czwartek, 24 września 2015

KOBO MODELING ILLUMINATOR with Tens'up - ulubieniec :)

Na śmierć zapomniałam! Miałam napisać recenzję korektora Kobo Modeling Illuminator już wieki temu. Wiem, że niektóre z Was były bardzo zainteresowane tym kosmetykiem po tym jak pojawił się w ulubieńcach sierpnia (klik). Bardzo chciałam napisać ten post jak najszybciej, ale całkowicie wypadło mi to z głowy - niestety zaprzątnięta była remontem. Szkoda, że żadna z Was nie przypomniała mi o tej obiecanej recenzji... Dzisiaj już to nadrobię i mam nadzieję, że będziecie usatysfakcjonowane tym co przeczytacie i zobaczycie.




Opakowanie
Szata graficzna i samo opakowanie produktu jest bardzo minimalistyczne i proste, charakterystyczne dla kosmetyków Kobo. Korektor wyglądem opakowania przypomina błyszczyk. Aplikator w formie gąbeczki. Napisy nie ścierają się nawet po długim czasie użytkowania, wszystko jest czytelne. Na opakowaniu znajduje się opis kosmetyku, pojemność, data ważności.







Zapach
Lekko chemiczny, typowo kosmetyczny.

Konsystencja
Korektor płynny o kremowej formule. Ma lekko pudrowe wykończenie.




Pojemność
7 ml

Cena
Około 16 zł


Działanie
Od producenta:
Pozwala na idealne wymodelowanie i podkreślenie wybranych partii twarzy.
Rozświetla skórę sprawiając, że wygląda ona świeżo i promiennie, perfekcyjnie maskuje oznaki zmęczenia, cienie pod oczami oraz drobne zmarszczki i linie.
Zapewnia szybką i łatwą aplikację.
Dostępne 2 odcienie.

Skład:
Aqua, Polyglyceryl-4 Isostearate(and)Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone(and)Hexyl Laurate, Mineral Oil, Propylene Glycol, Isododecane, Cichorium Intybus(Chicory)Root Oligosaccharides(and)Glycerin(and)Caesalpinia Spinosa Gum, Caprylic Capric Trigliceride, Boron Nitride, Synthetic Beeswax, Cyclomethicone(and)Quaternium-18 Hectorite(and)Propylene Carbonate, Nylon-12, Sorbitan Olivate, Isodecyl Neopentanoate, PVP, Mica, Hydrolyzed Wheat Protein, Phenoxyethanol(and)Methylparaben(and)Propylparaben(and)DMDM Hydantoin, Sodium Chloride, Stereth-21, Hydroxyethylacrylate(and)Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, [+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 15985:1, CI 73360].


Moja opinia...
Opakowanie proste, minimalistyczne - urok tkwi w prostocie? Bałam się, że napisy będą się ścierały w trakcie użytkowania (miałam takie doświadczenia z pomadkami Kobo), na szczęście nic takiego się nie dzieje. Korektor posiada aplikator w formie gąbeczki, która nabiera całkiem sensowną ilość kosmetyku - dla mnie wystarczająca do nałożenia pod jedno i drugie oko. Zapach wyczuwalny jest tylko po zbliżeniu opakowania do nosa, ale chyba nikt nie będzie tego celowo robił. Konsystencja bardzo przyjemna i łatwa w aplikacji-kosmetyk jest płynny, ale dość gęsty i ma bardzo kremową formułę. Najlepiej wygląda delikatnie wklepywany, nie polecam rozcierać. Korektor nie posiada drobinek, a przynajmniej ja ich nie zauważam. Moim zdaniem on nie rozświetla (bo nie ma przecież tych drobinek), ale rozjaśnia. Dostępne są dwa kolory, oba w naprawdę ładnych, jasnych odcieniach. Mój odcień to najjaśniejszy (101) - bardzo ładny, neutralny (równowaga między żółtymi i różowymi pigmentami). Korektor lekko zastyga na skórze, a to wpływa na jego trwałość. U mnie naprawdę świetnie się utrzymuje, po przypudrowaniu od rana do wieczora. Polecam go przypudrować, bo może wchodzić w załamania, zmarszczki i nie wygląda to efektownie. Oczywiście skórę pod oczami trzeba porządnie nawilżyć - inaczej korektor może delikatnie podkreślać suchość skóry. Nie zauważyłam jednak żeby sam w sobie wysuszał, nawilżenia też się nie spodziewajmy. Krycie moim zdaniem jest naprawdę dobre i korektor świetnie radzi sobie z zakryciem cieni i żyłek pod oczami (zmora mojej bardzo delikatnej, jasnej cery). Spokojnie można nałożyć dwie cienkie warstwy - ładnie stopi się ze skórą i będzie wyglądał w miarę naturalnie - oczywiście nie jak naga, naturalnie piękna skóra, ale nie trzeba się obawiać efektu ciastka. Wydajność naprawdę bardzo dobra, ja używam tego korektora w minimalnej ilości (tylko pod oczy). Moim zdaniem świetnie sprawdzi się zarówno pod oczy, jak i do modelowania twarzy i rozjaśniania wybranych partii. Mogę polecić bez wahania :)



42 komentarze:

  1. Szukam właśnie korektora pod oczy i może spróbuję właśnie ten :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja go aż tak nie lubię, bo ma dziwny pomarańczowy kolor :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najjaśniejszy odcień? Ja nic nie widzę w nim z pomarańczy, jest całkowicie neutralny i bardzo jasny :)

      Usuń
  3. Właśnie skończył mi się mój ulubieniec z Marizy, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym go wypróbowała, ładny efekt daje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam go aktualnie i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasy właśnie szukam dobrego korektora :) Gdzie go kupiłaś?
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Drogerie Natura mają szafy Kobo :)

      Usuń
  7. Genialny efekt, jak skończy mi się korektor z Bell to go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bell też lubiłam :) Ten z Kobo zdecydowanie lepiej kryje :)

      Usuń
  8. podoba mi się :) choć krycia pod oczami nie potrzebuję jak na razie, ale warto wiedzieć na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić ten korektor :) Jeśli nie potrzebujesz krycia pod oczami zawsze może się sprawdzić na resztę twarzy :)

      Usuń
  9. Mi ten korektor iestety, ale w ogole nie przypadl do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wcześniej na niego nie trafiłam. :-)

      Usuń
    2. Nic straconego :) Polecam wypróbować.
      Dziękuję serdecznie, bardzo mi miło :)

      Usuń
  11. Przydałby mi się zdecydowanie taki korektor! :-) A Kobo ma fajne produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, naprawdę jest bardzo dobrym korektorem :)

      Usuń
  12. mam spory problem z wchodzeniem korektora w załamania, nawet jak przypudruję :/ Może ten korektor okaże się fajny, wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz problem ze zbieraniem się korektora w załamaniach to najlepsze będą dla Ciebie korektory zastygające. Nakładaj cienką warstwą, lekko wklepuj (nie rozcieraj) i poczekaj chwilę aż korektor lekko zastygnie, wtedy jeszcze raz lekko wklep opuszkami palców i dopiero przypudruj :)

      Usuń
  13. Aktualnie go używam :) super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  14. Bardzo ładnie wygładza okolice oczu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie wygląda muszę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy go nie miałam, a wygląda fajnie :)

    Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie używałam tego produktu, ale może w niedalekiej przyszłości wpadnie w moje ręce :) Pozdrawiam.

    pannanikt001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt naprawdę może zachwycić ;)

    OdpowiedzUsuń