wtorek, 22 grudnia 2015

Ulubieńcy grudnia 2015 cz.1

Cześć dziewczyny!


Czas podsumować grudzień. Dzisiaj zajmiemy się ulubionymi kosmetykami do makijażu. W tym miesiącu pojawią się dwa posty z serii "Ulubieńcy" - osobno makijaż, osobno pielęgnacja. W grudniu wyjątkowo dużo kosmetyków przypadło mi do gustu, więc postanowiłam zrobić dwa oddzielne wpisy zamiast jednego bardzo obszernego. 






Dzisiaj, jak wspominałam, opowiem Wam o kosmetykach kolorowych. Mam kilka naprawdę świetnych produktów, które z przyjemnością mogę Wam polecić.





Rimmel, Stay Matte, puder prasowany 001 Transparent - na chwilę obecną to mój ulubiony puder. Odcień transparentny idealnie pasuje do mojej bardzo jasnej cery. Puder ma całkiem niezłe krycie (zwłaszcza nakładany gąbeczką lub płatkiem kosmetycznym), dobrze matuje skórę na kilka godzin (w moim przypadku 4-5), bardzo ładnie wygląda na twarzy - wygładza skórę, pory są mniej widoczne. Wydajny, stosunkowo tani (nieco ponad 20 zł za 14g), dobrze dostępny, do wyboru jest kilka odcieni. Jedyny minus to mało estetyczne opakowanie, z którego ścierają się napisy - ale to tylko defekt estetyczny, najważniejszy jest bardzo dobry produkt.

Wibo, Baked Mix, bronzer do twarzy i ciała - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Kosmetyk wizualnie mnie zachwyca, uwielbiam takie różnobarwne zestawienia. Bronzer składa się z kilku dobranych kolorystycznie paseczków. Produkt sam w sobie ma ciepły odcień, ale naprawdę ładnie wygląda nawet na bardzo jasnej skórze. Podkreśla rysy twarzy, daje efekt skóry muśniętej słońcem, lekko rozświetla (zasługa maleńkich drobinek rozświetlających). Jest trwały, na mojej skórze utrzymuje się 6-7 godzin w bardzo dobrym stanie, potem zaczyna lekko tracić na intensywności (ale na szczęście nie schodzi w nieestetyczny sposób, nie zostawia plam). Cena niska, chociaż jak na markę Wibo to dość wysoka - około 20 zł. Na pewno warto wypróbować ten kosmetyk.





Maybelline, Color Tattoo, Creme de Rose 91 - kosmetyk pochodzi ze stosunkowo nowej serii "Creamy Mattes", czyli matowych, kremowych cieni. Odcień w słoiczku prezentuje się pięknie, wygląda na beż z domieszką różu. Na powiekach jest już mniej widoczny, właściwie tylko wyrównuje koloryt powieki i stanowi świetną bazę do dalszego makijażu oczu. Sprawdza się solo, kiedy chcemy mieć naprawdę minimalistyczny i delikatny makijaż oczu lub właśnie jako baza przedłużająca trwałość i podbijająca intensywność innych cieni. Na moich tłustych powiekach utrzymuje się w stanie nienaruszonym przez około 8 godzin, po tym czasie zaczyna delikatnie zbierać się w załamaniach. Nie przeszkadza mi ten efekt, bo jest naprawdę bardzo delikatny. Cień jest piękny i z pewnością sprawdzi się w wielu makijażach. Cena to około 25 zł.





Cien, błyszczyk Nude Lips nr 30 - błyszczyk kupiony jakiś czas temu w Lidlu za zawrotną cenę 8 zł. Naprawdę jest bardzo przyjemny. Kolor to śliczny nude, idealny na co dzień, szczególnie polecam osobom o chłodnym typie urody. Beżowo-różowy, lekko przybrudzony odcień - idealnie wpasowuje się w gamę moich ulubionych kolorów. Ma niezłe krycie jak na błyszczyk, chociaż (niestety) nie pełne. Jest gęsty, kremowy, nawilżający, delikatnie się klei, utrzymuje się na ustach do 2 godzin. Do tego piękny zapach owocowej gumy balonowej. Mam nadzieję, że te błyszczyki będą jeszcze dostępne w Lidlu.





Eveline, miniMAX, nr 685 - absolutnie świetny lakier. Na zdjęciu wyszedł zbyt różowo, w rzeczywistości to brudny, zgaszony róż z domieszką beżu. Pędzelek ma długi, przeciętnej szerokości, bardzo przyjemnie się nim maluje. Lakier nie tworzy smug, jest dobrze kryjący (2 warstwy w zupełności wystarczą), szybko wysycha i utrzymuje się na moich paznokciach 5 dni w idealnym stanie. Pojemność 5 ml, cena około 6 zł.

Lovely, Luxe Girl, nr 6 - ten lakier, a właściwie jego kolor, zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia na szafę Lovely w Rossmannie. Przepiękny fiolet, na żywo delikatnie wpadający w bordo. Ma ogromną ilość małych złotych drobinek, które dodają mu uroku. Na paznokciach wygląda przepięknie (na pewno pojawi się zdjęcie, najprawdopodobniej na Instagramie). Pędzelek podobny jak u Eveline - długi, średniej szerokości. Lakier nie tworzy smug, jest gęsty i dobrze kryje (również 2 warstwy wystarczą), wysycha stosunkowo szybko, utrzymuje się 3 dni w idealnym stanie. Pojemność 8 ml, cena około 6-7 zł.


Patrząc na moich ulubieńców na pewno wiecie już jaki kolor dominuje w moim makijażu. Ostatnio oszalałam na punkcie zgaszonych, przybrudzonych odcieni różu z większą lub mniejszą domieszką beżu.
Chętnie poznam Waszą opinię o tych kosmetykach (jeśli je znacie). Z przyjemnością poczytam o Waszych ulubieńcach :)


32 komentarze:

  1. Bardzo fajni ulubieńcy kochana. Ja też uwielbiam ten puder Stay Matt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze 2 kosmetyki dosyć mocno mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Color tattoo jeszcze nie miałam ale już tyle dobrego o nich się naczytałam że aż wstyd :) muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Creme de Rose od Maybelline :) Pięknie ujednolica koloryt moich powiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również lubię ten puder Rimmela :) kusi mnie bronzer Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ten bronzer Wibo jest fantastyczny no i cudnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rimmela Stay Matte znam, niezmiennie używam od chyba dwóch lat, albo nawet dłużej :) Lakiery są przepiękne, wpadły mi w oko, tak samo jak bronzer. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy żadnego nie używałam i ciężko mi się na cokolwiek zdecydować. Nie chcę na samym wstępie zrobić sobie krzywdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd, ja też niedawno zaczęłam używać :) W takim razie polecam najjaśniejszy bronzer z Kobo, jest delikatny i nie zrobisz sobie nim krzywdy, a naprawdę jakościowo jest bardzo dobry. Ten z Wibo również, ale on ma już bardziej konkretną pigmentację :)

      Usuń
  8. Nie znam żadnego z tych produktów. Wibo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko puder :) muszę poznać resztę ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder Stay Matte to mój ulubieniec już od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresował mnie ten kosmetyk z wibo. Pięknie wygląda! :) Puder znam, u mnie już widać denko. Mam także ten sam kolorek Color Tattoo, ma bardzo ładny kolor, ale na moich powiekach nie utrzymuje się zbyt długo. Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dzisiaj u ciebie duzo różowych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten Color Tattoo też jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten puder na swojej chciejliście ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też bardzo polubiłam ten bronzer z Wibo, a o błyszczyku z Cien chętnie przeczytam całą recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brązer z wibo świetnie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładne kolory lakierów do paznokci. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie róże zazwyczaj królują na wiosnę, teraz szaleję ze złotem ;) Color Tattoo też bardzo lubię, chociaż u mnie w codziennym makijażu wygrywa Creme de nude ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękna paletka, kolory bardzo moje
    Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne kolory tych lakierów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lakier z Lovely ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa tego błyszczyka z Lidla ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Żadnego z nich akurat nie znam. Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kojarzę wszystkie te produkty, choć miałam tylko lakiery i bardzo dobrze mi się sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten błyszczyk ma świetny kolorek!:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale ciekawi mnie puder z Rimmela :) A ten błyszczyk ma bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie chciałam powiedzieć, że róż dominuje w Twoim makijażu, ale ja też go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń