środa, 27 lipca 2016

Ulubieńcy lipca 2016 - Tołpa | Ziaja | Lily Lolo | Catrice | Smart Girls Get More

Cześć Dziewczyny!

Wracam po długiej przerwie. Dużo obowiązków i trochę komplikacji w życiu prywatnym złożyło się na to, że niestety nie miałam czasu i możliwości pisać regularnie postów. Na szczęście już wracam i mam nadzieję, że Wy również z przyjemnością powrócicie do czytania moich postów :)

Dzisiaj przyjemny temat, a mianowicie ulubieńcy. Z ogromną radością przedstawię Wam kilka produktów z kolorówki i pielęgnacji, które bardzo przypadły mi do gustu i są godne wypróbowania. 







Na nowo odkryłam (trochę zapomniany przeze mnie) prasowany cień do powiek Lily Lolo w odcieniu Stark Naked. Producent opisał go jako matowy, beżowo-różowy odcień. Z tym matem to nie do końca tak jest. Cień jest piękny, matowo-satynowy. Odcień jaśniutki, śliczny, pięknie rozświetla spojrzenie. Cień jest trwały, nie osypuje się i nałożony na korektor (lub jakąkolwiek bazę) nie roluje się i nie zbiera w załamaniach. Ostatnio nie mam czasu na wymyślny makijaż i z ogromną przyjemnością używam tylko tego cienia na całą ruchomą powiekę, a efekt jest naprawdę przyjemny. Cena tego cienia to około 42 zł, pojemność 2g, opakowanie zawiera małe (ale dobrej jakości) lusterko. 


Na paznokciach zazwyczaj goszczą u mnie delikatne, jasne odcienie. Moim ogromnym ulubieńcem jest Catrice, Luxury Nudes, odcień 11 Hidden&Forbidden Rose. Przepiękny beżowy odcień z domieszką różu. Ma w sobie delikatne, bardzo maleńkie drobinki, które nadają pomalowanym paznokciom ładny, elegancki połysk. Lakier jest kremowy, do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Pędzelek bardzo wygodny, gęsty i dobrze wyprofilowany. Lakier na moich paznokciach utrzymuje się 3-4 dni. Pojemność 10 ml, cena około 11 zł.


Jako prawdziwa pomadkoholiczka nie mogłam nie umieścić w ulubieńcach produktu do ust. Bardzo dużym zaskoczeniem (oczywiście pozytywnym) jest dla mnie pomadka Long Lasting Love Lipstick z firmy Smart Girls Get More (moja w odcieniu 02 In The Bath). Pomadka ma bardzo ładny odcień beżu z minimalną domieszką brudnego, chłodnego różu (wszystkie kosmetyki kolorowe, które dzisiaj Wam pokazuję mają taki sam odcień :) ). Jest bardzo kremowa i komfortowa w noszeniu na ustach. Pigmentacja jest dobra, pomadka daje bardzo ładny kolor. Nie ma w sobie żadnych drobinek, ale nadaje ustom bardzo ładny połysk charakterystyczny dla kremowych pomadek. Utrzymuje się całkiem ładnie, około 3 godzin. Serdecznie polecam wypróbować te pomadki, kolorów do wyboru jest dużo - każdy znajdzie coś dla siebie. Pojemność 4,8 g i cena około 8 zł.







Moja skóra jest wrażliwa i problematyczna, muszę ją traktować delikatnie. Bardzo polubiłam natłuszczający olejek myjący, kuracja dermatologiczna z serii Med firmy Ziaja. Produkt rzeczywiście ma postać olejku, ale w kontakcie z wodą staje się bardziej kremowy i wytwarza lekką piankę podczas mycia. Kosmetyk doskonale oczyszcza skórę, ale robi to bardzo delikatnie. Podczas jego stosowania mam uczucie, że już podczas mycia moja skóra jest pielęgnowana. Olejek radzi sobie z wszelkimi zanieczyszczeniami, sebum, kurzem, potem i resztkami makijażu. Skóra jest czysta, miękka, gładka i nawilżona po jego zastosowaniu. Nie przyczynia się do pogorszenia stanu mojej cery skłonnej do trądziku. Jest bardzo wydajny, pojemność to 270 ml, cena około 20 zł.


Skóra w okolicach moich oczu jest sucha i potrzebuje dobrego nawilżenia. Szukając kremu idealnego skusiłam się na nawilżający krem łagodzący pod oczy z serii Green firmy Tołpa. To pierwszy (i jak na razie jedyny) kosmetyk Tołpy, który tak bardzo mi się podoba. Krem jest gęsty, ale nie tłusty. Bardzo przyjemnie i łatwo się rozprowadza, wchłania się stosunkowo szybko i dobrze sprawdza się pod makijażem. Rzeczywiście jest łagodny i nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Bardzo przyjemnie nawilża, niweluje uczucie suchej i ściągniętej skóry pod oczami. Delikatnie wygładza i sprawia, że skóra wokół oczu jest miękka. Bardzo przyjemny krem, który warto wypróbować. Pojemność 17 ml, cena około 23 zł.


Znacie moich ulubieńców? Może przekonałam Was do wypróbowania któregoś z tych kosmetyków? Chętnie poczytam o Waszych ulubieńcach :) 

niedziela, 3 lipca 2016

Zakupy! Ziaja | Golden Rose | Lovely | Rival de Loop | Catrice...

Cześć Dziewczyny!

Uśmiecham się pisząc tego posta. Dlaczego? Bo posty tego typu są jednymi z moich ulubionych! Widzicie już po tytule wpisu, że dzisiaj z przyjemnością pokażę Wam moje kosmetyczne nowości. Podpatrzycie co u mnie nowego i będę bardzo wdzięczna, jeśli dacie znać w komentarzach co najbardziej Was zainteresowało. Zapraszam :) 




Intimelle, Delikatny żel do higieny intymnej
Bardzo lubię te żele do higieny intymnej i systematycznie do nich wracam. Jest kilka wersji do wyboru, ja tym razem zdecydowałam się na wariant z korą dębu przeznaczony do skóry skłonnej do podrażnień. Żel ma ładny, krótki skład (bez SLS i SLeS). Jedyny defekt tych żeli to ich bardzo rzadka konsystencja, ale można się do tego przyzwyczaić. Dostępne są w Naturze, kosztują kilka złotych (7-8) za buteleczkę o pojemności 400 ml.

Isana, Zmywacz do paznokci
Wiecie, że to mój ulubiony zmywacz do paznokci. Do tej pory nie znalazłam lepszego. Świetnie radzi sobie ze zmyciem każdego lakieru, jest wydajny, nie przesusza płytki paznokci. Dostępny w każdym Rossmannie w cenie 6 zł (250 ml). 



Isana, Lekki olejek do włosów 
Nowość, którą wypatrzyłam na półce w Rossmannie szukając czegoś do zabezpieczenia końcówek. Olejek przeznaczony jest do włosów cienkich i normalnych. Zawiera olej awokado, babassu i abisyński. Jestem bardzo ciekawa jak będzie się sprawdzał na moich cienkich włosach. 100 ml w cenie około 10 zł. 

Isana, Suchy szampon
Stały bywalec mojej łazienki. Kończę jedno opakowanie i kupuję kolejne. Bardzo lubię ten szampon, spełnia wszystkie moje oczekiwania. Zostawia delikatnie siwą poświatę na włosach (można ją lekko wyczesać) przez co może nie przypaść do gustu brunetkom. 200 ml, cena 10 zł.



Ziaja, Krem ogórek
Bardzo lubię ten krem, to moje drugie opakowanie. Przeznaczony jest do cery mieszanej i normalnej. Lekki, szybko się wchłania, dobrze nawilża i pomógł mi w pozbyciu się większości podskórnych wyprysków. 100 ml w cenie 9 zł.

Ziaja, Cupuacu, Brązujące mleczko do ciała nawilżająco-odżywcze
Jakiś czas chodziłam dookoła tej nowej serii Ziaja i nie wiedziałam na co się zdecydować. Wybór padł na mleczko brązujące. Kosmetyk zawiera masło karite, olej z orzechów brazylijskich i makadamia. Pierwsze wrażenie mam bardzo pozytywne, ale na razie nie będę się wypowiadać. Będzie osobna recenzja. Mleczko ma pojemność 300 ml, kosztuje 13 zł.



Rival de Loop, Krem pod oczy Zielona Herbata 
Nowość, która skusiła mnie ze względu na swój oryginalny wygląd. Krem pod oczy zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, który wykazuje działanie antyoksydacyjne i zapewnia skórze młodzieńczy wygląd. Producent obiecuje, że krem silnie nawilża i zapobiega powstawaniu drobnych zmarszczek. Zobaczymy jak poradzi sobie z moją wymagającą skórą pod oczami. Pojemność 20 ml, cena 20 zł.

Babydream, Extra Sensitive, krem pielęgnacyjny dla niemowląt i dzieci
Ja już niemowlakiem ani dzieckiem nie jestem, ale kosmetyki dla maluszków bardzo lubię. Krem jest gęsty, treściwy, nie zawiera kompozycji zapachowych, nadaje się do wrażliwej skóry. Zawiera olej migdałowy i pantenol. Mam nadzieję, że będzie dobrze sprawdzał się na mojej skórze podrażnionej przez kuracje przeciwtrądzikowe. 100 ml, cena 8 zł.



Wibo, Gel Like Top Coat
Top coat, który ma dawać efekt żelowych paznokci i przedłużać trwałość lakieru. Nie wypowiem się jeszcze na jego temat, zaczynam testować. 8 zł/8,5 ml.

Rimmel, 60 Seconds Super Shine
Przepiękny kolor koralowej czerwieni - odcień 430 Coralicious. Lakier ma bardzo fajny, gęsty i wyprofilowany pędzelek. Tak jak wyżej, nie wypowiem się jeszcze na jego temat. Dokładnej ceny nie znam, bo to prezent od siostry, ale podejrzewam że lakiery Rimmel nie kosztują więcej niż 15 zł. 

Sally Hansen, Hard As Nails Xtreme Wear
Nigdy nie miałam lakierów z Sally Hansen, więc nie wiem czego się spodziewać. Mam odcień 455 Mauve Over, który jest po prostu przepiękny (ostatnio mam fazę na takie odcienie). Cena około 16 zł.

Catrice, Luxury Nudes
Kolejny lakier, który dostałam od siostry. Zadziwiające jak dobrze zna mój gust :) Kolor jest przepiękny (11 Hidden & Forbidden Rose), najprościej określić go mianem brudnego różu z domieszką beżu. Przepięknie wygląda na paznokciach. W przypadku tego lakieru również nie znam dokładnej ceny, ale lakiery Catrice kosztują w granicach 10-11 zł.



Lovely, Extra Lasting
Bardzo długo szukałam tego produktu w kolorze nr 1. W końcu znalazłam i naprawdę warto było trochę za nim pobiegać. Miałam już wcześniej tą matową pomadkę w nr 2 i lubiłam ją za trwałość, matowe wykończenie i brak przesuszenia. Nowy egzemplarz nie zawiódł mnie pod względem jakości, a kolor jest absolutnie piękny. Pomadka dostępna w Rossmannie za 10 zł.

Golden Rose, Color Sensation Lipgloss
Bardzo znany błyszczyk Golden Rose. Nie wiedziałam na jaki odcień się zdecydować, bo (jak pewnie same wiecie) wybór jest duży i trudny. Ostatnio jestem monotematyczna w doborze odcieni lakierów i produktów do ust, wszystko w tej samej tonacji. Błyszczyk mam w kolorze 127, jest gęsty, świetnie napigmentowany, trwały, a jego zapach to cudo - ja wyczuwam karmel. Cena około 13 zł.


To już wszystkie moje zakupy z maja i czerwca. Znacie te kosmetyki? A może coś Was zainteresowało?