piątek, 8 stycznia 2016

Naturalne, ziołowe, czarne mydło - Trawy i Zioła Agafii

Cześć dziewczyny!


Kosmetyki rosyjskie są bardzo popularne, ja zainteresowałam się nimi dosyć późno - ale lepiej późno niż wcale. Na Mikołajki dostałam (od mamy) Naturalne, ziołowe, czarne mydło do pielęgnacji ciała i włosów - Trawy i Zioła Agafii. Używam tego kosmetyku od miesiąca, więc mogę już wyrazić swoją opinię na jego temat. 





Od producenta:
Mydło zostało stworzone na bazie mądrości wielu pokoleń mieszkańców Syberii (doświadczenie i tradycja). Ponad dwa lata kosmetolodzy opracowywali unikalną formułę idealną do pielęgnacji całego ciała. Wybrali oni 37 leczniczych ziół oraz środek pieniący na bazie naturalnych saponin zawartych w czerwonym i białym korzeniu myjącym.
Aby utrzymać właściwości lecznicze ziół, użyta została metoda "tłoczenia na zimno".
Wszystkie ekstrakty i olejki zawarte w produkcie są dobre dla pielęgnacji zarówno ciała jak i włosów, dzięki czemu można skorzystać z mydła jako żelu pod prysznic, szamponu. 





Mydełko znajduje się w dużym, plastikowym, zakręcanym pudełeczku. Opakowanie jest przezroczyste, więc na pierwszy rzut oka widać jaki jest poziom zużycia. Z łatwością można wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku, nie ma z tym problemu nawet pod koniec użytkowania. Oryginalnie mydło było zabezpieczone plastikową nakładką i dołączona była ulotka (niestety po rosyjsku, więc nic nie zrozumiałam). Na opakowaniu znajduje się etykieta w języku polskim, więc bez problemu można wczytać się w informacje i obietnice producenta. Jest też skład, data ważności i wszystko co być powinno :)

Zapach jest piękny! Ziołowy, roślinny, naturalny. Dla mnie nawet trochę leśny :) Coś wspaniałego.

Konsystencja jest bardzo ciekawa. Jeżeli używałyście już czarne mydło to wiecie jak to wygląda. Gęsta, ciągnąca się papka, którą bardzo łatwo wydobyć z opakowania. Mydło w opakowaniu wygląda na czarne, ale po nabraniu odrobiny na dłoń widać inną barwę - lekko brązową, bursztynową. Kosmetyk wygląda cudownie, a to za sprawą prawdziwych liści zatopionych w mydle. Nie wiem jakie to liście, nie pytajcie, nie znam się :)





Mydło świetnie się pieni. Pewnie jest to zasługa SLS, ale również mydlnicy. Potrzeba dosłownie odrobinkę do umycia ciała czy włosów. Piana jest delikatna i bardzo łatwo się spłukuje. Mydło rewelacyjnie oczyszcza. Sprawdza się do mycia całego ciała, twarzy i włosów - jednak jeżeli macie wrażliwą skórę ciała i głowy to polecam go stosować kilka razy w tygodniu, nie codziennie. Do twarzy podobnie, ja używam go 2-3 razy w tygodniu. Skóra jest oczyszczona, miękka, gładka. Kosmetyk najlepiej sprawdza się u mnie w pielęgnacji włosów. Od kiedy go używam zauważyłam, że włosy są po nim wspaniale oczyszczone, ale też mocniejsze i nie wypadają już tak bardzo jak wcześniej. W składzie ma krwawnik pospolity, rumianek i pokrzywę (podejrzewam, że to główny sprawca poprawy kondycji moich włosów).  Olej sojowy i lniany, witamina E, wosk pszczeli nadają miękkość, gładkość, sprawiają że fryzura ładnie się układa i nie ma problemu z rozczesaniem włosów po umyciu.





Mydło nie podrażniło mojej skóry, nie wywołało reakcji alergicznej. Trzeba jednak mieć świadomość, że może tak się zdarzyć, bo w składzie jest dużo wyciągów z roślin. Nie polecam stosować go codziennie, bo może trochę wysuszać. Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy mi na pewno na pół roku lub nawet dłużej. Pojemność 500 ml kosztuje 30-40 zł, w zależności od tego gdzie kupicie.

Jestem bardzo zadowolona z tego mydła i z ogromną przyjemnością wypróbuję inne warianty.

24 komentarze:

  1. Prezentuje się naprawdę zacnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że może trochę wysuszać, mam bardzo suchą skórę więc odpada. Za miesiąc wybieram sie do Rosji, czas tworzyć listę zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się prezentuje.Ja jeszcze nie miałam rosyjskich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. To mydełko prezentuje się baardzo ciekawie:) Ja jeszcze nie miałam nic z tej firmy ale kusi mnie bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chmm..prezentuje się ciekawie,cena też według mnie nie tania ale lubię testować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna mam ochotę na
    wypróbowanie takiego mydelka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo się słyszy na temat tych mydeł, wyglądają interesująco, ale obawiam się, że mogłoby mnie za bardzo wysuszyć, a jednak cena jest dość wysoka, więc boję się eksperymentów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz suchą i wrażliwą skórę to tak, mogłoby wysuszyć :( Ja lubię takie mocniejsze oczyszczenie raz na jakiś czas :)

      Usuń
  8. bardzo lubię tę firmę, co prawda dwno już nic od nich nie miałam, ale pamiętam, ze najbardziej spodobało mi się mydło jakieś na c.. :D nie mogę sobie przypomnieć!

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam czarne mydło ale z avon. bardziej peeling niż maska do włosów.. ale chętnie sprawdzę tez i to :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze w końcu wypróbować tych mydeł, bo same pozytywne recenzje czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie to mydło już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj moja sucha cera nie polubiłaby go :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. moje czeka w zapasach :D jestem go mega ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Troszkę przeraża mnie kolor, ale może jakbym zaczęła stosowac to bym się przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ono tylko w opakowaniu wygląda na takie czarne :) Po nabraniu odrobiny na dłoń widać już, że jest delikatnie brązowe, lekko transparentne. Kolor absolutnie nie ma żadnego wpływu na użytkowanie, żadnych skutków ubocznych ;)

      Usuń
  15. Już dawno mam ochotę na to mydło :) jestem bardzo ciekawa jakby się u mnie sprawdziło ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawi mnie te mydło. Nigdy nie miałam, a fajnie o nim napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam to mydeło! Po chyba roku kończy mi się opakowanie i na pewno kupię kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę je wypróbować! Zwykle kupuję arabskie czarne mydła, czas poznać i rosyjskie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam kiedyś, ale u mnie zapach był tragiczny, a fee :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Może bym się skusiła, ale na coś o owocowym zapachu :>

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę je w końcu wypróbować, zbieram się na zakupy w skarbach syberii :)

    OdpowiedzUsuń