zakupy. Jak widzicie szału nie ma, raczej same potrzebne rzeczy :)

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja też polubię :)

      Usuń
  2. 15 ml i 40 zł?to się cenią :P nie miałam micela z Biedry :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu planuję zakup tego serum Marion. Ciekawe czy kiedyś mi się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj :) Ja widziałam spore ilości w Naturze :)

      Usuń
  4. Płyn micelarny z Biedonki jest nawet bardziej lubiany od Brada Pitta (tak mi się przynajmniej wydaje - nie znam nikogo, kto by na niego narzekał) ;D
    Ciekawe wyszły te zakupy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że micel wygrywa z Pittem :D Pierwszego jestem fanką, drugiego niekoniecznie :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie Marion Golden Skin Care :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na blogu też zakupy. Jestem ciekawa tego serum do twarzy, szyi i dekoltu. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa :) Oby było fajne :)

      Usuń
  7. Znam jedynie zmywacz, lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja też polubię :)

      Usuń
  8. No no sporo tego ;) serum mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :) Mam nadzieję, że się sprawdzi.

      Usuń
  9. Zakupy bardzo fajne :) Jestem ciekawa kremu do twarzy z Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

      Usuń
  10. Serum miałam jest bardzo fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten krem z ziaji liście zieolnej oliwki, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kapitalne są te zmywacze Isana. Używam ich od niepamiętnych czasów i nigdy nie zawodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować krem z Ziaji kakaowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zmywacz Isany należy do moich ulubionych ;)
    Ciekawe, czy Tobie też przypadnie do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś kupiłam odżywkę z Diplony w Biedronce i całkiem nieźle się sprawdzała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie zaciekawiłaś tym serum, czekam na opinię ;) a micelkę mam, ale muszę poszukać czegoś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej ciekawią mnie kosmetyki do twarzy: krem i serum :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żele Korres bardzo lubię :) tylko nie wiem skąd taka cena... Za pełnowymiarowe opakowanie w Sephorze płace 55 zł, teraz jest znowu promocja, druga butla za 1 zł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam raptem micela z Biedronki - własnie u mnie w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie trafiłam w biedronce na szampony diplony

    OdpowiedzUsuń
  21. zielony zmywacz z Isany to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zakupy :) Micel z biedronki i u mnie gości :) A tego serum z Marion nie znam, ale chętnie poczytam o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zmywacz z Isany jest u mnie stałym bywalcem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę w końcu ten płyn micelarny z Biedronki wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety tak jak uwielbiam małą wersję micela z Biedronki, tak duży robi mi krzywdę :/
    Zmywacz z Isany uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O biedronkowy micelek mój ulubieniec, mam kolejną jego butelkę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne nowości :) znam tylko micela z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń