niedziela, 2 sierpnia 2015

Projekt denko - lipiec 2015

Skończył się lipiec - pewnie to zabrzmi bardzo banalnie, ale naprawdę nie wiem kiedy ten miesiąc minął. Czas podsumować zużycia.






W tym miesiącu nie zużyłam żadnego kosmetyku do makijażu. Mam nadzieję, że w sierpniu znajdzie się kilka zużyć z kolorówki - wszystko na to wskazuje, więc bardzo się cieszę.

Przechodzimy już szybko do lipcowego denka :)




Hasco-Lek, Maść ochronna z witaminą A - pisałam o niej tutaj (klik). Świetna i uniwersalna maść. Uwielbiam ją stosować na noc jako krem pod oczy (oczywiście z przerwami), na suche i spierzchnięte usta, na otarcia i na wypryski. Jest niezastąpiona. KUPIĘ PONOWNIE

Lovena płyn micelarny - recenzja tutaj (klik). Kosmetyk produkowany przez Tołpę, który jest producentem również znanego płynu micelarnego z Biedronki. Ten płyn był całkiem niezły, nie podrażniał oczu, ale średnio radził sobie z demakijażem. Za taką cenę (4,99 zł) nie było źle i warto spróbować. Ja mam daleko do Netto (tam jest dostępna Lovena), więc wybieram Biedronkę. NIE KUPIĘ PONOWNIE

HiPP Babysanft, delikatny krem pielęgnacyjny - bardzo go polubiłam i szybko zużyłam. Gęsty, treściwy krem, który stosowałam na noc. Skóra się po nim świeciła, ale dla mnie nocą to nie problem. Przepięknie nawilża, natłuszcza, likwiduje suche skórki, odżywia, uelastycznia naskórek, sprawia że twarz jest miękka i przyjemna w dotyku. Świetnie radził sobie z łagodzeniem podrażnień, także tych powstałych po zbyt długim pobycie na słońcu. Nie zapycha skóry, a moja niestety ma do tego skłonności. Krem nie zawiera parafiny, parabenów, alergizujących substancji zapachowych, olejków eterycznych, białek pszenicy, surowców pochodzenia zwierzęcego. Wysoko w składzie zawiera olejek sojowy - już na czwartym miejscu. Świetny krem za 13 zł. KUPIĘ PONOWNIE





La Luxe Paris arganowy jedwab do ciała - recenzja tutaj (klik). Całkiem nieźle sprawdzał się w okresie letnim, kiedy skóra nie jest zbyt wymagająca. Przeciętnie nawilża, nadaje skórze miękkość i bardzo ładny, zdrowy blask. Niestety opakowanie i pompka bardzo mnie zwiodły. NIE KUPIĘ PONOWNIE

Sessio Professional, odżywka do włosów suchych - pisałam o niej tutaj (klik). Była lekka, nie obciążała nawet cienkich i delikatnych włosów. Przyjemna codzienna odżywka, przeciętnie nawilżała i ułatwiała rozczesywanie. Bardzo wydajna, duże opakowanie i sprawnie działająca pompka. MOŻE KUPIĘ (dostałam do testów)

Born to Bio, żel pod prysznic 'Brzoskwinia Winna' - recenzja tutaj (klik). Świetny żel, który bardzo dokładnie i delikatnie myje. Nie wysusza i nie podrażnia skóry, a nawet śmiało mogę powiedzieć, że ją nawilża. Skóra po kąpieli jest zadbana, miękka i nawilżona. KUPIĘ (dostałam do testów)





Kamill intensiv, krem do rąk - recenzja tutaj (klik). Bardzo lubię kremy do rąk Kamill i ten również mnie nie zawiódł. Gęsty, treściwy, bardzo wydajny. Wspaniale nawilża i regeneruje suchą, popękaną skórę dłoni. Dba także o paznokcie. Świetny krem. KUPIĘ PONOWNIE

Coloris, Laura Conti serum do stóp 'Totalna regeneracja' - recenzja tutaj (klik). Bardzo dobry kosmetyk. Świetnie nawilża i naprawdę bardzo dobrze zmiękcza nawet mocno stwardniałą skórę na stopach (szczególnie w okolicach pięt). Dba o stopy, regeneruje popękaną skórę i przyjemnie odświeża. Jedyny minus to zapach, który mi nie przypadł do gustu, ale w obliczu świetnego działania zapach nie jest taki istotny. KUPIĘ (dostałam do testów)






Marion, chusteczki odświeżające 'Green Tea' - kupione w drogerii Natura za 1,99 zł. Bardzo fajne, dobrze nasączone chusteczki o przyjemnym, orzeźwiającym zapachu. Każda sztuka była dobrze nawilżona, zamknięcie dobrze trzymało przez cały okres użytkowania. Zawsze mam pod ręką jakieś chusteczki nawilżane, te były bardzo fajne. KUPIĘ PONOWNIE

Ziaja, maska regenerująca z glinką brązową - świetna maseczka, jedna z moich ulubionych. Zużyłam już 4-5 opakowań i na pewno kupię kolejne. Skóra jest po niej świetnie nawilżona, jędrna, wygładzona i miękka. Jedna saszetka wystarcza mi na 3 użycia, maska kosztuje 1,49 zł :) KUPIĘ PONOWNIE



To już wszystkie moje lipcowe zużycia. Nie ma tego wybitnie dużo, ale zawsze lepsze coś niż nic :)
Jak Wam poszło denkowanie w lipcu? :)




20 komentarzy:

  1. U mnie denko też będzie dość skromne, ale tak jak piszesz: lepsze coś niż nic :)
    Te żele z Born to Bio mają fantastyczne opakowania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne denko :) Znam tu jedynie chusteczki z Mariona z zieloną herbatą też świetnie mi się sprawdzały :) Teraz mam wersję o zapachu morskim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skromne, ale konkretne denko :) Z Ziai miałam ostatnio glinkę szarą, ale jakoś mi nie podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojego denka znam tylko maseczkę do twarzy z Ziai, którą bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Denko całkiem niezłe. Ciekawe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne denko! Fajna ta maska z Ziaji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię tę maskę regenerująca z ziaji :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, nie znam żadnego z tych produktów - rzadko się to zdarza :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne zużycia, jednak niczego nie znam :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Masc z witamina A jest dobra na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. żel born to bio wygląda kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę wypróbować kiedyś ten krem Hipp:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubie te maski ziaja:) zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2015/07/rozdanie-wygraj-bronzer-i-pedzel-vita.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam jedynie maść witaminową i podzielam o niej zdanie :) Świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to serum z Laury Conti muszę zdobyć i przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawił mnie żel Born to Bio :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też lipiec minął bardzo szybko niestety :( Z tych produktów znam tylko maść z wit. A.

    OdpowiedzUsuń