sobota, 21 listopada 2015

Jesienny niezbędnik - kosmetyki!

Pogoda coraz bardziej jesienna. Coraz częściej dni są zimne i wietrzne. Jesień wymusza na nas zmianę sposobu dbania o skórę, pielęgnację trzeba dostosować do warunków atmosferycznych. Zmiany następują nie tylko w pielęgnacji, ale również w makijażu. Tutaj już na szczęście dobrowolnie :) Coraz częściej mamy ochotę sięgać po kolory wpisujące się w kanon jesiennych barw. U mnie są to najczęściej ciepłe i zimne brązy, bordo, złoto, miedź...

Zapraszam Was dzisiaj na mój "Jesienny niezbędnik", czyli kosmetyki ratujące moją skórę w jesiennym okresie oraz te, które królują w makijażu. 



Krem do rąk to podstawa. Ważne żeby dobrze nawilżał, odżywiał i chronił skórę przed działaniem czynników atmosferycznych. Pamiętajcie żeby w mroźne dni nie nakładać kremu nawilżającego do rąk bezpośrednio przed wyjściem na zewnątrz - wywoła to nieprzyjemne pieczenie skóry. Mój krem pochodzi z nowej serii Świąteczne aromaty firmy Ziaja. Pachnie przepięknie, jak prawdziwy piernik!

Jesienią nosimy coraz cięższe, ciepłe buty. Nasze stopy po całym dniu 'na nogach' proszą o odrobinę troski i pielęgnacji. Warto zdecydować się na bogaty, regenerujący lub odżywczy krem do stóp. Regenerujący krem do stóp MAX REPAIR firmy Evree jest bardzo przyjemnym kosmetykiem, dobrze nawilża, wspomaga regenerację naskórka i pięknie pachnie lawendą (recenzja tutaj klik).



Jesienią i zimą również stosujemy filtry. Nie muszą być tak wysokie jak latem, chociaż ja jestem zwolenniczką używania kremów z wysokim SPF do mojej bardzo jasnej cery. Flos Lek krem zimowy przeciwsłoneczny posiada wysoki filtr SPF 50+, jest bardzo gęstym, tłustym kremem. Bieli twarz, ale tworzy silną barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i słońcem. Niezastąpiony jeśli jesienią i zimą uprawiacie sport na zewnątrz. Jest świetny i niedrogi (15-17 zł).

Maść ochronna z witaminą A to absolutna konieczność. Produkt tak wielofunkcyjny, że sprawdzi się u każdego. Można stosować ją na przesuszenia na każdej partii ciała (również na twarzy), jako krem pod oczy, zamiast balsamu do ust. Jeżeli macie naprawdę bardzo mocno przesuszoną i popękaną skórę rąk czy stóp to świetnie sprawdzi się jako kompres na taką wymagającą skórę. Maść z witaminą A dostaniecie w każdej aptece za 3-4 zł.



Skóra w okresie jesienno-zimowym jest bardziej podatna na przesuszenia niż wiosną czy latem. Po kąpieli Twoja skóra jest nieprzyjemnie ściągnięta, swędzi, piecze? Polecam używać gęstych, kremowych żeli pod prysznic. Świetne i bardzo dobrze znane są żele pod prysznic Dove, które nie wysuszają skóry, a nawet delikatnie nawilżają. Mój ulubiony zapach to krem pistacjowy i magnolia, coś cudownego na te chłodne pory roku. 

Jesień to dla mnie czas olejków. Uwielbiam stosować je do całego ciała. Często dodaję odrobinkę olejku do żelu pod prysznic, wzmacnia to właściwości nawilżające żelu i nie trzeba używać balsamu po kąpieli. Bardzo fajne są olejki z serii Oleje Świata firmy Joanna. Buteleczka jest niewielka, ale produkt bardzo wydajny. Pięknie nawilżają, zostawiają skórę miękką i gładką w dotyku. Do tego przyjemny, ciepły i otulający zapach. 



W jesiennym makijażu królują u mnie odcienie brązów (zarówno ciepłe jak i chłodne), złota, bordo, czerwieni, zgaszonego przybrudzonego różu i beżu. Z przyjemnością podkreślam mocniej usta stawiając na wyraziste pomadki o wykończeniu matowym lub kremowym bez drobinek. Jednym z moich ulubionych produktów do ust jest matowa pomadka w płynie Million Dollar Lips firmy Wibo (recenzja tutaj klik). Pomadka w tradycyjnej formie to Bell, kremowa pomadka z serii Creamy Shine. Makijaż oczu zazwyczaj jest stonowany, utrzymany w kolorystyce brązu i beżu. Jednym z moich ulubionych ostatnio cieni jest Bell, Matte&Nude o przepięknym odcieniu chłodnego brązu. Wibo, Baked Mix Bronzer wygląda zachwycająco, ma ładny (aczkolwiek ciepły) odcień. Kosmetyk złożony z kilku dobranych kolorystycznie paseczków sprawdzi się również w roli cieni do powiek :)



Takie oto kolory najczęściej goszczą na moich paznokciach. Pierwszy od lewej, lakier Lovely z serii Luxe Girl nr 6 ma piękny odcień fioletu z domieszką bordo i milionem malutkich złotych drobinek. Inglot nr 115 to cudowny, typowo jesienny kolor. Jasny brąz mieniący się na miedziany odcień z ogromną ilością malutkich opalizujących drobinek - cudo! Ostatni lakier z firmy Cleme Makeup, odcień Oh la la Isabelle to piękna malinowa czerwień.

Bez czego Wy nie wyobrażacie sobie jesieni? Dajcie znać co króluje w Waszych kosmetyczkach. 

51 komentarzy:

  1. Chce taki piernikowy krem, uwielbiam takie świąteczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam świąteczne zapachy! Kremik jest tani (jak to Ziaja), kosztuje około 5-6 zł, a zapach jest piękny :)

      Usuń
    2. Powodzenia ;) Oby przypadł do gustu :)

      Usuń
  2. Krem do rąk, poluje na ten z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory lakierów super. Teraz też takich używam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piernikową ziaję muszę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że ze względu na zapach? ;)

      Usuń
  5. Wiele typów mi się pokrywa, tak jak krem do rąk czy pomadki do ust. Z kolei w makijażu oczu uwielbiam złoto i miedź, jeśli tylko mam czas na staranniejszy makijaż oka, to wybieram właśnie te odcienie ;) Aby uniknąć wysuszania skóry podczas prysznica całkowicie przerzuciłam się na olejki do mycia, jestem wierna Ziai dla atopików.
    P.S. Pozwoliłam sobie otagować Cię do zabawy na moim blogu, jeśli tylko masz ochotę, to zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję przerzucić się na olejki do mycia ciała, ale najpierw muszę zużyć mały zapas żeli :)
      Dziękuję za otagowanie ;)

      Usuń
  6. Zapach tego kremu do rąk z Ziai mnie niestety rozczarował. :(( Ale za to Dove pachnie jak zwykle cudownie. <3 A ta pomadka Wibo matowa jest moim odkryciem roku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka z Wibo dla mnie też jest ogromnym odkryciem :) Jest rewelacyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.

      Usuń
  7. jak tylko będę w Polsce, to biegnę po ten piernikowy krem :) lubię takie małe przyjemności dnia codziennego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno będzie przyjemność :) Szczególnie dla nosa ;)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o tych kremach do rąk Ziaji :D Może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię zapacg teho zelu z Dove <3 miałam ten krem z Evree i praktycznie efekty były tylko raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja zapachowa Dove to zdecydowanie moja ulubiona :)

      Usuń
  10. piernikowa Ziaja już jakiś czas mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach piękny :) Zrób sobie prezent na Mikołajki :)

      Usuń
  11. Czaję się już na żel Dove od jakiegoś czasu. Mam ogromny zapas żeli, ale kiedy wreszcie coś zacznie mi się kończyć to na pewno się na niego skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam mały zapas :) Wiem jak to jest kiedy coś kusi, a rozsądek nie pozwala kupić :D

      Usuń
  12. Wczoraj kupiłam ten świąteczny krem z ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie to pachnie jak kakao z Nesquika :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej widzę, że nie tylko u mnie króluje w makijażu brąz i mocne kolory, np.ust! :) cudowny poradnik

    http://jestem-edyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusi mnie ten krem z Evree do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piernikowy krem do mnie na pewno trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ziaja super! No i te lakiery też świetne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem tego bronzera z Wibo, jak będzie wyglądał na twarzy bo połączenie kolorków ciekawe. A olejki uwielbiam, i co raz widzę jakieś nowościach które ciągle kuszą;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Krem do stóp Evree jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie kupiłam paletkę bronzerów Wibo, ale nie do końca jeszcze wiem jak mam ich używać, bo na razie jestem fanką różu rozświetlającego z tej firmy. Pomadki też lubię:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię na jesień takie kolory lakierów ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Cały czas szukam tego kremu z Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  23. krem z ziajii nie moj zapach :) ale krem do rak to podstawa zwlaszcza w chlodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A Ty dalej tą piernikową ziają kusisz. Nieładnie :D Chyba sobie sprawię
    Dobrze, że wspominasz o ochronie przeciwsłonecznej w okresie zimowym. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że śnieg odbija promienie słońca, a promienie UV B mają stały poziom, niezależnie od nasłonecznienia.
    Ten brozner jest cudowny w opakowaniu i rzeczywiście mogłyby być z niego niezłe cienie do powiek :-)

    Pozdrawiam
    O.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja używam kremu do rąk z Evree, tego z Ziaji jeszcze nie miałam :) A ciemne lakiery na paznokciach to zdecydowanie must have jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Baked Mix Bronzer bardzo mnie ciekawi i trochę żałuję, że nie skusiłam się na niego podczas promocji jednak i tak jego cena regularna nie należy do najwyższych więc kto wie .. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz widzę ten krem do rąk z Ziaji, kupię sobie go bo właśnie mi się kończy krem do rąk :)
    Olejki u mnie też zajmują poczesne miejsce ale głównie jednak arganowy :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kremy do rąk z evree to zdecydowany must have s tym roku. Lakier ten trzeci... Cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne kolorki lakierów ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam Wibo Million Dolar Lips :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kosmetyków Dove używam i do pielęgnacji włosów i do ciała. Żele pod prysznic pachną świetnie i ciągle pojawiają się nowe zapachy. Ja najbardziej i tak lubię kremowy. :-)

    Pozdrawiam,
    kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny niezbędnik :) uwielbiam Dove i Wibo, ten bronzer fajnie wygląda, jeszcze go nie widziałam na żywo :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Maść z witaminą A to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widziałam już tę nową świąteczną linię Ziaji i muszę przyznać, że bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń