poniedziałek, 13 lipca 2015

Flos Lek Arnica, żel arnikowy forte

Nigdy nie miałam cery naczynkowej i teoretycznie kosmetyk, który dzisiaj Wam pokażę nie jest dedykowany do mojego rodzaju cery. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Ostatnio moja cera często jest zaczerwieniona i podrażniona, okolice oczu podpuchnięte. W takich momentach sięgam po Flos Lek Arnica, żel arnikowy forte, który jest moim ratunkiem.






Opakowanie to biała tubka z motywem arniki. Tubka stoi na zakrętce, więc żel sukcesywnie spływa w dół i nie ma problemu z jego wydobyciem. Zamknięcie jest zakręcane, nie zatrzaskiwane, więc samo raczej nie otworzy się w kosmetyczce. Otwór dozujący jest niewielkich rozmiarów. Tubka z żelem oryginalnie zapakowana jest w kartonowe pudełeczko obleczone folią, utrzymane w takiej samej kolorystyce - niestety ja tego kartonika już nie posiadam, mama go wyrzuciła zanim zdążyłam zareagować.






Zapach - ja nie wyczuwam żadnego zapachu. Może jak ktoś ma wrażliwy nos to wyczuje bardzo subtelną ziołową nutę zapachową (jak moja mama, która wyczuwa bardzo delikatny, minimalny zapach arniki).


Konsystencja jest żelowa, bardzo delikatna. Żel szybko się wchłania, przy nakładaniu można odczuć delikatnie chłodzące działanie, bardzo przyjemne :)





Pojemność 50 ml.

Cena około 10 zł.






Działanie
Od producenta:
Żel o wysokim stężeniu ekstraktu z arniki w połączeniu z troxerutin i ekstraktem z aceroli zapewnia wyjątkowo skuteczne działanie obkurczające, wzmacniające i uszczelniające naczynka krwionośne. Przy systematycznej aplikacji zmniejsza zasinienia skóry (średnio o 26% po pierwszym tygodniu i o 39% po 4 tygodniach stosowania). Stosowany na skórę okolic oczu redukuje zaczerwienienia oraz widoczność cieni i worków pod oczami. Zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia (wzrost o 38% po każdej aplikacji), poprawia napiecie i elastyczność skóry (średnio o 6% po 4 tygodniach stosowania).

Skład:
Aqua, Propylene Glycol, Arnica Montana Flower Extract, Arnica Chamissonis Flower Extract, Glycerin, Malpighia Glabra Fruit Extract, Panthenol, Triethanolamine, Carbomer, Troxerutin, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben.



Moja opinia...
Opakowanie proste i praktyczne. Żel stoi na zakrętce, więc nie trzeba się męczyć z wydobyciem go - zwłaszcza kiedy produkt zaczyna się kończyć. Opakowanie nie jest przezroczyste, więc nie widać ile kosmetyku znajduje się w środku. Tubka jest miękka i bez problemu można wyczuć poziom zużycia.
Zapachu ten kosmetyk nie posiada, więc nie będzie nikogo drażnił :) Ja jestem fanką kosmetyków bezzapachowych (ewentualnie o delikatnym zapachu) przeznaczonych do twarzy, ponieważ to właśnie zapachy podrażniają naszą cerę najczęściej.
Konsystencja jest żelowa, bardzo lekka, szybko się wchłania. Po aplikacji czuć przyjemne chłodzenie - przy podrażnionej, podpuchniętej twarzy jest to bardzo przyjemne i przynoszące ulgę uczucie.
Żel wchłania się szybko i nie pozostawia na skórze żadnej warstwy. Jest to produkt do stosowania na całą twarz i okolice oczu. Świetnie sprawdza się na podrażnioną cerę, przynosi uczucie ulgi, łagodzi podrażnienie. Jest też świetnym ratunkiem na wszelkie podpuchnięcia i obrzmienia. Ja mam często takie problemy z okolicą pod oczami - wtedy porządna dawka tego żelu i czuję się o wiele lepiej. Dobrze radzi sobie z zaczerwienioną skórą, delikatnie neutralizuje, przynosi ulgę. Zauważyłam też, że żel całkiem nieźle nawilża i sprawia, że skóra jest bardziej elastyczna. Kosmetyk sprawdza się nie tylko na twarzy i pod oczami, ale także na całe ciało. W upalne dni, po całym dniu chodzenia, biegania czy stania, kiedy nogi są opuchnięte ten żel to cudo - nakładam go na stopy (czasami nawet na łydki) i uczucie ulgi jest nie do opisania, a opuchlizna czy nawet obrzęki są zdecydowanie mniejsze.
Polecam ten żel, zwłaszcza jeśli macie problem z podpuchnięciami i obrzękami oraz podrażnieniami.

16 komentarzy:

  1. Też go mam, jednak u mnie nie sprawdza się najlepiej. Mam bardzo cienką skórę pod oczami, więc cienie i tak pozostają, a dodatkowo po dłuższym czasie stosowania nieco ją podrażnia.

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!




    OdpowiedzUsuń
  2. mam na niego chrapkę :) dobrze że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą, lubię żele flosleku. Ratują po nieprzespanej nocy lub długich godzinach przed ekranem monitora. Dobrze nawilżają, niwelują zaczerwienienie i człowiek już nie straszy :-)
    Miałam inne wersje w mniejszych tubkach, teraz chętnie spróbuję tego z arniką.
    Pozdrawiam
    Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie rewelacyjnie spisywał się na siniaki czasami jak tylko podpuchla mi skóra jak się w coś uderzylam posmarowalam tym zelem i nawet siniec nie wyszedł. Zdecydowanie godny polecenia. Niestety u mnie do twarzy się średnio spisywał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten żel i fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny kosmetyk, warto mieć taki w kosmetyczce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja za żelowymi formami nie przepadam, jakoś średnio się sprawdzają u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze wiedzieć, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło mi Cię poinformować, że zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :) szczegóły na moim blogu, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi interesująco :)
    Będzie mi bardzo milo jeśli również dołączysz do moich obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio mecza mnie podraznienia na twarzy - moze taki zel by mi pomogl :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego kosmetyku jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej wersji jeszcze nie znam, ale lubię żele Floslek :)

    OdpowiedzUsuń