czwartek, 4 czerwca 2015

Projekt denko - maj 2015

Witam serdecznie w ten piękny, ciepły, słoneczny dzień :) Mam nadzieję, że u Was pogoda tak samo piękna jak u mnie.
Zapraszam Was dzisiaj na projekt denko z maja.







Z kolorówki jest tylko jedna rzecz, o której opowiem na koniec. Zaczynamy pielęgnacyjnie :)




Ziaja, orzeźwiający żel pod prysznic z limonkowo-cytrusowym koktajlem egzotycznym - męczyłam się z tym produktem. Kupiłam ten żel w zestawie z peelingiem, oba produkty były zafoliowane, więc przed zakupem nie wiedziałam jak pachną. Zapach bardzo mnie rozczarował, przypomina cytrusowy płyn do mycia naczyń. Żel myje i oczyszcza, dobrze się pieni, więc swoje podstawowe zadanie spełnia. Niestety mocno wysuszał moją wrażliwą i suchą skórę. NIE KUPIĘ PONOWNIE

Garnier Fructis, Color Resist szampon do włosów farbowanych lub z pasemkami - pisałam o nim tutaj - (klik). Szampon ma piękny, soczyście owocowy zapach. Jest gęsty, biały, kremowy. Szampon z nazwy jest wzmacniający i rzeczywiście zauważyłam, że podczas jego stosowania moje włosy były wzmocnione i mniej podatne na uszkodzenia. Nadaje włosom blask i dzięki temu ładnie podkreśla kolor włosów. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

Joanna, Keratyna maseczka do włosów - miniaturka dołączona była do farby Joanna, którą używała moja mama. W sumie miałam dwie takie miniaturki o pojemności 20 g każda, więc mogłam sobie dobrze przetestować tą maseczkę. Jest naprawdę bardzo fajna i muszę kupić pełnowymiarowy produkt. Maseczka jest gęsta, wydajna, taka jedna miniaturka wystarczyła mi na 3-4 razy. Nakładamy ją na 3-5 minut. Moje włosy w czasie mycia bardzo się plączą, kołtunią i stają się szorstkie. Ta maseczka w 3 minuty potrafi je zmiękczyć i wygładzić do tego stopnia, że bez problemu rozczeszę mokre jeszcze włosy palcami. Pięknie wygładza, nawilża, włosy lepiej się rozczesują. KUPIĘ PEŁNOWYMIAROWE OPAKOWANIE



Tak wygląda maseczka jeżeli ktoś byłby zainteresowany :)





Balea Bodycreme Bezaubernde Freude - pisałam o nim w poście z ulubieńcami kwietnia (klik). Jest to lekki, delikatny krem, który bardzo szybko się wchłania. Zapach określony przez producenta to 'Morela i Bazylia' - dla mnie ten krem pachnie gumą balonową z dzieciństwa (niestety nie pamiętam jaką konkretnie). Fajny kosmetyk na lato, przyjemnie nawilża, ale jest naprawdę leciutkim kremem. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

Isana, zmywacz do paznokci o migdałowym zapachu - o nim również pisałam w poście z ulubieńcami kwietnia (klik). Świetny zmywacz. Szybko i dokładnie zmywa każdy lakier. Wiadomo, przy brokatach potrzebuje trochę więcej czasu, ale nadal świetnie sobie radzi. Zapach jest mniej drażniący niż w przypadku większości zmywaczy. KUPIĘ PONOWNIE

Ziaja, naturalny oliwkowy płyn micelarny - jeden z lepszych płynów micelarnych jakie używałam. Bardzo dobrze zmywa makijaż twarzy i oczu, nie podrażnia, jest wydajny i tani. Zużyłam już wiele buteleczek tego produktu. KUPIĘ PONOWNIE





Lady Speed Stick, PH active antiperspirant - rewelacyjny antyperspirant. Mam wersję 'fresh', która pachnie subtelnie, delikatnie i jednocześnie świeżo. Świetnie chroni przed poceniem się. Używając tego produktu nie martwię się o to, że w czasie wysiłku fizycznego może pojawić się nieprzyjemny zapach. Czuję się komfortowo przez cały dzień, pachy są suche, delikatny zapach dezodorantu utrzymuje się na skórze, ale nie koliduje z perfumami. Mam wersję żelową i jestem naprawdę bardzo zadowolona, produkt nie zostawia śladów na ubraniach. KUPIĘ PONOWNIE

Kallos, Latte maska do włosów - jest to maska proteinowa i mogę jej używać tylko raz na 1-2 tygodnie. Moje włosy nie lubią dużych dawek protein, ale raz na jakiś czas wspaniale na nie reagują. Włosy są miękkie, puszyste, sypkie, pięknie się układają, wyglądają zdrowo, mają piękny połysk. Maska przepięknie pachnie budyniem śmietankowym :) KUPIĘ PONOWNIE

Ziaja, Liście Zielonej Oliwki skoncentrowany krem oliwkowy foto-ochronny - mam mieszane uczucia co do tego kremu. Jest to gęsty krem, ma filtr spf 20 co jest dużym plusem. Bardzo dobrze nawilża i sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Niestety w połowie składu znajduje się parafina i ten krem mnie zapycha. Jeżeli nie macie skóry skłonnej do wyprysków i chcecie coś dobrze nawilżającego, z filtrem, nie bielącego skóry to możecie spróbować, ale dla osób ze skórą skłonną do wyprysków nie polecam. NIE KUPIĘ PONOWNIE





Alouette, chusteczki nawilżane 25 sztuk - bardzo fajne chusteczki w niewielkiej cenie. Są odpowiednio nawilżone co do jednej sztuki - nawet ostatnia chusteczka jest odpowiednio mokra. Często używam chusteczek przy wykonywaniu makijażu żeby przetrzeć sobie ręce czy opakowanie kosmetyku. Nosiłam je też w torebce żeby w razie czego wytrzeć sobie ręce (kiedy nie mam dostępu do mydła i wody). KUPIĘ PONOWNIE

Alva hydrogel oraz Speick balsam i żel pod prysznic - recenzja tutaj - (klik). Może recenzja to za dużo powiedziane, bo saszetki są małe i niewiele mogę stwierdzić. Przyjemne produkty. Alva dobrze nawilżała i poprawiała elastyczność skóry. Żel dobrze mył i nie wysuszał. Balsam dobrze nawilżał i szybko się wchłaniał. MOŻE KUPIĘ





Dwa ostatnie kosmetyki przeznaczone są do ust.
Nivea Lip Butter, kokosowe masełko do ust - recenzja tutaj - (klik). To już moje drugie masełko Nivea. Bardzo je lubię i używam z przyjemnością. Kokosowa wersja pachnie delikatnym, lekko słodkim kokosem. Masełko jest gęste, białe, świetnie nawilża i wygładza usta. Nie zużyłam go do samego końca, niewielka ilość jeszcze została. Niestety masełko mi spadło i dobrał się do niego mój pies - chyba chciał sprawdzić czy jest jadalne - więc wyrzucam. KUPIĘ PONOWNIE

Celia, pomadka NUDE nr 602 - pokazywałam tą pomadkę tutaj - (klik). Śliczny delikatny odcień różu. Ładne, nawilżające wykończenie. Pomadka pięknie pachnie winogronami. Niestety jest bardzo miękka i szybko się łamie. Mimo tej wady bardzo ją lubię. KUPIĘ PONOWNIE


To już cały projekt denko. Jestem ciekawa Waszych opinii o tych kosmetykach :)

29 komentarzy:

  1. Znam tylko zmywacz z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią wypróbuję w przyszłości ten szampon z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmywacz z ISANA bardzo lubię :)
    Maska Latte i bananowa to moje ulubione z Kallosa :)
    Masełko z Nivea używam obecnie i sięgnie denka w tym miesiącu :)
    A Celia mam taką pomadkę, ale czerwoną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Balea jest świetna;)))) zmywacz z isany jest ze mną od dłuższego czasu

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnym moim hitem są masełka od Nivea. Próbowałam już wszystkich. :D Moje ulubione to malina, kokos i wanilia z macadamią. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie Ci poszło, z całosci znam raptem latte:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się także udało w tym miesiącu dodać taki post :D Z Twoich zużytych kosmetyków znam szampon Garnier Fructis, który bardzo lubię :) . Bardzo ładnie pachnie, fajnie się pieni i sprawia,że moje włosy są sypkie i lekkie ;) Znam także zmywacz do paznokci z Isany , dobrze zmywa tylko jak dla mnie minusem jest otwór :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore to denko, u mnie też kallos się zużył i to litrowa puszka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam masełko Nivea i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam tą maleńką odżywkę Joanna ale dałam koleżance, bo moje włosy nie przepadają za maseczkami keratynowymi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Konkretnie nie miałam nic z Twojego denka jednak bardzo lubię maselka do ust z NIVEA. sporo ci się pustaków na zbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny post :). Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku!

    Bardzo proszę o kliknięcie w link spodenek w najnowszym poście: lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje masęłko z Nivea te z dobiega konca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę kupić jakąś pomadkę z Celii :))

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam jagodowe maselko nivei i ubostwiam <3

    OdpowiedzUsuń
  16. ładne denko :) mam ochotę na krem z balea :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jeszcze nigdy nie zużyłam pomadki całej, zazwyczaj wyrzucam bo są strasznie stare :)

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że pies zjadł balsam od nivea :P ja go uwielbiam :) używam, używam i zużyć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusi mnie żeby znowu kupić Kallos Latte...

    OdpowiedzUsuń
  20. Szampon bardzo lubię i polecam :)

    Obserwujemy? Daj znać u mnie :*
    bizzmebaby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. balea balsam mnie interesuje :) i kaloos :) a lady speed stick u mnie nie dziala ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja skusiłam się na jagodowe masełko z Balea i niestety zawiodłam się :/ Ale za to wersja kakaowa jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię to masełko do ust z Nivea :-).

    Zapraszam:
    magdasara.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. kokosowe masełko! tego jeszcze nie próbowałam :) ale brzmi cudnie. a z ziaji mam ten krem z liśćmi manuka i na razie sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam tylko antyperspirant i byłam z niego zadowolona ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam tylko maskę do włosów Kallos Latte i dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń