wtorek, 24 listopada 2015

Ulubieńcy listopada 2015

Cześć dziewczyny!

Listopad jeszcze się nie skończył, ale ja już dzisiaj chcę Wam pokazać moich ulubieńców kosmetycznych tego miesiąca. Wszystkie te kosmetyki spisują się u mnie naprawdę bardzo dobrze i serdecznie mogę je polecić każdemu :) Zapraszam serdecznie!




Ziaja, Ziajka żel do mycia ciała i włosów dla dzieci - dzieckiem już nie jestem, ale kosmetyki przeznaczone dla najmłodszych bardzo lubię. Ten kosmetyk wspaniale sprawdza się w roli codziennego, delikatnego szamponu. Jeżeli macie skórę głowy suchą, wrażliwą, a nawet przetłuszczającą się (jak ja) to serdecznie polecam! Nie przesusza, nie podrażnia, jest bardzo łagodny, świetnie oczyszcza, nie plącze włosów, nadaje fryzurze świeżość i puszystość. Jedyny defekt to trochę kiepska wydajność, ale za działanie i cenę można mu ten mały minus wybaczyć.




GorVita, Aloe Vera żel aloesowy - więcej na temat żelu aloesowego tutaj (klik). Bardzo wszechstronny produkt, który sprawdza się w pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Idealny do cery tłustej, mieszanej, suchej, wrażliwej - po prostu każdej. Jako posiadaczka cery mieszanej z tendencją do trądziku bardzo go sobie chwalę i stosuję często zamiast porannego kremu do twarzy. Pięknie nawilża, nie zapycha, wspomaga gojenie wyprysków, zmniejsza przebarwienia. Cudo!




Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem - uwielbiam ją i nie wyobrażam sobie jesieni/zimy bez tego produktu. Pomadka jest stworzona na bazie naturalnych składników (zawiera m.in. olejek sojowy i cukier trzcinowy bardzo wysoko w składzie). Doskonale ściera i usuwa martwy naskórek i suche skórki, a jednocześnie bardzo silnie nawilża, odżywia i regeneruje usta. Jest niesamowicie wydajna! Koniecznie spróbujcie :)




Bell, Matte&Nude - stosunkowa nowość firmy Bell, dostępna w Biedronkach. Matowe cienie dostępne są w 4 kolorach, ja wybrałam piękny, chłodny brąz. Cień prasowany, całkowicie matowy. Pięknie wygląda na powiece, rozciera się w bardzo ciekawy sposób (trochę jak gęsty, kremowy produkt). Jest trwały sam w sobie, a na bazie bez problemu wytrzyma od rana do nocy.




Golden Rose, Cat Walk Mascara - kosmetyk, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie daje efektu dramatycznych, sztucznych rzęs, ALE naprawdę ładnie wydłuża, pogrubia i co najważniejsze rozdziela rzęsy. Absolutnie nie skleja. Na duży plus zasługuje specyficzna szczoteczka, która umożliwia dotarcie do najmniejszej rzęsy w wewnętrznym kąciku oka. Tusz nie osypuje się, nie rozmazuje. Cena to zaledwie 10 zł, więc jak najbardziej warto.




Revlon Colorstay, kremowo-żelowy eyeliner - najlepszy eyeliner jaki do tej pory używałam. Ma bardzo przyjemną konsystencję, zachowuje się jak masełko - jest gęsty, kremowy, z łatwością nabiera się na pędzelek. Miękko sunie po powiece, zastyga i jest bardzo trwały. Nie rozmazuje się, nie kruszy, nie traci na intensywności, po prostu jak zastygnie tak utrzyma się od rana do wieczora. Kolor, który posiadam to 002 Brown Brun - przepiękny czekoladowy brąz z malutkimi srebrnymi drobinkami. Kolor iście jesienny, cudowny. Eyeliner kupiłam w drogerii internetowej, jeśli kogoś interesuje w jakiej to piszcie :)

Mogłabym Wam pokazać już kilku ulubieńców z kosmetyków, które kupiłam w czasie rossmannowskiej promocji, ale ja zawsze wychodzę z założenia, że nie ma co się spieszyć i lepiej dłużej potestować produkt żeby być w 100% pewnym swojej opinii :)



57 komentarzy:

  1. Pomadka z sylveco moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel aloesowy z chęcią wypróbuję bo mam cerę podobną do Twojej więc może i u mnie zdziała cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz żałowała. Na efekty trzeba trochę poczekać, ale warto. Ja naprawdę odczuwam dużą poprawę stanu mojej cery :)

      Usuń
  3. przepiękny blog, i super zdjęcia *.*, chętnie chciałabym zobaczyć efekty tego żelu.
    bo szukam czegoś co pomoże, zniwelować problem z niedoskonałościami i przebarwieniami na skórze ^^
    www.raczej-ruda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bardzo dziękuję za miłe słowa!
      Na efekty trzeba poczekać, nie są szybko widoczne gołym okiem, ale naprawdę zapewniam Cię - sama szybko odczujesz poprawę stanu swojej skóry.
      Polecam serdecznie ten żel, kosztuje niewiele (około 13 zł) i jest wielofunkcyjnym produktem :)

      Usuń
  4. Jak ja uwielbiam Twoje posty! Cały twój blog. Czegoś takiego brakowało mi w obserwowanych. Z ogromną niecierpliwością czekam na nowe posty :) Ten mnie zaskoczył, nie sądziłam, że można używać kosmetyków dla dzieci :) Mi jakoś tak głupio wziąć z półki :(( Ale te zapachy i wgl...kurczę, aż chyba kupię! :)

    http://jestem-edyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jest mi niesamowicie miło! Dziękuję!
      Co do kosmetyków dla dzieci - naprawdę nie ma się czym przejmować, takie kosmetyki z założenia mają być bardzo delikatne i skuteczne, więc z pewnością dobrze się sprawdzą na dorosłej skórze :)

      Usuń
  5. Żadnej z tych rzeczy nie testowałam, ale wyglądają ciekawie ;)
    Czym nakładasz ten eyeliner? Bo chyba muszę się zaopatrzyć w nowy pędzelek i szukam inspiracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ten eyeliner ma w zestawie pędzelek (całkiem przyjemny). Polecam zaopatrzyć się w malutki pędzelek w sklepie plastycznym, są zdecydowanie najbardziej precyzyjne. Długo używałam pędzelka do eyelinera z Essence, który też dobrze się sprawdzał.

      Usuń
    2. Faktycznie, wiele osób wspomina o pędzelkach z plastyka. Chyba zerknę ;)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym szamponem do włosów - moje szybko się przetłuszczają, co oznacza dla nich częste mycie, więc szukam delikatniejszych produktów do tego celu ;) Pomadkę również mam w planach zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten szampon ograniczył przetłuszczanie się włosów :) Jest delikatny, działa kojąco i uspokajająco na skórę głowy. Jest duża szansa, że zmniejszy wydzielanie sebum :)

      Usuń
  7. Muszę wreszcie wypróbować żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadkę z peelingiem znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie też dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  9. Nie znam Twoich ulubieńców, ale mam wielką chrapkę na tą pomadkę z peelingiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pomadkę z sylveco też ubóstwiam :) ale po ten żel aloesowy chce siegnac od dluzszego czasu i nie wiem dlaczego jeszcze go nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zdecydować na żel aloesowy. Szkoda, że dostępność jest kiepska. Polecam szukać w aptekach i sklepach zielarskich :)

      Usuń
  11. U mnie pomadka Brzozowa jest ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Próbowałam już tej pomadki od Sylveco i moim zdaniem jest naprawdę świetna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten tusz z GR ale u mnie nie robił nic ;x

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mnie ciekawi ta odżywcza pomadka z Sylveco, już dużo o niej czytałam, chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, bo naprawdę warto! Tylko 10 zł, a kosmetyk świetny :)

      Usuń
  15. W 100% rozumiem Twój zachwyt nad pomadką Sulveco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam produkty Ziaji, kazdy bralabym w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z nimi mieszaną relację - niektóre świetnie się u mnie sprawdzają, a inne kompletnie nie :)

      Usuń
  17. Czaję się ostatnio na pomadkę Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten aloesowy żel również bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajni ulubieńcy, zainteresował mnie najbardziej ten pierwszy szampon i cienie do powiek :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post
    Zapraszam do mnie :)
    Mój blog -> karolinyjia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu kupić tą pomadkę z peelingiem i powrócić do żelu aloesowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też żel aloesowy mnie zaciekawił - spróbowałabym go chętnie na włosy :) Chociaż jak miałam raz balsam do ciała aloesowy to bardzo go nie lubiłam.. używałam go co drugi dzień na nogi, byle tylko jak najszybciej się skończył :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców, ale o pomadce Sylveco czytałam wiele dobrego i mam na nią ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tych produktów, ale aloe vera mnie zaiteresował;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię Golden Rose ale tuszu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam lakiery Golden Rose, ale tuszu nie miałam jeszcze okazji wypróbować. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam szczerze, nie znam żadnego z wymienionych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na pomadkę z peelingiem mam ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno już chciałam kupić żel aloesowy, a ty mi o tym przypomniałas :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam tę pomadkę, ale jeszcze nie używałam. A żel aloesowy muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pomadkę Sylveco i ja mogłabym ogłosić ulubieńcem i to nie tylko miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tych kosmetyków jednak o niektórych słyszałam wiele :)

    OdpowiedzUsuń